Droga Dziwki I: Kontrast (Vilexica)  4.12/5 (11)

7 min. czytania

Ilustracja: Gino Boccasile

Wszystko, co wydarzyło się przez ostatnie kilka dni pamiętała jak przez mgłę. Atak na miasto, oblężenie, poddanie się. Warunków kapitulacji oczywiście nie dotrzymano, za murami zaczęła się rzeź, gwałty i rabunki. Jej ojciec, broniący córki i żony, przybity sztychem do podłogi, matka, jeszcze młoda kobieta, brutalnie zgwałcona i zamordowana, pięcioletnia siostrzyczka w kałuży krwi.

Chaos w głowie, krzyki bólu i rozpaczy, wrzaski mordowanych, zduszone jęki rozdziewiczanych dziewczyn. I śmiechy prześladowców. Kalejdoskop przerażających obrazów, które nie chciały jej opuścić, które zawłaszczyły jej sny. Zwłaszcza jeden obrazek, jedna scena wiodła w nich prym. Ta, która już nie była mgłą, nie była zasłonięta tą miękką i chroniącą od całego realizmu kotarą. Koszmar, który każdej nocy kończył się jej krzykiem. Krzykiem, za który otrzymywała cięgi od strzegących ją zbrojnych i nienawistne spojrzenia od towarzyszek podróży, liczących każdej nocy na nieco odpoczynku.

***

Była przerażona, bezmyślnie biegała po pokojach, szukając jakiejś kryjówki. W końcu schowała się pod łóżkiem. Jak mała dziewczynka, która bawi się z rodzeństwem w chowanego. Wczołgała się ostatkiem sił pod wielkie łoże rodziców, okryte grubą, sięgającą podłogi czerwoną kapą. Miała nadzieję, że jej nie znajdą, że nic nie zauważą. Drżała i nieudolnie hamowała szloch. Jeszcze niedawno wydawało jej się, że jest taka dorosła, że sobie poradzi. Że z każdej sytuacji jest jakieś logiczne wyjście. „Nawet jeśli zdobędą miasto, to przecież uda nam się uciec, najbogatsze rodziny mają zapewniony przewóz, a przewodnicy znają trasy ucieczki!” – mówiła to zaledwie kilka dni temu, z całą pewnością. Nie wiedziała, jak bardzo była naiwna. Nie zwracała uwagi na zaciśnięte usta matki i zmarszczone brwi ojca, za każdym razem, kiedy posłaniec przynosił coraz to nowe wiadomości z oblężenia.

A teraz trzęsła się ze strachu i błagała Tarayę, swojego boga, aby ją uratował. Modliła się tak żarliwie, jak nigdy dotąd. Śmiechy były coraz bliżej, rechot rozochoconych żołnierzy niósł się po korytarzach, akompaniując trzaskom palącego się domu. Raseya zwinęła się w pozycję płodu, starając się oddychać jak najciszej. Mężczyźni krzyczeli coś do siebie, nie rozumiała słów. Wpadli do pomieszczenia, tupiąc i przewracając wszystko po drodze. Dziewczyna zacisnęła powieki. TRZASK! Domyśliła się, że któryś z nich wybił okno. I nagle jeden z mężczyzn szarpnął za kapę i rzucił ją w kąt. Raseya poczuła jak ktoś chwyta ją za włosy i wyciąga spod łóżka. Zaczęła przeraźliwie wrzeszczeć, niezdolna do jakiejkolwiek obrony. Dostała w twarz. Mocno. Umilkła, łkając cicho. Mężczyzna, który ją trzymał krzyknął coś groźnie, puścił jej włosy, uderzył jeszcze raz. Zatoczyła się w stronę okna, upadła, wbijając sobie boleśnie resztki szkła w dłoń. Przez mgiełkę łez dostrzegła, że oprawców jest dwóch. Obaj byli wysocy, postawni, na nogach mieli skórzane spodnie, a na torsach krzyżowały się poprzeczne, skórzane pasy. Ten, który ją bił podszedł bliżej i mocno złapał dziewczynę za podbródek. Skrzywiła się, usiłowała odwrócić głowę, ale mocniejszy uścisk nie pozwolił jej na to, wyrwał z ust cichy jęk.

– Co, lubisz tak, suko? – odezwał się chrapliwym głosem, z dziwnym akcentem. Jego ciemne oczy wpatrywały się w nią z mściwością i pożądaniem. Wybuchła głośnym szlochem, szarpnięcie za włosy przywróciło ją do rzeczywistości. – A płacz, płacz, kurwo, zaraz będziesz miała powód…

Pociągnął ją i rzucił na łóżko, a sam zaczął rozpinać spodnie. Jego towarzysz, z obleśnym uśmiechem robił to samo, przyglądając się jej łapczywie. Podszedł i jednym ruchem rozdarł jej sukienkę. Usiłowała się zasłonić, ale złapał ją za nadgarstki i przytrzymał je jedną ręką nad głową. Kark miała tuż na skraju łóżka, więc głowa zwisała jej lekko, a uścisk mężczyzna miał silny– bolało. Drugą dłonią odrzucił resztki jej ubrania, przyjrzał się obnażonemu ciału. Jak na szesnastolatkę Raseya nie była jakoś wybitnie kobieca. Miała nieduże piersi, wąskie biodra, szczupłą sylwetkę. Ciemne włosy i pociągła twarz razem ze smukłym ciałem sprawiały, że była inna niż pozostałe dziewczęta, oryginalniejsza, ciekawsza. Ale im było wszystko jedno, byle tylko zerżnąć niewieście ciało. Żołnierz uśmiechnął się, przygryzł jej ucho, zaczął masować pierś. Dziewczyna dyszała, dusiła się płaczem, kiedy dłoń przeniosła się na drugą pierś, palce ugniatały sutek. Zacisnęła szczęki, zamknęła oczy.

– Aaa!!! – mężczyzna uśmiechnął się drwiąco, uszczypnął ją w sutek jeszcze raz. W tym samym czasie puścił nadgarstki, jego ręka powędrowała niżej, między jej uda.

– Nie! – wrzasnęła, usiłując się wyrwać. Przygniótł ją swoim ciałem, znów uderzył w twarz. Czuła palący ślad na policzku. Gruba dłoń rozszerzyła jej uda, palec wbił się między wargi, zaczął poruszać. Raseya jęknęła z bólu, mocne tarcie przyspieszało w miarę jak rosło podniecenie leżącego na niej mężczyzny. Drugi oprawca obszedł łoże, stanął nad nią i pochylił się ze zmrużonymi oczami, zatrzymując twarz tuż nad jej twarzą.

– Podoba ci się, dziwko, co? Wiedziałem… podoba się… –  złapał ją za szczęki, uklęknął nad nią i wepchnął penisa między rozwarte wargi. Zakrztusiła się, szeroko otworzyła oczy. – Ssij, mała kurewko, liż go… – mówił cicho, wsuwając i wysuwając go powoli. Dziewczyna krztusiła się, łzy spływały jej po policzkach. Palce wbiły się w nią głębiej, krzyknęłaby, gdyby nie gruby członek wypełniający całe usta, z których wyrwał się tylko zdławiony jęk.

Myśli płynęły szybko, chaotycznie. Penis w ustach, twarde i grube palce między wargami, gdzieś głęboko, prące ciągle naprzód, dalej, podrażniające wrażliwe ciało. Ból, pieczenie, upokorzenie. Fallus wysuwa się do końca, szybki oddech, znowu wypełnione usta, dociera do gardła, zduszony kaszel, dławienie, rozbiegane oczy proszące o litość, o oddech. Męskość porusza się coraz szybciej, szybciej, coraz dalej, Raseya czuje, że traci świadomość, kontakt ze światem… Palec w niej, w środku, wielka dłoń na piersi, sutku, kutas w gardle, coraz większy twardszy… –Aaach!

Gorąca sperma wypełniła jej usta, słonawy smak drażnił i upokarzał. Nie mogła oddychać, przełykać, zaczęła się krztusić, oczy rozszerzyły się najbardziej, jak to możliwe, ręce biły rozpaczliwie o łoże.

– Połknij, kurwo… – wydyszał żołnierz, trzymając ją mocno za włosy i jeszcze przyciskając do swojego penisa. – Połknij wszystko! – krzyknął, potrząsając nią. Raseya wiedziała, że nie zamierza jej puścić, nim nie wykona polecenia. Dusiła się, brakowało jej powietrza.

„Nie mogę… oddychać… Nie chcę, nie mogę tego połknąć, nie, błagam, tylko nie to, nie chcę, to takie brudne, nie, zlituj się, proszę…” – starała się to wszystko przekazać spojrzeniem, mrugała oczami pełnymi łez.

– Połknij to! Albo cię dziwko tak wyjebię, że nie wstaniesz!

Sperma wypływała jej kącikami warg, Raseya nie miała wyboru. Przełknęła szybko, chociaż część i tak została jej w ustach i popłynęła po twarzy, kiedy on wysunął wreszcie penisa. Ledwo zdążyła uchylić powieki, kiedy w dole poczuła straszny ból. Krzyknęła. Mężczyzna wyjął z niej umazane krwią palce. Rzucił coś do swojego towarzysza, ten uśmiechnął się jeszcze szerzej, odpowiedział coś, zbliżył ponownie do nagiej dziewczyny. Tamten usiadł na łóżku i masował swojego członka, przyglądając się temu, co towarzysz będzie z nią robił.

– Dziewica… Mmm… – Żołnierz złapał ją za ramię, ściągnął na podłogę. Drżąc leżała u jego stóp, z twarzą wymazaną nasieniem i wąskim wężykiem krwi spływającym po wnętrzu uda.

Pociągnął ją za włosy, wcisnął jej twarz w materac, tak że teraz klęczała, łokcie opierając na łóżku, a wypinając pośladki. Mężczyzna złapał ją za jeden, pomasował, brutalnie wcisnął palce do pochwy. Rozpychał się nimi w środku. Kciukiem dotknął jej odbytu, nacisnął. Raseya zajęczała, czując, że kciuk wpycha się coraz głębiej. Oprawca pochylił się, czuła jego oddech na karku i żołądź wodzącą powoli po pośladkach. W końcu jego podniecenie sięgnęło zenitu.

Wbił się w nią mocno, miała poczucie, jakby przebił ją na wylot. Gruby penis wypełniał całe jej wnętrze, a ból, który temu towarzyszył, zdawał się nie do zniesienia. Krzyk był stłumiony, bo twarz nadal miała wciśniętą w materac. Wdzierał się w nią szybko i brutalnie, za każdym razem coraz głębiej. Kiedy myślała, że więcej nie wytrzyma, że on rozerwie ją od środka, poczuła jak gwałciciel nieruchomieje na moment, jak mocniej zaciska potężną dłoń na jej karku i wytryskuje. Ciepłe strumienie zalały jej wnętrze, spłynęły po udach na posłanie. Wysunął się z niej powoli, ściągnął ją z łóżka za włosy, rzucił na wznak na podłogę i wcisnął penisa do ust.

–Wyliż go!

Zamknęła oczy i posłusznie zaczęła poruszać językiem. Zapadła się w siebie, nie czuła już smaku, zapachu, nie czuła upokorzenia… Nie istniała, to nie działo się naprawdę. Nie zareagowała inaczej, jak następnym zdławionym jękiem, kiedy, znowu w wypiętej pozycji, została spenetrowana analnie. Drugi z mężczyzn rozdziewiczył jej odbyt, na szczęście poruszając się nieco wolniej. Ugniatał jej piersi, sutki, dawał mocne klapsy.

Nie reagowała inaczej niż cichymi jękami. Nawet kiedy wygięli ją na stojąco, nawet kiedy jeden z nich rżnął jej tyłek, a drugi wciskał penisa między wargi. Nawet wtedy nie reagowała już inaczej. Było jej wszystko jedno, zobojętniała. Na ból i poniżenie. Nie zauważyła nawet, jak jej dom wali się w gruzy, a ogień trawi resztki. Nie zauważyła, że to był koniec jej beztroskiego, bogatego życia. Że zaczynała się jej nowa rola. Nie zwróciła uwagi na to, że gdzieś ją ciągną, wrzucają do ciemnego wnętrza wozu. Wpatrywała się martwo w mrok, a krew powoli płynęła jej po nogach i skapywała na brudną, drewnianą podłogę.

Przejdź do kolejnej części: Droga dziwki II: Teatr

 

Utwór chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie w całości lub fragmentach bez zgody autora zabronione.

Czytelniku, chętnie zamieścimy dobre opowiadania erotyczne na Najlepszej Erotyce. Jeśli stworzyłeś dzieło, które ma nie mniej niż 2000 słów, zawiera ciekawą historię i napisane jest w dobrym stylu, wyślij je na nasz adres ne.redakcja@gmail.com. Każdy tekst, który przypadnie do gustu Redakcji Najlepszej Erotyki, zostanie opublikowany, a autor dostanie od nas propozycję współpracy.

Przeczytałeś? Oceń tekst!

Tags:
Blog Comments

Epatowanie krwią, morderstwem, gwałtem i dehumanizacją. I to ma być erotyka?
Cenzorzy NE nieodmiennie mnie zadziwiają. Napisz tylko, że dziewczynę, która odkryła prawdziwą miłość, ktoś nauczył mówić, że ma 13 lat (zawsze trzynaście), a opowiadanie jest „niebezpieczne” i zostaje unicestwione. Ale trzy mordy, w tym jeden na dziecku, które mają uatrakcyjnić brutalny gwałt na głównej bohaterce, groźne nie jest i opowiadanie jest powtarzane.
Cóż za perwersyjne upodobania!
Zdecydowanie odległe od moich. Po raz pierwszy daję najniższą możliwą ocenę i tylko żałuję, że w sumie wyjdzie nie 1 a 2, bo uczciwość nakazuje mi nie kłamać w sprawie Warsztatu.
Żałuję, że niemal przeczytałem.
Fuj!!!! Idę się umyć.

Tompie,

Twoje niezrozumienie tematu robi się już naprawdę nudne. Zdawałoby się inteligentny człowiek, a nie potrafi zrozumieć, że polskie prawo zakazuje opisów jakichkolwiek stosunków seksualnych, konsensualnych czy nie, osób poniżej 15 roku życia.

Natomiast opisanie tego, co powyżej, przestępstwem nie jest, bo bohaterka ma powyżej 15 roku życia. Opisywanie przestępstw czy szerzej, czynów niegodziwych, nie jest zakazane, o ile biorą w nich udział osoby powyżej jasno określonego w przepisach wieku.

Zrozum to wreszcie, bo nie mam ochoty powtarzać tego po raz n-ty. Najlepsza daje Autorom wolność twórczą – ale w granicach zakreślonych przez obowiązujące prawo.

Pozdrawiam
M.A.

P.S. Opowiadanie napisała Autorka. Może Ci się to podobać, lub nie, ale fantazje o gwałcie są dość częste, również u kobiet. W tym wypadku fantazja została przelana na cyfrowy papier. Oceniaj to sobie, jak uznasz za stosowne 🙂

Mimo Twojej nadzwyczajnej uprzejmości wyrażonej jakże kulturalnym nakazem „Wbij to sobie wreszcie do głowy”, nie zmienię poglądów, że podniecanie seksualne za pomocą opisów mordów i gwałtów, choćby na 88-latce, jest godne portalu erotycznego.

Czyli jednak to Ty chciałbyś cenzurować treści na Najlepszej, choć to innym jakże chętnie zarzucasz skłonności do cenzury. W dodatku chciałbyś cenzurować zupełnie arbitralnie, opierając się wyłącznie na własnym widzimisię, a nie, jak choćby ja – na obowiązującym w naszym kraju prawie.

Tak, uważam, że cenzura jest konieczna. Nigdy nie twierdziłem inaczej. Spieramy się tylko o jej kryteria i wszelkie wycieczki osobiste powinieneś sobie darować. Daj przykład kultury innym.

„Cenzura” na NE oparta jest o jedno kryterium – obowiązujące w Polsce prawo. Możesz to zaakceptować albo nie, ale to się nie zmieni.

Na szczęście nikt nie każe Ci czytać wszystkich publikowanych na NE opowiadań. Łącznie z dalszymi częściami „Drogi Dziwki” (a będzie ich jeszcze 4). Zwróć przed lekturą uwagę na kategorie, to pozwoli Ci uniknąć przykrych niespodzianek.

Tompie,
Tekst też mi nie leży za bardzo. Jednakże zważ, że większość (wszystkie jakie znam) restrykcyjnie przestrzegają wieku bohaterów w przypadku erotycznych, seksualnych opowiadań 15 lat. Wiem, zarzucisz mi Lolitę Nobokowa, ale wtedy chyba jeszcze nie było definicji pedofilii. Nikt nie chce tłumaczyć się potem, że propaguje pedofilię.
Tu, jakby nie patrzyć, bohaterka ma 16 lat, nie 13.
Jak to mówił mecenas Kaszewiak ze Sprawy dla Reportera – 15 lat jest święte.
Tego nie przeskoczysz, mając nawet najbardziej szlachetne cele.
Pozdrawiam.

A co ma wiek do epatowania gwałtem i mordem? Czy tylko <15 latki prawo i moralność zakazują gwałcić? Czy podniecanie innych krwawym mordem i dehumanizacją jest OK?

Wojna, to nie tylko szlachetne pojedynki, rycerskość, przestrzeganie konwencji haskich i genewskich, to brudny i paskudny obraz gehenny ludności cywilnej (patrz rzeź Woli i piekło gwałconych tam kobiet i dziewcząt). To burdele z przymuszonych niewiast. Ravenhart napisał kapitalną serię Serbski Reportaż i wcale czytając to nie czułem podniecenia, a wręcz coś przeciwnego i seria ta długo utkwiła mi w pamięci, a jest w dużej mierze opisem gwałtów w czasie wojny w Jugosławii.
Jeżeli Autor opisuje gwałt tylko by go opisać, to też mnie to odrzuca, ale prawo tego (opisywania) nie penalizuje, za to opisanie cudownego uczucia 13 łatki do kochającego ją 18 latka już tak (nawet mimo faktu, że owa wyraża zgodę na seks).
Gwałt na 88 latce i 11 latce pozostawia taki sam lub zbliżoną ranę w psychice ofiar na całe życie. Jednakże sprawca wykonując tę samą czynność w stosunku do 11 łatki odpowiada z dwóch paragrafów, tj gwałtu i pedofilii za co dostanie większą pajdę, o fakcie że w więziennej subkulturze będzie miał przegwizdane, delikatne to ujmując nie wspomnę.

Zawsze uważałem Serbski film. Reportaż Ravenharta za najlepsze (mimo mankamentów edycyjnych) dzieło. Znam je z konkurencji, ale jest i tu. Mocne i z pewnością nie ma ambicji, by podniecać seksualnie.

Początek tej historii jest drastyczny, obliczony być może na wstrząśnięciem czytelnika, ale nie wiemy jeszcze, w którą stronę się to rozwinie. Może bohaterka ma przed sobą, po wielu traumatycznych przeżyciach, jednak happy end? Myślę, że warto poczekać na kolejne rozdziały, zamiast już teraz wybuchać świętym oburzeniem.

W przynajmniej dwóch kolejnych odsłonach,nie przewiduje zmiany, patrząc na tytuł . To nie będzie „Pretty Woman”, bardziej obstawiam scenariusz w temacie przełamanie – przymuszenie – poddanie woli władcy.
Według mnie kroi tu się typowy klimat „rape”, pewnie z dodatkiem orgia i innymi podobnymi. Jeżeli jest to tylko pisane po to by dokładnie opisać tylko i wyłącznie techniczne aspekty wymuszonego stosunku, to sorki, nie mój klimaty. Jeżeli coś Autor chciał przekazać, to czekam.

Odpowiedz

Absurdalna Namietnosc

Komentarze zamieszczone pod tym tekstem budują większe napięcie niż sam tekst autorki 🙂

Na początek otrzymujemy scenę brutalnego gwałtu, która ma zapewne wstrząsnąć Czytelnikami. Odmiennie od słów Aleksandra nie odnosiłbym jej do takich czy innych fantazji Autorki, opis jest zbyt drastyczny i realistyczny. Fantazje o gwałcie snute przez osoby (w tym wypadku kobiety) stawiające się w roli potencjalnej ofiary wypadają zwykle w sposób znacznie bardziej „uładzony”. Jaką rolę odegra ta scena w dalszym ciągu opowieści, dowiemy się zapewne w kolejnych odcinkach. Obecnie zbyt wcześnie na spekulacje. Opowiadanie opatrzono tagiem „fantasy”, tymczasem (niestety) równie dobrze mogłoby zostać uznane za „historyczne”. Sceny zbliżone do opisywanej zdarzały sie wielokrotnie, w różnych epokach, także w naszej własnej. Zdarzają się nadal, codziennie, w różnych częściach świata. Udawanie, że jest inaczej, byłoby czystą hipokryzją. Uważam więc, że choćby z tego powodu Autorka miała jak nabardziej prawo zamieścić ją w swoim utworze. Mam też nadzieję, że służy to jakiemuś szerszemu zamysłowi fabularnemu czy psychologicznemu. Nawet jeżeli trudno tutaj o jakiekolwiek pobudzenie Czytelników, powyższy opis gwałtu spełnia jak najbardziej kryteria sceny erotycznej jako takiej. Nie każda musi przecież wzbudzać stan ekscytacji. Abstrahując od tematu, należy docenić warsztat Autorki.
PS. Odnośnie kwestii wieku bohaterów występujących w scenach erotycznych utworów publikowanych na łamach NE to temat ten nie podlega, moim zdaniem, jakiejkolwiek dyskusji. Został rozstrzygnięty w obowiązujących przepisach prawa. Należy ich przestrzegać i tyle. Zresztą, jak najbardziej słusznie.

Opowiadanie jest brutalne i budzi współczucie dla nieszczęsnej bohaterki. Wciągnęło mnie jednak na tyle, że chętnie dowiem się co dalej. Liczę oczywiście, że to całe okrucieństwo dokądś zmierza.

Leave a Comment