Kategoria

Klasyczne

e-f: Jadźka (MRT_Greg)

– Jadźka! – Jadźka! – Jadźka, cho do nas! – Jadźka! Jadźka pokiwała nogami i dalej coś pisała. – Jadźka! Przestań pisać! Chybaj z tego murku i chodź z nami! – Tomek, najstarszy wśród...

Lot kukułki V (Ravenheart)

Lot kukułki V: Kukułka 09.03. Wieczór seksoholiczki przy Internecie. Opisałam Adamowi mój sen. Spodobał mu się. Zapytał, czy Marek poszedłby na trójkąt. Nie wiem… nie chcę go pytać. Boję się. Ale sam pomysł strasznie...

Opowieść helleńska: Demetriusz XXVIII (Megas Alexandros)

Szóstego dnia po stłumieniu demokratycznej rewolty życie w Atenach zdawało się już toczyć dawnymi koleinami. Handel w Pireusie kwitł w najlepsze, na ulicach zrobiło się tłoczno i gwarno. Zgładzeni zostali pochowani, uprzątnięto albo rozkradziono...

Lot kukułki III i IV (Ravenheart)

Lot kukułki III: Puste gniazdo 11.08. Cholera jasna, ale się nawaliłam. Ech… Przede mną leży prawie puste opakowanie po prochach i pusty dzbanek po kawie, a ja usiłuję zebrać myśli po wczorajszej samotnej balandze....

Max Malycki III (Foxm)

Abordażu dokonano trzy minuty przed piątą rano. Nie wysłano żadnego ostrzeżenia czy żądania. Pięć łodzi motorowych po prostu zbliżyło się do „Kruczego Serca” od lewej burty. Statek pływający we flotylli cypryjskiego armatora znajdował się...

Lot kukułki I i II (Ravenheart)

Lot kukułki I: Zew wiosny 10.02. Wprowadziliśmy się. Postanowiłam pisać taki sobie mały pamiętnik, bo moje życie ulegnie teraz dużej zmianie. Myślałam początkowo o blogu, ale taka forma wydaje mi się potwornie pretensjonalna. Poza...

Rudowłosa VI: Epilog (seaman)

Powrót do pełni sił był bolesny. Nie tak długi, jak można by się spodziewać – Hejnert zadbał już o odpowiednie specyfiki, przyspieszające leczenie – ale cierpienia nie dało się uniknąć. – Bardzo mi przykro,...

Domek nad jeziorem III: Epilog (Miss.Swiss)

Przez chwilę stał niezdecydowany. Jeszcze raz spojrzał na trzymaną w ręku książkę. Tajemnica domku nad jeziorem. Brzmiało jak tytuł powieści dla młodzieży. A raczej ‒ brzmiałoby tak, gdyby nie podtytuł ‒ niegrzeczna opowieść weekendowa....

Nie całkiem grzeczne opowiadanie wigilijne (MRT_Greg)

Ten wieczór mijał wyjątkowo powoli. Kompletnie nic się nie działo, żadnych burd ani awantur, żadnych wezwań do kłótni rodzinnej czy bójki w przydrożnym barze. Nawet stary Jóźwa, który zazwyczaj o tej porze siedział nieźle...

Opowieść helleńska: Demetriusz XXVII (Megas Alexandros)

Noc spędzili w sanktuarium Tezeusza, wraz z innymi uchodźcami. Demetriusz podejrzewał, że po zmroku podróż przez Ateny może okazać się zbyt niebezpieczna. Ciemności wciąż jeszcze rozświetlały łuny wybuchających tu i ówdzie pożarów. Ponadto po...