Posty w kategorii Historia

Perska Odyseja X: Wiarołomna (Megas Alexandros)

Andrei Belloli, „Kąpiąca się”

Po wieczornej naradzie Kassander samotnie udał się nad brzeg Tygrysu. Nie zażyczył sobie towarzystwa żadnego z oficerów, ci zaś, znużeni po ciężkim dniu, nie próbowali mu się narzucać. Zabrał tylko dzban wybornego wina z prywatnej rezerwy swego zastępcy, Jazona, oraz prosty, gliniany kubek. Żołnierzy z osobistej eskorty odprawił gestem. Zbyt dobrze go znali, by którykolwiek domagał się powtórzenia rozkazu.

Nieniepokojony przez nikogo, szybko dotarł na skraj obozowiska. Minął ostatnie posterunki, niedbale odpowiadając na saluty wartowników. Swoje kroki skierował ku cichemu zagajnikowi, porastającemu teren łagodnie schodzący w stronę rzeki. Wkrótce znalazł się na plaży. Dalej podążył piaszczystym brzegiem, aż napotkał kilka większych głazów. Zasiadł na jednym z nich, napełnił kubek winem i pociągnął długi łyk. WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów CVI-CX, Epilog (Nefer)

Lawrence Alma-Tadema, „Odnalezienie Mojżesza”

CVI

Z dalszego ciągu uczty Nefer zapamiętał niewiele. Głównie to, że opróżnił jeszcze niejeden puchar. Żona podprowadziła go ku loży Królowej Amaktaris i księcia Manetosa, przepchnęli się przez tłum składających gratulacje dworzan. Nie potrafił przypomnieć sobie słów, które wtedy wypowiedział, o ile wypowiedział jakiekolwiek. Z pewnością mówić musiała głównie Ana. Najjaśniejsza lub Jej przyszły Małżonek niewątpliwie coś odpowiedzieli… WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów CI-CV (Nefer)

Frederic Arthur Bridgman, „Procesja byka Apisa”

CI

Namiętności i emocje opadały powoli. Ana tuliła męża w ramionach z niesłabnącą siłą.

– Teraz musi się udać – wyszeptała. – Dzisiaj nadszedł mój czas, a Ona dotrzymała obietnicy… Kiedy, jeśli nie teraz? – urwała, dostrzegając nadchodzącą Amaktaris.

– Trzeba chyba uwolnić naszego arcykapłana? WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów XCVI-C (Nefer)

Hans Makart, „Egipska księżniczka”

XCVI

Ciała dostarczono do pałacu pod osłoną zmroku. Zgodnie z życzeniem Królowej Mistrz osobiście przyniósł tę wiadomość do gabinetu, w którym Władczyni przez cały wieczór zajmowała się jakimiś zwojami. Czyżby przeglądała i uzupełniała listy podejrzanych, których zamierzała pozbawić stanowisk i posłać na wygnanie? Nefer powziął takie przypuszczenie, gdy Bogini zapytała go, co sądzi o arcykapłanie Hethorze z Abydos.

– Nie mam o nim najlepszego zdania, o Pani. To zawistnik i chciwiec.

– Na Mnie również wywarł podobne wrażenie ale spotkałam czcigodnego Hethora tylko raz, podczas wizyty w twoim mieście… A jak oceniasz jego rozum? WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów XCI-XCV (Nefer)

Sir Edward Poynter, „Adoracja Ra”

XCI

Mistrz Serpa zachowywał milczenie dopóki nie opuścili murów świątyni Tota, dopiero wtedy uznał za stosowne wyrazić swoje wątpliwości.

– Neferze, te obietnice które dałeś Ahoresowi… Jest moim przyjacielem i nie chciałbym, byś daremnie rozbudzał jego nadzieje. Wierzę, oczywiście, w boską moc naszej Pani, Królowej Amaktaris, sam widzę, że swoją obecnością w szpitalu potrafi czynić cuda, ale nigdy dotąd nie polegały one na przywróceniu komuś wzroku. Musisz mieć na myśli coś innego. Twoja żona, Ana, zajmuje się chorobami oczu, ale przecież nikt nie zdoła sprawić, by ktoś ślepy od lat ujrzał na nowo światło Amona – Ra.

– I tu się mylisz, panie. Ana potrafi uczynić coś takiego przy pomocy igieł oraz swoich zręcznych dłoni. Nie zawsze, ale jednak często. Sam to widziałem, widziałem ślepców, których przyprowadzano do niej w Abydos, a potem odchodzili bez niczyjej pomocy, błogosławiąc Anę i jej sztukę. WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów LXXXVI-XC (Nefer)

Edwin Long, „Stracone zachody miłości”

LXXXVI

Opuszczając wczesnym rankiem apartamenty Amaktaris zabrał ze sobą kilka zwojów. Miał nadzieję, że Najjaśniejsza nie weźmie mu tego za złe, a przypuszczał, że w najbliższym czasie nie powinien jednak zbyt często odwiedzać Jej osobistych komnat. W trakcie szybkiego śniadania odbył krótką rozmowę z Ahmesem. Jak zwykle znakomicie poinformowany, przyjaciel wiedział o wiele więcej niż sam Nefer. WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów LXXXI-LXXXV (Nefer)

Francesco Hayez, „Zuzanna w kąpieli”

LXXXI

Następnego dnia zdołał wprawdzie wstać o czasie, ale żeby „doprowadzić się do porządku” musiał zejść na podwórze i poprosić obsługę stajni o kilka wiader zimnej wody. Dopiero to pomogło. Bez szczególnego apetytu zjadł śniadanie. Przynajmniej pani Muta zdawała się odnosić do Nefera z większym szacunkiem, skoro sama Monarchini przybyła tu dla niego potajemnie i nawet czekała cały wieczór na powrót swego byłego niewolnika. Opuścił gospodę najszybciej jak zdołał, ale i tak, oczywiście, się spóźnił. Ulice wypełniły już tłumy mieszkańców, największy tłok panował w pobliżu zachodniej, wychodzącej na pustynię ściany pałacu. Szybko posłyszał, że to tam Królowa zasiądzie na tronie aby przyjąć paradę, rozdać nagrody i osądzić buntowników. Dokładnie tam, gdzie sam po raz pierwszy stanął niegdyś przed Jej Obliczem. WIĘCEJ… »

Perska Odyseja IX: Nikczemnicy (Megas Alexandros)

Peter Paul Rubens, „Porwanie córek Leukippa”

Mnesarete była rozgniewana.

Choć wiedziała, że Kassander spędził poprzednią noc w willi (doniósł jej o tym jeden z eunuchów, którego zdołała niedawno przekabacić), nie odwiedził bynajmniej jej łożnicy. Rozczarowana i samotna, przyzwała do siebie swą ulubioną niewolnicę, jasnowłosą Helenę, by ta umiliła jej noc. I tym razem jednak doznała zawodu. Pozostałe służki doniosły, że Heleny z nimi nie ma. Oznajmiły swej pani, że Kassander przysłał po nią jednego z pozbawionych męskości służących. Domyśliła się natychmiast, w jakim celu to uczynił.

Nie zdziwił jej nawet jego wybór. Podobnie jak jej imienniczka, o którą wybuchła Wojna Trojańska, Helena była istną pięknością. Kręcone blond włosy spadały na jej szczupłe ramiona, a w modrych jak morska toń oczach można było się zatracić.

WIĘCEJ… »

Perska Odyseja VIII: W kraju dwóch rzek (Megas Alexandros)

Georges Rochegrosse, „Łupy wojenne”

Kassander ściągnął tunikę przez głowę, cisnął ją na dywan i wszedł na łóżko. Jego penis unosił się już w pełnej erekcji – widok trzech nagich niewiast, dwóch służek i ich pani, bardzo szybko go podniecił. Nigdy nie trwonił zbyt wiele czasu na grę wstępną, pieszczoty i stymulację swojej kochanki. Gdy miał do czynienia z niewolnicą, często pozwalał kierować sobą pożądaniu i brał ją od razu. To on miał czerpać przyjemność ze zbliżenia – w jej przypadku było to absolutnie zbędne. Od niewolnych dziewcząt oczekiwał posłuszeństwa i uległości – a nie tego, że będą szczytować w jego ramionach. Naturalnie pochlebiało mu, gdy doprowadzał kobietę do orgazmu – nie na tyle jednak, by dążyć do tego szczególnie wytrwale. WIĘCEJ… »

Naturalia non sunt turpia (Ravenheart)

"Trzy gracje", fresk z Pompejów

„Trzy gracje”, fresk z Pompejów

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 27 października 2013 roku.

Oktawia była odrobinę zdenerwowana. Na szczęście niewolnik, który jej towarzyszył, dostrzegł jej niepokój, bo uśmiechnął się pocieszająco. Quintus był taki kochany… Towarzyszył jej od czasu, gdy była małą dziewczynką – zawsze taki dobry i opiekuńczy. Jeszcze gdy była mała, wystarczyło, aby go poprosiła, a brał ją na swoje potężne, ciemne ramiona i unosił wysoko do góry.

Podszedł do wrót i zastukał w nie zdecydowanie. WIĘCEJ… »

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (25)
  • Megas Alexandros (21)
  • Anonim S (19)
  • Nefer (13)
  • Radosky (9)
  • Karel Godla (6)
  • Areia Athene (4)
  • Mick (4)
  • Rita (4)
  • Czarna Kaczuszka (3)
  • Foxm (2)
  • Lukrecja (2)
  • Xyz (2)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.