Wpisy autora

MRT_Greg

Za ciężkimi ciemnymi drzwiami (MRT_Greg)

Deszcz lał nieprzerwanie od rana. Ciężkie, zimne krople, jak miniaturowe bomby, atakowały przechodniów, zmuszając ich do szybszego kroku. Głębokie kałuże na nierównym chodniku, niczym tyczki na slalomie gigancie, rzucały wyzwanie śmiałkom, którzy próbowali biec...

Tatrzańskie (MRT_Greg)

Obudziłem się w środku nocy. Zlany potem, zmęczony jak po wyczerpującym biegu, a równocześnie zziębnięty, z pełzającymi po plecach smugami chłodu i głową spoczywającą na wilgotnej poduszce. Machinalnie rzuciłem ją precz w kąt pokoju....

Angel (MRT_Greg)

Przyszedł do mnie w najmniej oczekiwanym momencie. Ba. W najmniej pożądanym. Pojawił się bowiem w chwili, gdy wszystko szło ku lepszemu. Moje perspektywy jawiły się w błękitnych barwach, podkreślonych delikatnym różem. Zwiewne i kuszące,...

Dziewiąta Kraina (MRT_Greg)

Gdzieś tam, kiedyś tam, na rubieżach zachodniej Empirii, leżała sobie niewielka osada. Lud jej dobroduszny był i uczynny, z hojności znany, ale gdy przyszło co do czego, to i za miecz każdy umiał chwycić....

Za zakrętem (MRT_Greg)

Danie dnia! Twardy suchar, zimne frytki i ciepłe piwo… Lokal, jakich wiele po drodze. Idealny dla spoconych kierowców ciężarówek, komiwojażerów, kurierów i takich jak ja. Nie uświadczysz tu rodzinki z dwojgiem rozwrzeszczanych bachorów, pół...

e-f: Aiko (MRT_Greg)

Cienka błyskawica rozdarła szary kłąb chmur. Zazwyczaj ponad neonami Tokio widać był czarną nieskończoność kosmosu. Tego wieczoru przysłonięta została ciężkimi, burzowymi chmurami, w których groźnych ciemnoszarych obłokach tonęły strzeliste szczyty wieżowców. Tokyo Tower ze...

Stygma. Karl von Rückkehr (MRT_Greg)

03 październik 1946. Godzina 16:15. Norymberga. Przesłuchanie nr 14. Więzień: Karl von Rückkehr. – Oskarżony o udział w spisku i przygotowaniach planu przeciwko pokojowi, zbrodnie przeciwko pokojowi, zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości i skazany...

Adam i Ewo (MRT_Greg)

Jingle bell jingle bell… Dochodzący z kuchni głos bardziej przypominał pomrukiwania pijanych reniferów niż melodyjny świąteczny utwór, zazwyczaj śpiewany przez dziecięcy chórek. – Na miłość boską! Zmień repertuar! – poirytowany Adam naciągnął kołdrę na...

Dzidzia II (MRT_Greg)

– Nie trzask…! Nie zdążyłem. Wyszła z auta obrażona, unosząc nosidełko z berbeciem. Mały wymachiwał kulaskami, zupełnie nie przejmując się niczym dookoła. W przeciwieństwie do jego matki. Od porannej kłótni nie odezwała się słowem....

Czarownica XI (MRT_Greg)

Mężczyzna usiłował otworzyć oczy, jednak sklejone jakąś zaschniętą substancją zdołały się tylko uchylić. Przez szparkę widział rozmazane błyski i przesuwające się cienie. Czuł, jakby ktoś wsadził mu w uszy wosk, który bardzo powoli się...