Soczysta wiśnia (Digra)
Drogi kochany pamiętniku… Nie wiem, czy tak zwraca się do pamiętnika? To nie ma chyba większego znaczenia. Jesteś mym najbliższym przyjacielem. Nie muszę się bać, że komuś coś powiesz. Twe karty pochłaniają każde moje...
Marta i Hebanowy Rycerz (Historyczka)
Nazywam się Marta, jestem córką poddanego z Doliny Wrzosów, lecz od siedmiu lat noszę suknię dwórki z herbem królewskiego domu Rodericów. W moich żyłach nie płynie błękitna krew, ale za to mam coś, czego...
Duch Lewantu IV: Kim ja naprawdę jestem? (jammer106)
Gdy tylko spostrzegłem, jak Polka traci przytomność i opada na fotel, odłożyłem martwego psa i doskoczyłem w do niej. Nie wiedziałem, co było tego przyczyną. Podejrzewałem, że zauważyła, jak skracam żywot konającemu towarzyszowi, i...
Emeryt i bestia, a nawet dwie (Tomp)
Kilka lat temu na moim osiedlu wybudowano siłownię – dziesięć machin na wolnym powietrzu mających służyć zdrowiu mieszkańców. Z chwilą przejścia na emeryturę stwierdziłem, że teraz brak aktywności fizycznej będę musiał czymś zrekompensować. Najprostszym...
Wepet Renpet III (Megas Alexandros)
Poniższy utwór stanowi część cyklu noworocznego. W celu pełniejszego odbioru jego treści proponuję przeczytać całość. Zapraszam do lektury! Noc, która zapadła nad Memfis po pełnym skwaru dniu, również okazała się gorąca i duszna. A...
Zapach róż (maratha)
Savanah miotała się po całym zamku niczym chmura gradowa. Od zmierzchu nie widziała Godsmacka i zaczynała się już poważnie niepokoić. Powinien być w swoich komnatach, albo w gabinecie, ale nie mogła go nigdzie znaleźć…...
Gwiazdkowy prezent (Vojtaz)
Było wigilijne popołudnie. Na dworze było dość zimno, temperatura od kilku dni utrzymywała się w okolicach zera. Budynki przystrojone były licznymi lampkami i innymi dekoracjami, jednak brakowało śniegu, który dopełniłby całości. W domach, z...
Miód lipcowy (SANJA NIKO)
Dom sprzedał; nie był mu już potrzebny, synowie się rozjechali po świecie, z żoną się rozwiódł – na szczęście po przyjacielsku. Pakował się. Chodził pomiędzy kartonami, decydował, co zabrać, a co wyrzucić. Nie było...
Z galer do ślubu (Tomp)
Od autora: Oto, drogie panie, wyobraziłem sobie, że jest rok 1348, a ja, w ogrodzie willi na przedmieściach Florencji, drugiego dnia Boccacciowego Dekameronu dokooptowany jako jedenasty do prześwietnego towarzystwa, zachęcony przez nobliwą Filomenę opowiadam...
Utulnia II (jammer106)
Jęknęliśmy równocześnie, gdy penis zaczął zagłębiać się w cipce. Byłem w takim szoku, że bez słowa poddawałem się temu, co wyczyniała Agnieszka. W najśmielszych snach nie przewidziałbym takiego scenariusza. Wuefistka powoli opuszczała biodra, a...
Coś o wierze w Boga, ale tak nie do końca (Marcin Mielcarek)
Czekałem aż Diana wyjdzie z łazienki. Nalałem sobie wcześniej kapkę Hankey Bannistera – ponoć żłopał te whisky Churchill, ale cholera, nie wiem, czy to jakaś rekomendacja; w każdym razie ja nic nie mam z...
Utulnia I (jammer106)
Końcówka lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, w tym czasie przyszło mi kończyć naukę w szkole podstawowej. Już niedługo dwadzieścia cztery osoby z klasy miały rozejść się do różnorakich szkół średnich i zawodowych. Jako zgrana grupa...
Marina (Abbie)
I znów nawiedziło mnie wspomnienie. Tym razem przyszedł we śnie. Widziałam jego męskie, silne dłonie, uśmiech na ukochanych przeze mnie ustach, słyszałam jak mnie woła… – Marino… – nie krzyczał. Mówił właściwie całkiem cicho,...
Mgła (Tomp)
– Panie kapitanie, meteo podało, że mgła utrzyma się całą noc. Z dowództwa przyszedł rozkaz, by oszczędzać amunicję, aż będzie coś widać i obserwatorzy pomogą koordynować ogień. Wygląda na to, że do rana będzie...
Duch Lewantu III: Wilcza sfora (jammer106)
„Między wilkami nie ma miłości. Jest bezwarunkowe zaangażowanie. Gdy robisz coś, co do ciebie należy, i nie migasz się od obowiązków, stajesz się częścią rodziny. Pozostali cię uzupełniają.” (Jodi Picoult, Pół życia). Dla...
Tak blisko nieba (Greed)
– Na pewno wszystko zabrałaś? – stojąc obok samochodu Mariusz zapytał głosem troskliwego ojca. – Tak tato, prezerwatywy, kajdanki, seks gadżety, wszystko wzięłam – odparła z uśmiechem Weronika, po czym spojrzała na jego zażenowaną...
Sekretne kwiaty (SANJA NIKO)
Więc jak mam mówić do pana? Panie doktorze? Panie psychologu? Panie terapeuto? Panie Michale ? Niech będzie „panie Michale”. No i nie wiem jak zacząć, bo mam pewien problem, a wie pan, sam nie...





















