Kategoria

BDSM

Szkicownik III (Yan Qwalsky)

Następnego dnia z rana zająłem się przepisywaniem historii rysunków, a następnie znowu edytowałem obrazy. Tym razem zająłem się tymi z samego początku i poszło mi całkiem sprawnie. Kiedy nadszedł czas, by zająć się pracą...

Reżyser w lewym łożu II (TM)

24 czerwca. Środa. Godzina 23:30. Tydzień temu miałem sen. Tfu! Koszmar, nie sen! Śniło mi się, że poszedłem do domu uciech. Właściwie zszedłem do piwnicy, gdzie miała czekać na mnie mamuśka. Zamiast niej, był...

Reżyser w lewym łożu I (TM)

Upajałem się zapachem jej kruczych włosów. Po każdym umyciu wcierała w nie kropelkę tych zmysłowych, sprzecznych w sobie kompozycji zapachów – skórzany, ale także słodki, pudrowy, czysty zew natury.  Ich woń unosiła się nad...

Szkicownik II (Yan Qwalsky)

Zjadłem śniadanie, uruchomiłem komputer i odsłuchałem kilka pierwszych minut jej opowieści. Tak, nagrywałem ją, każde słowo, lecz nie z jakichś złych pobudek. Kiedy uznałem, że mikrofon dobrze zebrał głos Edyty, wróciłem do początku i...

Szkicownik I (Yan Qwalsky)

Pociąg pełen ludzi. Jak zwykle ci, którzy siedzieli, trzymali nosy w książkach lub telefonach, aby uniknąć sytuacji, kiedy podniosą wzrok i zobaczą kogoś, komu miejsce siedzące bardziej się należy. Reszta stała, uczepiona czego się...

Ta inna (Chaudière)

Kiedy zamknęła za nami drzwi, rozejrzałam się. Pomieszczenie było duże, miało kilka wydzielonych, otwartych przestrzeni. Oświetlały je gołe żarówki, zwisające na sznurach z sufitu. Sam zdjęła żakiet i odrzuciła go na jakąś sofę. Z...

Miniatury Batavii (Wzrok, Jak, Bunt)

Wzrok Wszystko przesiąknięte mocnym zapachem… tego czegoś. Sam nie potrafił określić czego. Nie umiał go nazwać, choć zapach był oczywisty. Nieodłącznie kojarzył się ze szpitalem. Nie, nie był to szpital. No… może trochę inny,...

Pijana Wiśnia 1 – Nie uwierzysz! (Chaudière)

Nie uwierzysz, czego byłem świadkiem, stary! Zamówiłeś kawę? Nie, ja dziś nie piję alko, coś ty, skłonny byłbym pomyśleć, że mam schizy. Wczoraj myślałem, że mam, i chociaż mógłbym to powtórzyć, wolałbym wiedzieć, czy...

Walkiria (Boober)

Pierwszy kontakt z nią? To było na jakimś przyjęciu. Mniejsza o to, kto je organizował i z jakiej okazji. W każdym razie gdzieś w okolicy baru. Stała i rozmawiała z jakimś nudnawym typem. Niby...

Młoda Wiedźma I: Magia bólu (Boober)

Była jeszcze młoda. A jak na swoją profesję – wręcz smarkata. W końcu co to znaczy, dwudziestoparoletnia wiedźma. Niektóre z jej nauczycielek dobijały już do czwartej setki, a i tak przez branżową starszyznę uważane...