Jaśmin mocno, najmocniej jak umiała, pochyliła głowę. Wzrok twardo wbiła w podłogę. Deski wydawały się w tej chwili najlepszym miejscem do skupienia wzroku. Ich sęki, słoje i pęknięcia tworzyły skomplikowane wzory, przez co była...
Przed rozpoczęciem czytania tetralogii Drogi Japonii zachęcam do zapoznania się z Wprowadzeniem. Ze względu na zawarty w nim słowniczek, celowe wydaje się otwarcie go w innym oknie (nawet w smartfonach jest to możliwe, jeśli...
Ostatnio łapię się na tym, że w nowo czytanych opracowaniach za najlepsze uważam wstępy. Może się okazać, że i ten wstęp będzie dla wielu ciekawszy niż to, co zapowiada. Pomysł napisania opowiadania erotycznego, którego...
♫ Znalazłam Ciebie gdzieś na końcu świata I wszystko już wiem Szukałam całe dnie, miesiące, lata I odnalazłam Cię… ♫ (Paula , „Od dziś”). Rosyjska Baza Morska Tartus, Syria, świt tego samego...
Poeta Menander cierpiał na bezsenność. Oto wielkimi krokami zbliżały się panhelleńskie Igrzyska Istmijskie, na których, oprócz zawodów sportowych, organizowano również największy konkurs poetycki w Grecji. Niestety, praca nad poematem, który chciał zaprezentować w Istmii,...
Drogi kochany pamiętniku… Nie wiem, czy tak zwraca się do pamiętnika? To nie ma chyba większego znaczenia. Jesteś mym najbliższym przyjacielem. Nie muszę się bać, że komuś coś powiesz. Twe karty pochłaniają każde moje...
Nazywam się Marta, jestem córką poddanego z Doliny Wrzosów, lecz od siedmiu lat noszę suknię dwórki z herbem królewskiego domu Rodericów. W moich żyłach nie płynie błękitna krew, ale za to mam coś, czego...
Gdy tylko spostrzegłem, jak Polka traci przytomność i opada na fotel, odłożyłem martwego psa i doskoczyłem w do niej. Nie wiedziałem, co było tego przyczyną. Podejrzewałem, że zauważyła, jak skracam żywot konającemu towarzyszowi, i...
Kilka lat temu na moim osiedlu wybudowano siłownię – dziesięć machin na wolnym powietrzu mających służyć zdrowiu mieszkańców. Z chwilą przejścia na emeryturę stwierdziłem, że teraz brak aktywności fizycznej będę musiał czymś zrekompensować. Najprostszym...
Poniższy utwór stanowi część cyklu noworocznego. W celu pełniejszego odbioru jego treści proponuję przeczytać całość. Zapraszam do lektury! Noc, która zapadła nad Memfis po pełnym skwaru dniu, również okazała się gorąca i duszna. A...
Savanah miotała się po całym zamku niczym chmura gradowa. Od zmierzchu nie widziała Godsmacka i zaczynała się już poważnie niepokoić. Powinien być w swoich komnatach, albo w gabinecie, ale nie mogła go nigdzie znaleźć…...
Było wigilijne popołudnie. Na dworze było dość zimno, temperatura od kilku dni utrzymywała się w okolicach zera. Budynki przystrojone były licznymi lampkami i innymi dekoracjami, jednak brakowało śniegu, który dopełniłby całości. W domach, z...
Dom sprzedał; nie był mu już potrzebny, synowie się rozjechali po świecie, z żoną się rozwiódł – na szczęście po przyjacielsku. Pakował się. Chodził pomiędzy kartonami, decydował, co zabrać, a co wyrzucić. Nie było...
Od autora: Oto, drogie panie, wyobraziłem sobie, że jest rok 1348, a ja, w ogrodzie willi na przedmieściach Florencji, drugiego dnia Boccacciowego Dekameronu dokooptowany jako jedenasty do prześwietnego towarzystwa, zachęcony przez nobliwą Filomenę opowiadam...
Jęknęliśmy równocześnie, gdy penis zaczął zagłębiać się w cipce. Byłem w takim szoku, że bez słowa poddawałem się temu, co wyczyniała Agnieszka. W najśmielszych snach nie przewidziałbym takiego scenariusza. Wuefistka powoli opuszczała biodra, a...
Czekałem aż Diana wyjdzie z łazienki. Nalałem sobie wcześniej kapkę Hankey Bannistera – ponoć żłopał te whisky Churchill, ale cholera, nie wiem, czy to jakaś rekomendacja; w każdym razie ja nic nie mam z...
Końcówka lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, w tym czasie przyszło mi kończyć naukę w szkole podstawowej. Już niedługo dwadzieścia cztery osoby z klasy miały rozejść się do różnorakich szkół średnich i zawodowych. Jako zgrana grupa...
I znów nawiedziło mnie wspomnienie. Tym razem przyszedł we śnie. Widziałam jego męskie, silne dłonie, uśmiech na ukochanych przeze mnie ustach, słyszałam jak mnie woła… – Marino… – nie krzyczał. Mówił właściwie całkiem cicho,...
Strona zawiera treści przeznaczone
wyłącznie dla osób pełnoletnich
Aby kontynuować,
musisz potwierdzić,
że ukończyłeś 18. rok życia.