Nie potrafię przestać. Nie wiem, kiedy praca zmieniła się w obsesję, ale od dawna nie chodzi już o ustalenie czegokolwiek. Po prostu nie mogę przestać o niej myśleć. I na nią patrzeć. To silniejsze...
Miałem kiedyś takiego kumpla, Igora, który był cholernie zafiksowany na punkcie dojrzałych kobiet. Chodziło rzecz jasna o aspekty seksualane, a o co niby innego? Przecież nie miał zamiaru gadać o nich w kontekście odchowanych...
Babie Doły, trzy tygodnie po oddelegowaniu Klaudii, godziny poranne. Sebastian czekał w rogu parkingu przy jednostce. Na przednim siedzeniu leżał bukiet czerwonych róż, a on z niecierpliwością wyglądał pojazdu Klaudii. Był niedzielny październikowy...
Powiedz… Naprawdę wierzyłeś, że po tym wszystkim mogło być inaczej? Że któryś z tych naszych ostatnich wieczorów – z piwem, winylami i tobą wtulonym we mnie jak dziecko – mógł coś jeszcze naprawić? Może...
Polskie morze. 770 kilometrów wybrzeża i dziesiątki leżących na nim wsi, miasteczek i miast, do których przyjeżdżają ludzie spragnieni kąpieli słonecznych na ciepłym piasku, jedzenia gofrów i radosnego wystawiania swego ciała na uderzenia słonych...
W lipcu Janek zamierzał wziąć trzy tygodnie urlopu. Wybierał się na Mazury, popływać na swojej Sasance, którą nazwał „Aretuza”. Kupił ją dwa lata temu od kolegi ojca, który przestał już pływać. Jacht był w...
Pociągni mię: zá tobą pobieżemi! Wprowádź mię do komnát swoich / á będziemy rádowáć się y upáiać miłośćą więcéy niż winem. (CANTICUM CANTICORUM 1, 4) AD MCXXII. III nonas Iunii...
Gdy odłożyłam długopis na ciemny blat biurka, oczy miałam pełne łez. Zagryzłam wysuszoną wargę i znów przeczytałam skierowane do niego słowa. Potem wstałam i znalazłam wyszukaną, kremową kopertę. Czując, że oddaję mu ostatnią już...
W przedsionku haremu panował głęboki półmrok. Mnesarete, która trafiła tu wprost z zalanego słońcem dziedzińca, przez dłuższą chwilę mrugała oczami. Klęczała na gładkiej, chyba marmurowej podłodze. Kolana, którymi o nią uderzyła, upadając, wciąż pulsowały...
Powietrze w sali matematycznej było ciężkie niczym ołów. Charakterystyczna woń kredy i taniego papieru podręczników ustępowała powoli zapachom niesionym przez wchodzących uczniów. Kwaśny pot wygrywał walkę o prymat z nachalnymi kosmetykami dziewczyn, zaś nieznośny...
14 Długo zbierała siły, by odbyć tę rozmowę. Radość z odzyskania Masynissy, wspólnie spędzane noce i nie tylko noce, gorączkowe przygotowania do ceremonii ślubnej, gdyż książę, a właściwie król Numidów, chciał przed bogami i...
Siedem lat po śmierci chor. Radosława Gancarza. Darłowo. Uśmiechnęła się, widząc biegnącego w jej stronę szkraba. Cały Radek, jego ojciec. Miała jego zdjęcia z dzieciństwa. Widziała te podobieństwa. Te same oczy, ten sam uśmiech....
Wjeżdżali do śpiącego jeszcze miasta otulonego poranną mgłą. Kolejny raz próbował przeciągnąć się, lecz wąska przestrzeń między fotelami skutecznie mu to uniemożliwiała. Przez chwilę oglądał paryskie uliczki budzone promieniami wschodzącego słońca. Starał sobie przypomnieć ...
Głos miłégo mego! Oto ten idźie skacząc po górách / przeskákuiąc págórki. (CANTICUM CANTICORUM 2, 8) AD MCXXII. Januaris et Februaris. Mare Internum et Venetia Rok 1122, styczeń i luty. Morze Śródziemne...
Maria zwykle zaczynała słuchać radia, kiedy za oknem robiło się już ciemno. Zasiadała w welurowym fotelu z kieliszkiem białego wina w dłoni i zatapiała się w muzyce koncertów symfonicznych. Zamykała oczy i pozwalała sobie...
Pierwszy dzień po powrocie z CSSMW. 2 Darłowski Dywizjon Lotniczy Marynarki Wojennej. Druga połowa listopada. – Słuchaj, Radek, co ja ci złego zrobiłem, że tak mi robisz na złość? – zapytał dowódca dywizjonu,...
– Jeśli jest pani poważna, to zapraszam jutro na Ogrodową 12. Duży biały dom, na domofonie jest tylko jeden przycisk, proszę mnie poprosić. – Dobrze, będę jutro około czternastej… Karol odłożył słuchawkę nie starając...
– Do kurwy z tym wszystkim! – wrzasnął Paweł i rzucił butelką przed siebie. Butelka świsnęła tuż koło mojego ucha, przeleciała cały pokój i rozbiła się na ścianie. – Stary, nie rób tak – powiedziałem do niego. – Słuchaj, mówię o...
Strona zawiera treści przeznaczone
wyłącznie dla osób pełnoletnich
Aby kontynuować,
musisz potwierdzić,
że ukończyłeś 18. rok życia.