Kategoria

Uległość

Babilońska niedola II (Megas Alexandros)

Potężne fortyfikacje rosły w oczach. Z miejsca, w którym siedziała na wozie, nic nie zasłaniało Mnesarete widoku na żółtobrązowe, zwieńczone blankami, wysokie na czterdzieści stóp mury oraz jeszcze wyższe i nieprzeliczone, jak jej się...

Na żywioł (Barman-Raven)

Parking przed jednym z centrów handlowych późnym popołudniem. Grudzień – powinno być biało, zimowo i świątecznie, ale wokół – jak okiem sięgnąć – tylko czerń asfaltu i szarość ziemistych trawników. Szedłem na spotkanie zupełnie...

Przez przypadek (gal)

Z miesiąc temu, właściwie przez przypadek, trafiłem na sympozjum medyczne, dotyczące zastosowania przy lekkich operacjach i zabiegach hipnozy zamiast znieczulenia i usypiania. Okazało się, że zalet takiego rozwiązania jest tak dużo, że farmakologiczne znieczulenie...

Origami (Vee)

Bujające się w rytm akustycznej muzyki płomienie woskowych świec zdobią pokój rzucanymi po ścianach cieniami szczupłej modelki. Lekko pochylona, trzyma związane z tyłu ręce wysoko do granic możliwości. Wszystko po to, żeby zadowolić naprężony...

Prowincjonalny folklor cz. 2b (Tomp)

Po pięciu minutach Gosia stęknęła: – Pić… Zszedłem do kuchni. Jedynym napojem bezalkoholowym, który tam znalazłem, był sok pomarańczowy. Ale jak mam go jej podać, jest rozkrzyżowana… Na szczęście w którejś z szuflad znalazłem zakamuflowane...

Prowincjonalny folklor cz. 2a (Tomp)

Po ponad dwóch tygodniach od „ruchania” Anety, w piątek o 13:08 na moją komórkę zadzwoniła dyrektorka Domu Samopomocy w R. – Panie Piotrze, mamy awarię. Musi pan przyjechać. Winda nam nawaliła. – Jestem we W. na...

Babilońska niedola I (Megas Alexandros)

Wokół szkarłatnego namiotu uwijali się słudzy. Wynosili z rezydencji godnej podróżującego króla kolejne meble oraz dzieła sztuki i ładowali je na wozy. Przy wejściu straż trzymali rośli wojownicy o śniadych twarzach, z zakrzywionymi szablami...

Anna – kobieta z plaży (Barman-Raven)

Postanowiłem że zrobię sobie wolne. Miałem dość, dość ludzi, dość zgiełku wielkiego miasta, dość pracy, dość Internetu, dość suk, dość żony i dziecka. Potrzebowałem chwili wyciszenia i spokoju. Ktoś polecił mi ten pensjonat, więc...

Tęsknota za Panem (alegria)

Był to ranek, kiedy budząc się czułam kolejną falę podniecenia, które ostatnimi czasy nie malało ani na sekundę. Myśli krążyły wokół tego jednego – chcę przynależeć. Nie tylko duszą, moją pokorą, spuszczonym wzrokiem czy...

Przyjaciel w prezencie (Barman-Raven)

Wolne w pracy, wyimaginowane szkolenie i uwieńczenie splotu kłamstw wspólnym wyuzdaniem. Sześć bitych godzin zabawy, seksu, prowokacji i przekraczania granic. I co otrzymałam? Miast zaspokojenia dostałam w prezencie podrażnienie apetytu. Rozbudzenie moich pragnień. Bezwstydne...

Carmen – opera rozpusty (Barman-Raven)

Niewielka zachcianka, moment zawahania i… litery układające się w słowa. Sam nie wierzę, że naprawdę realizuję ten pomysł, jeszcze nie do końca ufam swojej intuicji. – Chcę żebyśmy zrobili mały odpoczynek w relacjach wirtualnych,...

Zapach uległości (Barman-Raven)

Jak opisać krople deszczu, jak opowiedzieć śnieg, jak przekazać zimny dotyk wiatru… jak oddać zapach uległości..? Czwarta nad ranem. Miarowy stukot kół wagonu usypiał. Warszawa za oknem pociągu jeszcze cicha, jeszcze nieruchoma, jeszcze śpiąca. Pojedyncze latarnie...

Gówniara. Pani od chemii (Elanor)

Gówniara Była najlepszą koleżanką mojej córki, Joasi. Gdy zauważyła, że wlepiam w nią pożądliwe spojrzenia, częściej niż do tej pory, zaczęła nosić krótkie spódniczki, obcisłe dżinsy, bluzki z głębokim dekoltem, dopasowane t-shirty. Oficjalnie uprzejma...

Historia pewnego młodzieńca IV (Tomasz Baden)

Służba Pewnego dnia wróciła z pracy wcześniej niż zwykle, z wyrazem twarzy zawodowej prezenterki i mocnym makijażem, ubrana w surowy, czarny kostium. Bez żadnych swoich gier i zaplanowanego spektaklu, niedbale odezwała się: – Robert...

Prezent (Vee)

­ Podobno istnieje szesnaście uniwersalnych wyrazów twarzy, które w każdym zakątku świata interpretowane są tak samo. Oznaczają między innymi radość, smutek i ból. Tak przynajmniej mówiła profesor Brylska na lekcji biologii. Myślę, że nie...

Przysięgam uroczyście, że knuję coś niedobrego – totalnie J. K. Rowling (Ferrara)

Była jasna, listopadowa noc, kiedy Rose w koszuli nocnej wymknęła się z pokoju na piętrze gospody. Północ musiała minąć niedawno; On zawsze zjawiał się po północy. Stryj Rose, właściciel gospody, chrapał donośnie, kiedy mijała...

Radio (jameczka)

Kochając się z mężem lubiłam słuchać jego głosu – niskiego, zmysłowego, bardzo męskiego. W naszym domu prawie cały czas włączone było radio, program Trzeci Polskiego Radia mówiąc ściślej. Często gdy całował i lizał moją...

Uwagojad (nie)pospolity (Vee)

Jeszcze w drugiej połowie dziewiętnastego wieku aluminium, ze względu na rzadkość występowania, wartością dorównywało srebru. Budowany wówczas falliczny pomnik George’a Washingtona został zwieńczony trzykilogramowym daszkiem z tego właśnie kruszcu. Miało mu to nadać dodatkowego...

Historia pewnego młodzieńca III (Tomasz Baden)

Korzenie  – Ty ostatni kretynie, nie słyszysz, jak do ciebie mówię? Szybko podejdź tu! – Głośno krzycząc, pokazywała mi, gdzie miałem podejść. A potem nie mówiąc nic, bez żadnego ostrzeżenia, zaczynała walić mnie po...

Pasem po dupie (horibe)

Trzasnęły drzwi. Wyjrzałem przez okno. W stronę skrzyżowania sunęła rozświetlona taksówka. Czyżby Ona? „Stuk, stuk, stuk” – odgłos obcasów na mokrym chodniku potwierdzał moje przypuszczenia. Dzwonek do drzwi. Odczekałem moment, dwa… niech to jej...