Opowiadanie w Starcraftowym settingu, na cześć gry, która wciągała jak trzewia Sarlacca, ale zostawiłem też mnóstwo aluzji i odniesień do innych klasyków. Detektywów zapraszam do szukania! Tym, co nie znają StarCrafta proponuję na początek...
Krew pulsowała w skroniach, potęgując ból ćmiący w czaszce. “Muszę się przewietrzyć”, pomyślała, po czym na miękkich nogach wyszła na taras. Nie przyniosło to oczekiwanej ulgi. Wieczór był duszny, powietrze ciężkie od nagromadzonej wilgoci....
– Pamiętaj, że w stolicy nie będę mógł cię chronić. – Rozumiem, dam sobie radę. Nie musisz się martwić. – I tak będę się martwił. – Jesteś gorszy niż mój ojciec, niech jego uczta...
Kary ogier stąpał majestatycznie po leśnej ścieżce. Szczerze mówiąc, ciężko byłoby nazwać ścieżką trakt, którego nie widać z wysokości siodła. Aby trafić do serca królestwa Feerii, należało bardziej się postarać. Na szczęście Oron umiał...
Świeże powietrze, śpiew ptaków a przede wszystkim samotność. Tego potrzebowałem po kilku dniach od mojego przyjazdu do ciotki. Dawno tu nie byłem, siostry i ich dzieciaki nie dawały mi spokoju. Dawno nie widziany brat...
Dla A., pielęgniarki z północnego województwa Piotr dostrzegł Marzenę z daleka. Szła wolno, rozglądając się. Szukała wzrokiem swego potencjalnego pracodawcy. „O la la, fajna laska!” – pomyślał mężczyzna z zadowoleniem i ulgą jednocześnie, pamiętając...
Choć całe Miasto żyło Wielkimi Dionizjami, festiwalem teatru i śpiewu, w gimnazjonach trwały przygotowania do innego panhelleńskiego święta. Wielkimi krokami zbliżały się bowiem Igrzyska Pytyjskie, organizowane co cztery lata w Delfach. Prócz konkursów muzycznych...
Poprzedniego wieczoru Demetriusz długo nie mógł zasnąć, a gdy w końcu zamknął oczy, bogowie zesłali mu przerażające wizje. Do późna przewracał się na łóżku, wydając z siebie nieprzytomne jęki – jakby próbował wyrwać się...
Kamienie pryskały spod kopyt karego ogiera mknącego przez step. Słońce chyliło się ku zachodowi, błękit nieba mieszał się z czerwienią gorejącego kręgu. Oron pochylał się nad grzywą konia, tuląc do piersi nieprzytomną dziewczynę. „Cholera,...
Architekci. Wszyscy nimi jesteśmy. Kreujemy naszą przestrzeń w widmowe rzeczywistości. Tworzymy niepojęte krainy iluzorycznych światów, wypełnionych nieosiągalnymi formami i wzorami. Bezimienni projektanci uniwersum, spoczywający w łaskach twardej rzeczywistości, uciekamy w bezwolne kształty przeobrażającej się...
Ella przeciągnęła się rozkosznie i przetarła zaspane oczy. Czarne loki swobodnie rozsypały się po satynowej poduszce. Wyswobadzając ramiona, odsłoniła również jedną pierś, która niewinnie wyjrzała spod kołdry. Miękka, różowa brodawka wieńczyła łagodną półkulę. Oparła...
To była najdłuższa noc w jego życiu. Wydawało się, że nigdy nie dobiegnie końca. Letnie noce są krótkie, bywają suche, parne, gorące, nasycone zapachami rozkwitłej natury. Ta była głęboka, na pograniczu snu i jawy,...
– Bardzo interesujące. – król Efellas pokiwał zadowolony głową. Oron wrócił z jednej z wielu misji zwiadowczych w Narodzie. Tym razem przynosił wieści, o których mało powiedzieć, że były dobre. Agent zdobył egzemplarz tajnych...
Trzeci dzień Dionizjów nie był ani odrobinę chłodniejszy od poprzedniego. Od samego rana słońce prażyło bezlitośnie, jakby zamierzało zniszczyć świętą polis Ateny. Mimo to, jak co rano, tłumy ludzi opuściły swoje duszne, lecz oferujące...
Nad zmęczonymi upałem Atenami wreszcie zachodziło słońce. Cienie budowli wydłużały się, obejmując we władanie ulice i zaułki wielkiej metropolii. Tysiące ludzi − obywateli, metojków i przyjezdnych − wypełniały wnętrza tawern, domów gry, publicznych łaźni...
Drugi dzień Wielkich Dionizjów Miejskich rozpoczął się nadzwyczaj upalnie. Ognisty rydwan Heliosa przesuwał się po nieboskłonie, bezlitośnie prażąc attycką ziemię. Mury Akropolu, wyrastające prosto ze stromej skały wzgórza, zdawały się lśnić od słonecznego blasku....
Kary ogier galopował przez ciemną noc. Raz po raz kamień tryskał spod kopyt, ale zwierzę nie myliło kroku, nie okazywało również zainteresowania skrom krzesanym sporadycznie przez podkowy. Wspaniały rumak wyciągał łeb przed siebie, jakby...
SOBOTA GOŚCIE Emily spacerowała po ogrodzie przed domem. Dziś była jej impreza urodzinowa. Jej matka, Helen i Rose obiecały jej niezapomniane wrażenia. Od trzech godzin do ich wielkiego domu przybywali niezwykli goście. Większość z...
Wraz z nadchodzącym wieczorem na niebie pojawiły się ciężkie, posępne chmury zwiastujące załamanie pogody. Delikatny za dnia wietrzyk teraz przybrał na sile, targając konarami drzew niósł zapowiedź huraganu. Morska kipiel z głuchym łoskotem waliła...
PIĄTEK PANI JUDITH Pięć minut przed czasem Jack szybkim krokiem szedł przez rozległy ogród w kierunku głównych drzwi domu Rossów. Za pięć siedemnasta. Jego dłonie pociły się, oddech był krótki i płytki. Umysł rozpalały...
Strona zawiera treści przeznaczone
wyłącznie dla osób pełnoletnich
Aby kontynuować,
musisz potwierdzić,
że ukończyłeś 18. rok życia.