Kategoria

Opowiadanie

Hak (VBR)

1. Ze szkoły w Jagarzewie można było wracać przez las. Do Wałów było półtorej godziny. Dwie drogi ciągnęły się leśnym duktem, jedna przy polach, druga skrótem przez środek lasu. O tej porze roku jazda...

Wszystko co czeka (Entalia)

Nigdy nie zapytałeś mnie, jak to wszystko się zaczęło. Pojawiłeś się nagle w moim życiu i ot tak, po prostu, w nie wszedłeś, akceptując to, jaka byłam, bylebym tylko nie ośmieliła się na to...

WKD (Anna Kowalska)

Co siedem dni, niezmiennie, na horyzoncie pojawia się piątek. Nie inaczej było i tym razem – nastał piątek. To jedyny dzień, w całym tygodniu, kiedy korzystała z budzika. Jak tylko zadzwonił, wyskoczyła z łóżka...

Tęcza (Ania)

Niniejszy tekst jest kontynuacją miniatury „Pizza”, dostępnej tutaj.  Został napisany na życzenie Czytelników i, jeśli wyrazicie taką wolę, może mieć swój dalszy ciąg…   *** Aga, łakomie pochłaniając pizzę z salami, przygląda się koleżankom....

Nadzy i przerażeni (VBR)

“zmęczeni z miłości, szukają zazdrości” (przysłowie peruwiańskie) Szanowni Państwo. Panie i Panowie. Znajdujemy się z kamerą w Ameryce Południowej, a dokładniej w Amazonii, w rejonie, który administracyjnie podlega Peru. Tym razem, wraz z dwojgiem...

Za zakrętem (MRT_Greg)

Danie dnia! Twardy suchar, zimne frytki i ciepłe piwo… Lokal, jakich wiele po drodze. Idealny dla spoconych kierowców ciężarówek, komiwojażerów, kurierów i takich jak ja. Nie uświadczysz tu rodzinki z dwojgiem rozwrzeszczanych bachorów, pół...

Amour à rebours – en trois actes (Ravenheart)

Akt I Stojąca w kolejce przede mną dziewczyna była bardzo młoda, bardzo ładna i bardzo nieśmiała. – Poproszę paczkę tamponów… – powiedziała cicho, jakby bała się, że robi coś zakazanego, a w każdym razie...

Serenissima (Nefer)

Pod podanym mu przez przyjaciela i protektora adresem znalazł niewielki, elegancki, ale też nie rzucający się w oczy, ulokowany bezpośrednio nad jednym z kanałów domek. Znajdująca się zapewne na tyłach i ukryta przed wzrokiem...

Czas siewu (Ravenheart)

Wieczór zapadał powoli, jak to zwykle bywa letnią porą. Słońce, zmęczone całodzienną wędrówką po nieboskłonie, powoli przygasało. Jasna, złocista kula pociemniała, poczerwieniała, aż w końcu rozlała pomarańczową łuną na horyzoncie. Cienie wydłużyły się, a...

Dorota (jestem)

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 11 czerwca 2013 roku. – A może się rozbierzesz? – zapytałem. Decyzja została już podjęta. Dzisiaj lub...