Kategoria

NE

Dwadzieścia trzy. I pół (Miss.Swiss)

Rozpoznał ją od razu, gdy tylko stanęła w drzwiach hotelowej restauracji. Wstrzymał oddech. Nie zmieniła się. Wyglądała czarująco. Jak kiedyś. Miała na sobie elegancką, szafirową sukienkę, czyżby tę samą, pomyślał, co wtedy? Nie, raczej...

Żegnaj Lizbono II (Miss.Swiss)

Słowa te, a może ton, którym zostały wypowiedziane, przepełniły mnie trwogą. Wzdrygnąłem się, czując przebiegający po krzyżu dreszcz. Nie był to dreszcz pożądania, lecz raczej przeczucia nadciągającego niebezpieczeństwa. Znieruchomiałem. Ucałowawszy chłodne teraz wargi Áurei,...

Opowieść helleńska: Kassander V (Megas Alexandros)

Herakliusz, bo tak było na imię posłańcowi spod Ephyry, wpółleżał na swym łożu i pochłaniał kolejne kawałki pieczonej baraniny. Od dwóch dni i dwóch nocy nie miał w ustach jedzenia i wyglądało na to,...

Opowieść helleńska: Kassander IV (Megas Alexandros)

Kassander konał. Przywiązany do łóżka skórzanymi pasami, rozpalony gorączką, z deseczką wciśniętą między zęby, by w paroksyzmie bólu nie odgryzł sobie języka, trząsł się jakby z zimna, choć od pobliskiego kominka buchał żar. W...

Opowieść helleńska: Kassander III (Megas Alexandros)

„Teraz, po Gaugameli, nawet Spartanie zmądrzeją”. Wypowiadając te słowa na bankiecie u Aspazji, Kassander nie wiedział, jak bardzo się mylił. Spartanie bynajmniej nie zmądrzeli. Gdy wieść o kolejnym triumfie Aleksandra dotarła do Lacedemonu, nie...

Opowieść helleńska: Kassander II (Megas Alexandros)

– Zdrowie boskiego Aleksandra! – wzniosła toast hetera Aspazja. Upiła łyk z wielkiego, pozłacanego pucharu i przekazała go Kassandrowi. Ten wypił więcej, a następnie puścił puchar w długą drogę dookoła sali. Był to już...

Opowieść helleńska: Kassander I (Megas Alexandros)

Kassander lubił Korynt. Nie było to wcale częste wśród żołnierzy z macedońskiego garnizonu. Wielu z pobratymców Kassandra gardziło gwarnym, wiecznie ruchliwym miastem i jego portem pełnym egzotycznych woni, szemranych tawern oraz tanich kobiet. Trackim...

Rudowłosa I (seaman)

Pilnujący drewnianej palisady strażnicy przeklinali szpetnie i co rusz przytupywali dla rozgrzewki. Obrzucając się niewybrednymi epitetami, rozpychali się nawzajem w walce o miejsce przy niewielkich paleniskach, równomiernie rozmieszczonych wzdłuż owalnego ostrokołu. Rząd ostro zakończonych,...

Żegnaj Lizbono I (Miss.Swiss)

Poranne, późnojesienne słońce zajrzało w moje okna około godziny dziewiątej. Siedziałem przy masywnej sekreterze, jeszcze niekompletnie ubrany, tylko w lekkiej batystowej koszuli niezbyt jeszcze przytomny po rozrywkach i uciechach poprzedniej nocy. Dumałem nad listem...

A gdyby tak nie padał wtedy deszcz (Mefisto)

To był piękny, ciepły dzień. Wiosna, która nie dawno wybuchła w parkach i ogrodach, nie zdążyła jeszcze okryć się kurzem miejskiej codzienności. Soczysta zieleń, pyszniła się radosną świeżością, wśród treli zaaferowanego ptactwa. Orzeźwiający wiaterek,...