Nazajutrz przy śniadaniu Tais oznajmiła swoją wolę. – Pozostaniemy w Delfach jeszcze trzy tygodnie. W tym czasie będę pozować rzeźbiarzowi Bryaksisowi. Stworzy on posąg dla sanktuarium Apollina. Dzięki temu uzyskam prawo zwrócenia się do...
Kuba mówi: To była noc, o której w porannych wiadomościach mówi się, że szczęście, żeśmy ją przetrwali. Gęsta od mroku i żaru, przeganiająca ponad krainami niszczycielskie burze, zrywające dachy, niszczące dobytek i miotające bydłem....
Kiedy wychodziłem spod prysznica, czułem się jakbym połknął kowadło. Perspektywa bacznej obserwacji przez nauczycieli do końca wyjazdu nie dawała mi spokoju, niweczyła wszystkie moje plany. Właściwie ciężko było mieć jakiekolwiek oczekiwania, nie wiedziałem przecież...
Zapłacił kierowcy i wysiadł z samochodu nie czekając na resztę. Spoglądał za oddalającą się taksówką aż zniknęła za szeroką bramą z kutego żelaza, po czym odwrócił się w kierunku budynku. Stojąc na półkolistym podjeździe,...
Z nieprzyjemnym, mlaszczącym odgłosem upadł w głębokie błoto. Odruchowo przycisnął dłoń do rany, choć wiedział, że niczego tym nie zmieni. Chciał wstać, podparł się wolną ręką, ale zabrakło mu sił. Położył się i pozwolił nadejść...
Gylippos chciał się upić.Potrzebował tego od dnia, w którym posiadł Chloe, a potem zabił czterech lokryjskich rozbójników. Czuł, że tylko wino może przygłuszyć jego gorycz i wściekłość. Gorycz wywołał fakt, że choć po śmierci...
Meszalim słyszał, jak nadchodzą. Ich kroki dudniły mu w uszach, jeszcze zanim pierwszy Lokryjczyk wkroczył w krąg światła. Młodzieniec kocim ruchem podniósł się ze swego miejsca przy ognisku. Tais posłała mu pytające spojrzenie. Czy...
Kiedy wszystko idzie po naszej myśli, nasze oczekiwania rosną, wyobrażamy sobie, że jeśli tak dalej pójdzie, dotrzemy do upragnionego celu. Każdy człowiek posiada swoje wielkie nadzieje, swoje cele. Dla jednych może to być odnalezienie...
Zabawne jak to w życiu bywa. Raz na wozie raz pod wozem, istna sinusoida zdarzeń, emocji, zachowań… Przez całą młodość poznawałem życie od każdej możliwej strony. Przez pierwsze pięć lat w cieplutkich pieleszach, rodzinnego...
Pod namiotami istnieje pewna prawidłowość, która niestety nie jest zbyt korzystna dla tych, którzy lubią dłużej sobie pospać. Polega ona na tym, że każdy kładzie się spać, o której chce, a wstaje razem ze...
Wczesnym rankiem opuścili Amfissę, kierując się w stronę masywu Parnasu. Góra, na której wedle wierzeń zamieszkiwać miał boski Apollo, pyszniła się na horyzoncie bielą swoich śniegów. Przewodnik oznajmił im, że ominą ją od południa...
Gylippos miał rację. W Koryncie wybuchły zamieszki. Meszalim stał oparty o reling, patrząc na oddalające się z każdą chwilą miasto. Ciemne słupy dymu unoszące się nad dzielnicą portową odcinały się wyraźnie od granatowego nieba...
Dorota wyjrzała przez okno. Jednak przyjechali! Wszyscy! Z Michałem i Lili utrzymywała sporadyczne kontakty, pozostałych nie widziała jednak od ponad dziesięciu lat. Cieszyła się na to spotkanie już od kilku tygodni, choć zapraszając ich,...
Natalia Pawliczenko zdobywała doświadczenie na wielu wojnach. Legenda Rosyjskiej Damy, jak ją później nazwano, tworzyła się przez całe lata. Jej kariera wojskowa rozpoczęła się w dziewięćdziesiątym piątym roku, gdy jako dziewiętnastoletnia ochotniczka pojechała do...
Mówią, że od przybytku głowa nie boli. Mnie jednak trudno było uwierzyć w prawdziwość tego zdania. A przynajmniej w sytuacji, w której się właśnie znalazłem. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że to istna...
– Wybiegłam z domu, gdy tylko twój sługa przyniósł mi wiadomość! – Likajna już w progu unosiła ręce. Wpadły sobie z Tais w ramiona na środku przedpokoju, w połowie drogi między Heraklesem i łanią...
Tais zażywała właśnie porannej kąpieli, gdy sługa przyniósł wiadomość. Meszalim, młody eunuch sprowadzony z odległej Syrii, wszedł do łaźni swej pani z oczyma wbitymi w podłogę. Wiedział, że podczas kąpieli Beotka lubi mieć przy sobie dziewczęta. Zwłaszcza swą ulubioną...
Dedykowane Martusi, mojej muzie. [trochę już nieaktualne, ale niech zostanie na pamiątkę czasów, które już nie wrócą] Wyskakująca na Gadu-Gadu wiadomość wyrwała Bartka z letargu. Najechał kursorem na „chmurkę” nad zegarem systemowym i otworzył...
W naddunajskim Linz musiałem spędzić kilka godzin tak, aby mój przerzut do Pragi można było wykonać późnym wieczorem, tuż po zmroku. Jako, że mieliśmy połowę czerwca, miałem kilka godzin wolnego. Przeszedłem się po mieście,...
Ocknąłem się. Wokół było spokojnie, jeśli nie liczyć świergotu ptaków i odgłosów dobiegających z pobliskiego jeziora. Powoli podniosłem jedną powiekę i upewniłem się, że nie śpię. Bo to, co właśnie odczuwałem, miało prawo wydawać mi się snem....
Strona zawiera treści przeznaczone
wyłącznie dla osób pełnoletnich
Aby kontynuować,
musisz potwierdzić,
że ukończyłeś 18. rok życia.