poezja: Dreszcze (Zbigniew Małecki) Brak ocen

< 1 minuta czytania

dreszcze

przechodzą

falami

niosąc

przesłanie

może żądanie

delikatność

dotyku

mąci myśli

bezsilność

poddanie

oczekiwanie

na nie

a one

z wolna

suną cierpliwie

wiedząc

że czekam

chciwie

drażnią się

ze mną

muskając

powoli

a ja zapadam się

mimo oporów

mej woli

i płynę

w głąb

pragnień

gorących

jak płomień

ich dotyk

ach dotyk

te dłonie . . . te dłonie

Zbigniew Małecki
poezja3

poezja3

Przeczytałeś? Oceń tekst!

Komentarze

Oszczędny w słowach wiersz a wywołuje tytułowe dreszcze u mnie. Nie ma tu ani jednej nadmiarowej litery, ani jednego słowa za dużo. Dwie słowne kompozycje utkwiły mi w umyśle, na zawsze chyba – delikatność dotyku, która mąci myśli i zapadanie się mimo oporów woli. Nie znalazłabym, dla takich stanów świadomości, celniejszego opisu.

Wiersz Zbigniewa Małeckiego otwiera kolejny rozdział publikacji w dziale Poezja. Obok klasyków zaprezentujemy w nim poetów współczesnych, tworzących właśnie teraz, gdzieś obok nas. Odrzucili trzynastozgłoskowce i rymy częstochowskie na rzecz minimalizmu, opisują świat jego nowymi, uwspółcześnionymi imionami.

Słowa są jak dotyk. Wabią, pieszczą, wywołują dreszcze zmysłów.
Jednowyrazowe wersy zmuszają, by czytać wiersz z wolna, cierpliwie, choć chciwie.

Dotknąłeś moich myśli i mojej wyobraźni Autorze.

Celnie i bez zbędnych liter.
Dotyk i dreszcze powodowana nim ciężko wyrazić inaczej niż w formie urwanych, ledwie wybrzmiałych, pojedynczych słów.
Świetne.

Napisz komentarz