Posty otagowane opowiadanie erotyczne

Teksty laureatów konkursu FANTAZJA EROTYCZNA

GóraPrzedmiot konkursu – opis fantazji erotycznej, ograniczony do 3000 znaków – okazał się nie lada wyzwaniem dla Uczestników. Jak bowiem zawrzeć w tak krótkiej formie wszystkie te elementy, które składają się na dobrą erotykę: zaintrygować Czytelnika treścią, zbudować zmysłowy nastrój, wzbudzić emocje, rozpalić wyobraźnię, a sztuki tej dokonać piękną polszczyzną, używając ciekawych metafor i bogatego słownictwa?
Zadaniu temu – w ocenie jury – podołał Pan Jakub Nowak, który w przesłanej miniaturze nie tylko zbliżył się do literackiego „złotego środka”, lecz również skłonił Czytelnika do pewnej zadumy, uchylając rąbka tajemnicy męskiego przeżywania świata. W swoim tekście zaprezentował znacznie więcej niż relację z aktu cielesnego. Jego bohater to człowiek z krwi i kości. Autor wyróżnił się spośród innych Uczestników konkursu znakomitym zmysłem obserwacji i bogatą wyobraźnią. Stworzył dzieło zamknięte, wyważone, z harmonijnie rozłożonymi akcentami, po przeczytaniu którego nie odczuwa się niedoboru słów czy swoistej ucieczki od pogłębionej charakterystyki chwili, wymuszonej sztywnymi regułami konkursu. Przy tym wykazał się wysoką kulturą języka oraz biegłą umiejętnością operowania słowem, stosując świeże, oryginalne metafory. Sceny erotyczne, ledwie muśnięte w tekście, żyją, a ich opis nie razi ani wulgarnością, ani infantylizmem.
Gratulujemy wygranej! WIĘCEJ… »

Buntownik – Początek (Foxm)

Źródło: pixabay.com

Źródło: pixabay.com

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 30 maja 2013 r.

Avalon City 12:00 Cmentarz Miejski

Pogrzeby wyprawiane przez mafię są podporządkowane pewnemu, ściśle określonemu, rytuałowi.

Tego rodzaju ceremonia przyciąga zazwyczaj na cmentarz wszystkich członków danej rodziny. W tłumie żałobników stłoczonych w wąskich alejkach – tak charakterystycznych dla takich miejsc – można nie tylko opłakiwać zmarłego. Można dyskutować o interesach.

WIĘCEJ… »

Miniatury Batavii (Wzrok, Jak, Bunt)

Wzrok

Wszystko przesiąknięte mocnym zapachem… tego czegoś. Sam nie potrafił określić czego. Nie umiał go nazwać, choć zapach był oczywisty. Nieodłącznie kojarzył się ze szpitalem. Nie, nie był to szpital. No… może trochę inny, w końcu za coś płacił. Gdzieś wewnątrz jego organizmu jakiś trybik funkcjonował inaczej. Któryś z organów wzbudził niepokój lekarza. Badania, badania… Miał okazję poznać bezduszność medycznej machiny. Kolejni medycy wypisywali nowe skierowania. Każdy specjalista stawiał jedynie słuszną i prawdziwą diagnozę. Wyniki urosły do rozmiarów akt zawiłego procesu sądowego. W końcu się przeciwstawił i trafił tutaj. Był zdecydowany zapłacić, żeby tylko dostać ten świstek papieru. Siedział w kompletnej ciszy. WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów XXXVII-XL (Nefer)

Frederick Arthur Bridgman, "Barka Kleopatry"

Frederick Arthur Bridgman, „Barka Kleopatry”

XXXVII

Obudził się obolały i z ciężką głową. Nadal przebywał w sali bankietowej, po której wystroju widać było ślady nocnych wyczynów biesiadników. WIĘCEJ… »

Macocha (Helikaon)

Stan Lieberma(stanjean257), "Passion", CC BY-NC-ND 3.0

Stan Lieberma(stanjean257), „Passion”, CC BY-NC-ND 3.0

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 4 marca 2014 r.

Rówieśnicy Piotra Skoteckiego zazdrościli mu życia, jakie prowadził. Przystojny blondyn, syn dyrektora dużej firmy budowlanej, zawsze „przy kasie”. Nieliczni znający go bliżej wiedzieli, że on sam wcale nie jest szczęśliwy. Otoczony gronem fałszywych przyjaciół i wdzięczących się panienek zapatrzonych w jego pieniądze, był w istocie bardzo samotny. Od śmierci matki zagubił gdzieś prawdziwego siebie i na stałe przywdział maskę beztroskiego nastolatka. WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów XXXI-XXXVI (Nefer)

John Collier, "Służące faranona"

John Collier, „Służące faranona”

XXXI

Rano, jak wszyscy, otrzymał przydziałowy placek oraz mógł napić się do woli. Jego nowe miejsce pracy także usytuowane było na uboczu. Wąski kanał, będący odnogą głównego cieku, tym razem dokładnie oczyszczony, dochodził w pewnym miejscu do niezbyt wysokiej krawędzi skalnej. Poza nią rozciągało się pole, na którym dojrzewał dopiero jęczmień, być może później wysiany. Wodę na te wyżej położone zagony dostarczał żuraw. To proste ale skuteczne urządzenie pozwalało szybko czerpać ją z kanału i podnosić w wiadrach na sporą wysokość. Należało opuścić długie ramię żurawia, ciągnąc za drewnianą tyczkę umocowaną na jego końcu. Była wyślizgana od dotyku rąk dziesiątków ludzi, którzy musieli tu pracować przed Neferem. Przywiązane do tyczki wiadro zanurzało się w mętnej, pełnej żyznego mułu wodzie. WIĘCEJ… »

Gambit Agnieszki (Batavia)

Siedziałem w kuchni nad kubkiem kawy i spoglądałem w okno. Był piękny, słoneczny poranek. Zapowiadała się kolejna upalna, czerwcowa sobota. Na zegarze dochodziła piąta. Za chwilę zjawią się kumple i pojedziemy na ryby. Sobotnie wypady na wędkowanie stały się naszą wspólną ucieczką od codzienności. Po całym tygodniu męczącej pracy z zadowoleniem zasiadaliśmy nad wodą. Nieważne było dla nas, że pada deszcz, czy – tak jak dzisiaj – będzie piękny słoneczny dzień. Cała nasza czwórka cieszyła się z możliwości spędzenia wspólnie paru godzin.

Ranek i przedpołudnie spędziliśmy nad wodą „mocząc kije”. Czas pomiędzy kolejnymi nieudanymi próbami zapełnienia siatki wypełnialiśmy opowiadaniem anegdot i najświeższych historyjek o wspólnych znajomych. WIĘCEJ… »

Róbmy wojnę, nie miłość! (jestem)

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 31 marca 2013 r.

– …cztery dwa osiem koma pięć dwa. Masz go?

– Cztery, dwa, osiem… Mam! Jest echo. O Jezu… Padnij!

– Nie widzi nas. Leciałeś tu śmigłowcem? Wiesz…

Pani Dwóch Krajów XXVI-XXX (Nefer)

Georges Rochegrosse, "Lustro"

Georges Rochegrosse, „Lustro”

XXVI

Tereny pałacowe opuścili przez niewielką furtę, ukrytą w załomie murów. Strzegło jej dwóch żołnierzy, najwidoczniej wtajemniczonych, bez zbędnych pytań otworzyli bowiem wrota przed panią Nerisą i jej niewielkim orszakiem. Nefer pomyślał, że to rozsądne, by ktoś zaufany wiedział jednak o wycieczce Królowej i pilnował drogi powrotu. Furta wychodziła na ledwie widoczną ścieżkę, wiodącą w dół zbocza, w stronę pałacowej przystani i dalej położonych, ogólnodostępnych nabrzeży. Poprowadzono ją tak, by w miarę możliwości kryła się za załomami skał, kępami krzewów czy, już poniżej, pierwszymi budynkami. Dzięki temu dotarli niezauważeni do drogi łączącej miasto z przystanią i wmieszali się pomiędzy nadal liczne grupki przechodniów. WIĘCEJ… »

Perska Odyseja III: Rozpustne miasto (Megas Alexandros)

John William Godward, "Pompejańska Łaźnia"

John William Godward, „Pompejańska Łaźnia”

Po czterech dniach marszu przez górzystą krainę, armia dotarła do wielkiego miasta Sardis. Metropolia bardzo różniła się od tych, które znało większość żołnierzy. Nie została bowiem wzniesiona przez Hellenów, lecz przez azjatyckich Lidyjczyków. Persowie, którzy przez ponad dwa wieki sprawowali nad nią rządy, również odcisnęli tutaj swoje imperialne piętno. Już z daleka widać było pyszniące się na przedmieściach pałace, otoczone wspaniałymi ogrodami. Mury lidyjskiej stolicy były wysokie i wyglądały na świeżo wyremontowane, ale Kassander wiedział, że mieszkańcy nawet nie próbowali bronić ich przed Aleksandrem. Opłaciła im się szybkość, z jaką otworzyli bramy. Król potrafił docenić i odpowiednio nagrodzić lojalność. Nawet jeśli oznaczała ona zdradę wobec poprzednich panów.

Wojsko maszerowało przyzwoitym, ziemnym traktem prowadzącym tu od samych bram Efezu. Kolumna rozciągnęła się na długim odcinku. Macedończyk udał się na jej koniec, by sprawdzić, czy tabory nie zostają w tyle i czy mają odpowiednio silną eskortę. Inaczej mogłyby paść łupem rabusiów, od których roiła się nadmorska Jonia oraz lidyjskie pogranicze. Wyglądało na to, że podbiwszy te krainy, Aleksander nie zadbał o właściwe ich zabezpieczenie. Bandyci byli równie chciwi, co bezczelni. WIĘCEJ… »

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Nefer (37)
  • Mick (30)
  • Megas Alexandros (18)
  • Ania (12)
  • Radosky (9)
  • Anonim S (8)
  • Karel Godla (5)
  • Roksana (4)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.