Kategoria

Opowiadanie

Piosenka zza rogu ulicy 2/2 (Seelenverkoper)

Przeczytaj pierwszą część cyklu Usłyszałem szelest kroków stawianych bosymi stopami, parę metrów za mną, na drewnianej podłodze malutkiego tarasu. Mogło to być albo stadko wygłodniałych myszy polnych robiących rajzę na nieostrożnych turystów, albo ona. Moja...

Ravenscar: Edward I (Smok Wawelski)

– Jeszcze raz serdecznie dziękuję panu za możliwość spotkania, panie Barkley. To dla mnie naprawdę ważne. – Edward Sewart uścisnął dłoń swojego gospodarza i zaproszony jego gestem usiadł w fotelu. Ted Barkley uśmiechnął się...

Piosenka zza rogu ulicy 1/2 (Seelenverkoper)

To była deszczowa, wrześniowa noc, która nastąpiła po deszczowym, wrześniowym dniu. Właściwie, to woda lała się z nieba bez opamiętania i odrobiny litości od wielu godzin. Gęste strugi odcinały szarymi kotarami moje auto od...

Ćma (Sinful Pen)

Edyta znała go od czasów liceum. Już wtedy robił na niej duże wrażenie. Przystojny, zdawał się nie zauważać zachwytu w oczach obserwujących go dziewczyn. Niedbała elegancja i dystans do świata. Wydawał się taki inny...

Na ławce (Santi)

Nie pasowała do tych wszystkich etykiet, którymi zwyczajowo opisuje się spragnione życia studentki. W niczym nie przypominała młodych i roznegliżowanych dziewcząt, które grupowo okupują uniwersyteckie trawniki. Była z tych, co chodzą z książkami pod...

Stokrotka (Smok Wawelski)

– Daisy, ty kretynko… – pomyślała sama o sobie, kiedy stojąc pod drzwiami wejściowymi zrozumiała, że klucze do mieszkania zostawiła w samochodzie. Jej współlokatorka miała wrócić dopiero za godzinę, więc nie pozostało nic innego...

Ravenscar: Początek (Smok Wawelski)

To był piękny ślub. Białe róże, którymi udekorowany był cały kościół, zaczęły więdnąć dopiero po tygodniu. Życie Oliwii zwiędło, zanim jeszcze kwiaty zdobiące tego dnia światynię zostały zasadzone. W czasach, które wam przedstawię, o...

Studium szaleństwa (Frodli)

To jak, Heniek: dajemy dupy czy bijemy? – usłyszałem, czując równocześnie szarpnięcie za ramię. Józek, najwięcej znacząca persona w zakładzie, złożył mi właśnie propozycję nie do odrzucenia. Niechętnie zszedłem z górnej pryczy, spuściłem spodnie...

Ravenscar: Marie i Kate (Smok Wawelski)

Spadała. Jej bezwładne ciało zdawało się nie stawiać żadnego oporu wiatrowi i ulewie, które szalały nad urwiskiem… *** – Dzień dobry, można się dosiąść? – przyjemny męski głos przerwał dziewczynom rozmowę. Zapewne plotkowały w...

Watching Over Me (Frodli)

Zamieszczone w tekście czterowersowe strofki to fragmenty utworu, który był bezpośrednią inspiracją do napisania utworu. Planuję kilka takich opowiadań. Miłego czytania 🙂 * * * I had a friend many years ago One tragic...