Kategoria

NE

Czas siewu (Ravenheart)

Wieczór zapadał powoli, jak to zwykle bywa letnią porą. Słońce, zmęczone całodzienną wędrówką po nieboskłonie, powoli przygasało. Jasna, złocista kula pociemniała, poczerwieniała, aż w końcu rozlała pomarańczową łuną na horyzoncie. Cienie wydłużyły się, a...

Dorota (jestem)

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 11 czerwca 2013 roku. – A może się rozbierzesz? – zapytałem. Decyzja została już podjęta. Dzisiaj lub...

Odnaleźć swoje miejsce (Ravenheart)

Kiedy zrozumiałam, że jestem nimfomanką? Właściwie, to chyba nigdy. To znaczy, oczywiście, ja doskonale zdaję sobie z tego sprawę, kim jestem – ale najpierw starałam się tę świadomość z siebie wyprzeć, a teraz to...

e-f: Aiko (MRT_Greg)

Cienka błyskawica rozdarła szary kłąb chmur. Zazwyczaj ponad neonami Tokio widać był czarną nieskończoność kosmosu. Tego wieczoru przysłonięta została ciężkimi, burzowymi chmurami, w których groźnych ciemnoszarych obłokach tonęły strzeliste szczyty wieżowców. Tokyo Tower ze...

Perska Odyseja XVI: Trzy zdrady (Megas Alexandros)

Kassander dotarł do Persepolis późnym wieczorem, eskortowany przez dwa tuziny tesalskich jeźdźców. Mimo szczupłości owego oddziału, jego pojawienie się pod zamkniętymi już na noc bramami wywołało wśród trzymających tam wartę żołnierzy znaczne poruszenie. Naradzali...

Wielkanoc. Marta i strażacy (Historyczka)

Tradycja zgodnie z którą strażacy polewają domy w lany poniedziałek, sięga w naszej wsi zarania dziejów. Jak również to, że potem chodzą po domach, żeby zbierać pieniądze na Ochotniczą Straż Pożarną. Marta została w...

Basza VII (AnonimS)

Nastąpiła długo oczekiwana środa. Punktualnie o 18.00 zjawił się w hotelowym barze. Kobieta już czekała, popijając drinka. W ręku trzymała aparat fotograficzny, umówiony znak rozpoznawczy. Na pierwszy rzut oka wywierała wrażenie korzystne. Dość wysoka...

Te przeklęte drony (Maksim Wolff)

Noc była spokojna i ciepła, las pachniał żywicą i wysuszonym igliwiem. Szła samotnie, okryta czarną peleryną, z głową ukrytą pod kapturem. Krok za krokiem, bez pośpiechu, patrząc w ciemność przed sobą, kroczyła ścieżką zaczynającą...

Krok naprzód (VBR)

Mężczyzna w koszuli w czerwoną kratę wyciągnął rękę i uścisnął szczupłą dłoń księdza proboszcza. Duchowny uśmiechnął się przyjaźnie, po czym powiedział: – Panie Tomaszu, wiążę z panem nadzieje – wbrew temu, czego spodziewał się...

To coś jest w nas (Radosky)

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, jak to jest być… penisem? Ja wiem. Jestem w nim uwięziona. Kim jestem? Niektórzy, by powiedzieli, że demonicą, duchem, zwykłym urwipołciem albo pospolitym huncwotem. Mogłabym mnożyć te pejoratywne określenia w...