poezja: Raz jeszcze… (Bożena Nitka) Brak ocen

< 1 minuta czytania

wieczorem zanurzę się w wannie

pełnej nieprzyzwoitych myśli

gdzie piana skrywa intymności

i nabrzmiałe białe piersi

potem w miłosnej pościeli

będziemy tonąć razem

odziani w ciszę i w siebie

oczami w zamyślonej melancholii

jak wtedy pod niebiańskim kocem

powietrze pachniało „jaśminowo”

drgało słońce w kosmykach włosów

a dmuchawce latały wkoło

zerwij białe stokrotki

uchwyć w dłonie dmuchawce

niech zapłaczę ze szczęścia

Raz jeszcze…

Bożena Nitka

poezja3poezja3

Przeczytałeś? Oceń tekst!

Komentarze

Bożena Nitka – współczesna poetka, która urzekła mnie metaforami cielesności. Wyrazisty obraz wany napełnionej nieprzyzwoitymi myślami jest bardzo sugestywny. Może dla tego, że uwielbiam wylegiwać się w wannie i otulać się pachnącą pianą. Wiersz „Raz jeszcze” jest pierwszym utworem tej poetki na łamach NE ale nie ostatnim :).

Zoozo, nasunęło mi się takie skojarzenie po Twoim komentarzu;
„uwielbiam wylegiwać się w wannie i otulać się pachnącą pianą.” …
Czy i wtedy, ubrana w szatę z piany, czytasz poezję?
Pozdrawiam.

Zdecydowanie tak! Uwielbiam czytać w wannie, pod kątem tej właśnie aktywności mam rozplanowany układ oświetlenia łazienkowego. I zawsze w zasięgu ręki mam przynajmniej dwie książki (dlatego przedkładam książki papierowe nad wszelkiej maści ebooki i czytniki elektroniczne). Masz nosa, wczoraj w wannie towarzyszyła mi Safona ;).

Tak szczerze mówiąc, też lubię czytać. Nawet bardzo. Niekoniecznie erotyki.
Bardziej mnie intryguje – czy (Twoja)wanna – pomieściła by dwóch pasjonatów literatury?
Pozdrawiam

Zdecydowanie mieści i to dość regularnie, co prawda dwie pasjonatki a nie dwoje 😉

Wieczór kojarzy się z ciemnymi barwami. Tak jak i nieprzyzwoite myśli. Wiersz ten jednak jest biały – nie tylko przez brak rymów. Piana, piersi, jaśmin, dmuchawce, stokrotki.
To kolejny wiersz na NE bez interpunkcji. Niektórzy twierdzą, że to moda współczesnej liryki. Jest czy nie jest – ja lubię. W tym wierszu, dzięki właśnie takiej budowie, ostatni wers rozpoczynający się wielką literą, nabiera dodatkowego znaczenia i na niego pada akcent.
Lubię być pieszczona słowami i chętnie dałam swoim oczom odpocząć od czerni ciesząc się jaśniejszą odmianą erotyki.
5.

Tak… to kolejne rozczarowanie…
„….aktywności mam rozplanowany układ oświetlenia łazienkowego” – czy aby tylko tej?
Coś nie do końca chce mi się wierzyć. Ale to już zupełnie inne kwestie.
Pozdrawiam.

Napisz komentarz