Kategoria

.Rodzaj: Opowiadanie

Zeszyt ćwiczeń (horibe)

Odręczny blog z ery przedsieciowej.   Ta historia wydarzyła się w późnych latach 90–tych XX wieku. Parking za dyskoteką „Iguana” był w sobotni wieczór całkowicie zapchany wszelkiego rodzaju samochodami. Poczesne miejsce – jedyny fragment...

Ślub hrabianki Izabeli (giovanni)

Od urodzenia należałem do świata lokajów, pokojówek i kucharek. Moi rodzice chcieli zapewnić mi inną przyszłość ale cóż! Niewiele mogli zrobić. Wychowałem się w zamku hrabiego Karśnickiego. Widziałem tam codziennie ten inny świat: eleganckich...

Mechanizm zakazanego owocu (Androidka)

Jak trupio parsknąłby śmiechem, Jakież epitafium zacząłby mi od razu Wypisywać szczudłem w tym pyle przy rozstajach, Gdybym się skierował za jego poduszczeniem Na ów trakt złowróżbny, który, jak wszyscy wiedzą, Ukrywa Mroczną Wieżę....

Wzór (Vee)

Szkolny dzwonek, okrągły, z pomalowaną na czerwono stalową czaszą, wisiał wysoko gdzieś na ścianie. Choć każdy oczekiwał go z utęsknieniem, tylko nieliczni znali jego dokładne położenie. Wśród nich był siedzący w oślej ławce Jacol....

Kogut i babka (Tomp)

Gladys miała dwie przyjaciółki od serca. We trzy urodziły się w Hollow Creek, wszystkie poznały się już w pierwszej klasie Marion C. Moore School, razem się bawiły, wspólnie przeżywały pierwsze zauroczenia chłopakami i znajdywały...

Uchylone drzwi (Absurdalna Namiętność)

Ilustracja: Absurdalna Namiętność 15 lutego Wchodzi spóźniona. Przeprasza cicho, jakby mówiła to bardziej do podłogi niż do mnie.   Widzę ją pierwszy raz. Idzie powoli w moją stronę. Długie włosy spływają po jej ramionach...

Brama Bogów IV: Istota (Batavia)

Położył dłoń na jej pośladku i lekko popchnął w kierunku stołu. Odwróciła głowę w jego stronę i tłumiąc śmiech, szepnęła do ucha: – Badanie artefaktu skończymy po odprawie. Pokiwał głową z pozorną dezaprobatą. W...

Remember The Time (Nefer)

Signora Orianna obudziła się w środku nocy i nie mogła zasnąć. Daremnie przewracała się z boku na bok w poszukiwaniu wygodnej pozycji oraz odbiegłego snu, przeliczała tysięczne stada baranów, nuciła w myślach słowa znanych...

Brama Bogów III: Porzucony świat (Batavia)

Porucznik przed opuszczeniem transportera przesłał krótki meldunek do bazy. A teraz w trójkę stali naprzeciw masywnej skały, podczas gdy mały łazik skanował teren, przesyłając na bieżąco dane do aparatury w ich skafandrach. Krąg światła...

Winda (SANJA NIKO)

Jestem bardzo zwyczajną osobą, kobietą niewiele przed czterdziestką, rozwiedzioną, bez dzieci, przeciętnej urody i dosyć zadowoloną z życia. Racjonalną, zrównoważoną, spokojną, lubiącą porządek, myślącą zanim coś powie, nielubiącą niespodzianek. Miłą, niebrzydką, ale bez powodzenia...

O żonie, która w upał gotowała (Unstableimagination)

Kropelki potu łaskotały coraz mocniej. Elena wierzchem dłoni otarła czoło, a potem kciukiem przesunęła pod dolną wargą. „Ugotuję się tu razem z tą zupą…” Zamieszała w garnku. Letni upał i żar bijący od żelaznej...

Soczysta wiśnia (Digra)

Drogi kochany pamiętniku… Nie wiem, czy tak zwraca się do pamiętnika? To nie ma chyba większego znaczenia. Jesteś mym najbliższym przyjacielem. Nie muszę się bać, że komuś coś powiesz. Twe karty pochłaniają każde moje...

Emeryt i bestia, a nawet dwie (Tomp)

Kilka lat temu na moim osiedlu wybudowano siłownię – dziesięć machin na wolnym powietrzu mających służyć zdrowiu mieszkańców. Z chwilą przejścia na emeryturę stwierdziłem, że teraz brak aktywności fizycznej będę musiał czymś zrekompensować. Najprostszym...

Zapach róż (maratha)

Savanah miotała się po całym zamku niczym chmura gradowa. Od zmierzchu nie widziała Godsmacka i zaczynała się już poważnie niepokoić. Powinien być w swoich komnatach, albo w gabinecie, ale nie mogła go nigdzie znaleźć…...

Gwiazdkowy prezent (Vojtaz)

Było wigilijne popołudnie. Na dworze było dość zimno, temperatura od kilku dni utrzymywała się w okolicach zera. Budynki przystrojone były licznymi lampkami i innymi dekoracjami, jednak brakowało śniegu, który dopełniłby całości. W domach, z...

Miód lipcowy (SANJA NIKO)

Dom sprzedał; nie był mu już potrzebny, synowie się rozjechali po świecie, z żoną się rozwiódł – na szczęście po przyjacielsku. Pakował się. Chodził pomiędzy kartonami, decydował, co zabrać, a co wyrzucić. Nie było...

Z galer do ślubu (Tomp)

Od autora: Oto, drogie panie, wyobraziłem sobie, że jest rok 1348, a ja, w ogrodzie willi na przedmieściach Florencji, drugiego dnia Boccacciowego Dekameronu dokooptowany jako jedenasty do prześwietnego towarzystwa, zachęcony przez nobliwą Filomenę opowiadam...

Coś o wierze w Boga, ale tak nie do końca (Marcin Mielcarek)

Czekałem aż Diana wyjdzie z łazienki. Nalałem sobie wcześniej kapkę Hankey Bannistera – ponoć żłopał te whisky Churchill, ale cholera, nie wiem, czy to jakaś rekomendacja; w każdym razie ja nic nie mam z...

Marina (Abbie)

I znów nawiedziło mnie wspomnienie. Tym razem przyszedł we śnie. Widziałam jego męskie, silne dłonie, uśmiech na ukochanych przeze mnie ustach, słyszałam jak mnie woła… – Marino… – nie krzyczał. Mówił właściwie całkiem cicho,...

Mgła (Tomp)

– Panie kapitanie, meteo podało, że mgła utrzyma się całą noc. Z dowództwa przyszedł rozkaz, by oszczędzać amunicję, aż będzie coś widać i obserwatorzy pomogą koordynować ogień. Wygląda na to, że do rana będzie...