Consuetudo est altera natura. (B.S.)

Rozpinał w pośpiechu białą suknię, rozrywając materiał, który po chwili opadł na podłogę. Odkrył ściśnięte w koronkowym biustonoszu piersi i ukryte pod cienką bielizną łono oraz smukłe nogi. Powoli pozbyła się muszki i zajęła rozpinaniem koszuli.
– Szybciej, na litość boską. – Odepchnął drobne dłonie i szarpnął tkaninę, a po chwili kilka guzików poturlało się po podłodze. Perlisty śmiech rozniósł się po pomieszczeniu. WIĘCEJ… »

4.00 avg. rating (83% score) - 2 votes

Zaufaj mi IV (Roksana)

zbiory własne Autorki

zbiory własne Autorki

Rozdział 10 (Wtorek)

Porucznik Adam Kita opuścił komendę i nie oglądając się  ruszył w prawo. Podążał jakiś czas przed siebie, a potem znowu skręcił w prawo i znalazł się na niewielkim wybrukowanym podwórku. Dopiero wtedy rozejrzał się ostrożnie i upewniwszy się, że nikt za nim nie szedł, wyciągnął z kieszeni komórkę. Wybrał numer z listy kontaktów i czekał. Po chwili usłyszał znajomy głos.

– Tak, Adam? WIĘCEJ… »

4.33 avg. rating (87% score) - 3 votes

Arystokrata I (Violet)

Wysiadła z samochodu i odetchnęła głęboko mroźnym, ostrym powietrzem. Poczuła, jak serce zaczyna mocniej bić, a dłonie lekko drżeć. Uśmiechnęła się smutno sama do siebie. Jadąc tutaj nie spodziewała się, że powrót do rodzinnego gniazda wywoła w niej tyle emocji; że powrócą wspomnienia, które próbowała latami wyprzeć ze świadomości. Przez całą drogę zastanawiała się, czy decyzja, którą podjęła pod presją pewnych wydarzeń, była słuszna, i jak bardzo zmieni się jej dotąd ustabilizowane życie. WIĘCEJ… »

5.00 avg. rating (99% score) - 13 votes

Perska Odyseja V: Pożegnanie z Sardis (Megas Alexandros)

John William Godward, "W łaźni"

John William Godward, „W łaźni”

Korpus Kassandra pozostał w Sardis jeszcze przez tydzień. Dowódca i jego oficerowie nie mogli w tym czasie narzekać na brak zajęć. Należało ułożyć wszelkie sprawy, zadbać o podtrzymanie macedońskiego panowania po obaleniu Andromenesa, naprawić chociaż część szkód wyrządzonych lokalnej ludności przez poprzednią władzę, a także wyznaczyć garnizon miastu i prowincji.

Następcą pokonanego satrapy został dowódca falangi, Menelaos. Miał pełnić swą funkcję tymczasowo, do chwili zatwierdzenia przez króla Aleksandra. Kassander zostawił mu trzystu falangitów, cztery tuziny kawalerzystów oraz stu Traków. W celu uzupełnienia własnych uszczuplonych sił wcielił do armii najemników z Argos, którzy przeżyli bitwę o miasto. Nie byli tym zachwyceni, lecz żaden nie zdecydował się na alternatywę, jaką miała być publiczna egzekucja na sardyjskiej agorze. Argiwów oddano pod komendę Dioksipposa, który prowadził już ateńskich hoplitów.

WIĘCEJ… »

4.29 avg. rating (86% score) - 7 votes

VHS vol. 3 (Ferrara)

Esterze było gorąco. Czuła, że policzki ma czerwone, a pot splamił bluzkę pod pachami. Przyciskała ucho do białych drzwi, wręcz boleśnie. Zerknęła na telefon trzymany w pogotowiu. Dwudziesta pierwsza pięćdziesiąt dziewięć. Serce tłukło się w piersi.

Stuk.

Przerażona, zagryzła wargi, żeby nie krzyknąć. Nie dam rady – myślała – Nie dam rady, do cholery! A jednak wzięła głęboki wdech i z całej siły naparła na drzwi, otwierając je na oścież. WIĘCEJ… »

5.00 avg. rating (98% score) - 4 votes

Pani Dwóch Krajów LXXI-LXXV (Nefer)

Clare, Israel Smith, ilustracja z 1847

Ilustracja z: Clare, Israel Smith, „Ilustrowana historia powszechna”, 1847

LXXI

Po wyjściu z lochu, w którym umarł Temes, Najjaśniejsza wyraziła chęć udania się do zbrojowni w celu wybrania oraz sprawdzenia ekwipunku. To, że zabrała ze sobą Harfana, który ponownie towarzyszył im w podziemiach, wydawało zupełnie naturalne, dziwić mogło natomiast, że zatrzymała przy sobie również Nefera. Na miejscu zastali sierżanta, także zajętego przeglądem broni. Tereus przywołał zbrojmistrza, Nefer rozpoznał w nim jednorękiego weterana wykupionego niegdyś przez Królową na targu niewolników, po czym zajęli się we czwórkę ożywioną dyskusją na temat zalet różnego rodzaju oręża oraz tego, jakie jego rodzaje powinna wybrać Monarchini. WIĘCEJ… »

5.00 avg. rating (96% score) - 2 votes

Czarownica V (MRT_Greg)

Czarownica -I-

Dziewczyna stojąca przed nim nie wyglądała jednak na martwą. Długie jasne włosy spływały jej na ramiona. Zwiewna, błękitna sukienka wisiała na niej w bezruchu jak worek po ziemniakach, mimo iż lekkie porywy wiatru docierały jeszcze do tego miejsca.

– Ami? – spytał zaskoczony. – O co chodzi? WIĘCEJ… »

5.00 avg. rating (96% score) - 2 votes

Zaufaj mi III (Roksana)

zbiory własne Autorki

zbiory własne Autorki

Rozdział 8 (Niedziela)

Nad miastem powoli zapadał zmierzch. Letnie słońce odbijało się w zakurzonych szybach baru, przed którym piętrzyła się sterta granitowej kostki, gotowej do ułożenia na przygotowanym piaskowym podłożu. Nieliczni przechodnie wzbijali w powietrze kurz, który powoli osiadał na wszystkim, co znajdowało się w jego zasięgu. Remont uliczki sprawiał, że większość stałych bywalców baru przeniosła się do pobliskich ogródków, rozstawionych na wyłożonym granitem placu.

WIĘCEJ… »

4.33 avg. rating (87% score) - 3 votes

Niezła sztuka (Blondynka według JiNna)

sztuka

Źródło: Pixabay

Nazywała się Szczuka, Izabela Szczuka. Była atrakcyjną blondynką. Jednak od najmłodszych lat ta atrakcyjność przynosiła jej wiele wstydu i upokorzeń. Najpierw z powodu nazwiska, które dzieciaki przekręcały tworząc: “Iza Szczuka – niezła sztuka”, a później, gdy rozpędził się okres jej dojrzewania, przyklejone powiedzonko zdawało się, niczym samospełniająca się przepowiednia, podlegać szczegółowej realizacji.

Już w szkole podstawowej mówiono o niej “niezła sztuka Samanta” – nawiązując do słynnej Samanty Fox z powodu biustu i koloru włosów. Zanim się do tego przyzwyczaiła, bardzo ją to denerwowało i zawstydzało. Później przyszła zazdrość koleżanek i wszystkie szybko straciła. Nic nie mogła poradzić na to, że już w bardzo młodym wieku kwitła i przyciągała sobą uwagę.

WIĘCEJ… »

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Pani Dwóch Krajów LXVI-LXX (Nefer)

Armand Point, "Izyda"

Armand Point, „Izyda”

LXVI

Po zakończeniu ceremonii pogrzebowej wszyscy wzięli się do pracy. Irias pobiegła zająć się koniem, kapłan towarzyszył Władczyni u podnóża urwiska, gdzie kończono przygotowania do zwalenia sztolni.

– Opuszczamy Tamadah jeszcze dzisiaj – poinformowała Nefera Najjaśniejsza. – Teraz, gdy przybyła księżniczka, nie mamy tu już czego szukać. Tak swoją drogą, czy ty zawsze musisz wtrącać się do udzielanych przez Królową audiencji? – spytała z uśmiechem, zaprzeczającym ostrej wymowie słów.

– Tylko wówczas, o Wielka, gdy osoby, które zaszczycasz posłuchaniem, nie znają swojego miejsca. WIĘCEJ… »

5.00 avg. rating (96% score) - 2 votes

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (23)
  • Megas Alexandros (21)
  • Anonim S (20)
  • Nefer (12)
  • Radosky (9)
  • Karel Godla (5)
  • Areia Athene (4)
  • Mick (4)
  • Rita (4)
  • Czarna Kaczuszka (3)
  • Foxm (2)
  • Lukrecja (2)
  • Xyz (2)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.