Piosenka zza rogu ulicy 2/2 (Seelenverkoper)

Źródło: pixabay.com

Źródło: pixabay.com

Przeczytaj pierwszą część cyklu

Usłyszałem szelest kroków stawianych bosymi stopami, parę metrów za mną, na drewnianej podłodze malutkiego tarasu. Mogło to być albo stadko wygłodniałych myszy polnych robiących rajzę na nieostrożnych turystów, albo ona. Moja Maria. Chryste, jak to pięknie brzmi. Odłożyłem brzytwę, którą się goliłem – zresztą za bardzo mi dziś drżały ręce i starłem resztkę piany z twarzy szorstkim ręcznikiem. Znów rozbolało mnie prawe przedramię. Objęła mnie od tyłu w pasie i zamruczała zachwycona.

– Dzień dobry bardzo! WIĘCEJ… »

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Ravenscar: Edward I (Smok Wawelski)

– Jeszcze raz serdecznie dziękuję panu za możliwość spotkania, panie Barkley. To dla mnie naprawdę ważne. – Edward Sewart uścisnął dłoń swojego gospodarza i zaproszony jego gestem usiadł w fotelu.

Ted Barkley uśmiechnął się niemal niezauważalnie.

– Zazwyczaj nie spotykam się z dziennikarzami, ale w tej sprawie przyda nam się każda pomoc, nawet dziennikarska. Gdyby nie to, że spotkaliśmy się już, kiedy opisywał pan historię Olivii Raven i wyraźna sugestia burmistrza, że powinienem z panem porozmawiać, pewnie teraz byśmy tu nie siedzieli. Burmistrzowi bardzo spodobał się pana artykuł o żonie Ravena. Dla mnie przyniósł on więcej szkody niż pożytku. Od czasu jego publikacji zjeżdżają do Scarborough poszukiwacze wrażeń, duchów i innych cudów. Hotele mają klientów nawet poza sezonem, podobnie restauracje, ale dla mnie oznacza to zdecydowanie więcej problemów. Nawet pan sobie nie wyobraża, ile razy moi ludzie muszą interweniować przez głupotę przyjezdnych. Przed pana artykułem to było spokojne nadmorskie miasteczko. WIĘCEJ… »

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Po prostu niebo cz. 2 (Santi)

David Zayas Jr, Dominique D'Vita, "Thank Goodness It's Monday" CC BY-NC-ND 3.0

David Zayas Jr, Dominique D’Vita,
„Thank Goodness It’s Monday”, CC BY-NC-ND 3.0

Po prostu niebo cz. 1

List XIV

Marie do Stana

Miałam wczoraj nocne koszmary, co sprawiło, że zadałam sobie pytanie, czy relacja z Tobą jest i pozostanie dla mnie dobra. Dzisiaj, jutro, za tydzień, za miesiąc. Odpowiedź zdaje się prosta – powinnam wycofać się jak najszybciej. Za bardzo to wszystko przeżywam. Zazdrosna o czułość, o wyobraźnię. Sądzę, że moje nastawienie ma  związek z Twoją strategią seksu delikatnego, który mocno odsłonił braki w moim życiu.

Myślę, że spotkań prywatnych więcej nie będzie. Za każdą dotychczasową podnietę – dziękuję. Było dobrze. Potraktuj to proszę jak największy komplement, że w głowie zawróciłeś mi zbyt szybko i zbyt intensywnie. Nie było to planowane.

13 sierpnia 20** WIĘCEJ… »

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Opowieść helleńska: Demetriusz XXXIII (Megas Alexandros)

Louis Lagrenée, "Herkules i Omfale"

Louis Lagrenée, „Herkules i Omfale”

Noc była upalna, zaś pościel niemal parzyła jej skórę. Zrzuciła z siebie koc i leżała naga w dusznej ciemności. Miała zamknięte oczy i lekko otwarte usta. A także rozchylone nogi. Jej oddech był pospieszny i płytki. Czuła, jak kropla potu spływa w dolinę między piersiami. Jej mokry dotyk był jak leniwa pieszczota. Dłoń sama, jakby kierowana własną wolą, zawędrowała między alabastrowe uda i przesunęła po wewnętrznej stronie jednego z nich, ścierając krople wilgoci. Kobieta wyprężyła się cała, spomiędzy warg dobył się cichy jęk. Tak dawno nie była tam już dotykana… ani przez mężczyznę, ani przez niewiastę. Sama również nie próbowała się zaspokoić. Zbyt wiele było utrapień, zbyt wiele spraw wymagających uwagi. Już niemal zapomniała, czym jest przyjemność… Niemal udało jej się zobojętnieć na potrzeby własnego ciała. WIĘCEJ… »

5.00 avg. rating (95% score) - 1 vote

Przygody Roberta 2 cz. 3 (Coyotman)

Kiedy wszystko układa się po naszej myśli, wydaje się, że ograniczenia nie istnieją. Możemy zrobić, co tylko nam się zachce, mając przekonanie i wiarę w sukces. Zupełnie, jakby pech nie istniał, a szczęście samo odnajdywało do nas drogę. Moje życie, co prawda, wciąż jeszcze nie wróciło do normy po obozie, ale ogólnie sprawy przyjmowały dla mnie pozytywny obrót.

Idąc z Mają do domu, kilka chwil po szalonej akcji w dworcowej toalecie, miałem wrażenie, że mogę góry przenosić. Czułem się lekki jak piórko, ze szczęścia wręcz odrywałem się od ziemi. Szliśmy rozpromienieni, z uśmiechem na twarzy. Kompletnie nie zwracaliśmy uwagi na mijających nas ludzi. Perspektywa całej nocy z piękną blondynką, bez widma surowej kary w razie przyłapania, była niezwykle kusząca. Już nie mogłem się doczekać, kiedy zrzucimy ubrania.

WIĘCEJ… »

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Piosenka zza rogu ulicy 1/2 (Seelenverkoper)

Źródło: pixabay.com

Źródło: pixabay.com

To była deszczowa, wrześniowa noc, która nastąpiła po deszczowym, wrześniowym dniu. Właściwie, to woda lała się z nieba bez opamiętania i odrobiny litości od wielu godzin. Gęste strugi odcinały szarymi kotarami moje auto od otaczającego, wiejskiego świata, przez który wlokłem się niemiłosiernie wolno. Smętnie wyrykiwałem piosenkę Waitsa o domu, w którym nikt już nie mieszka i wracałem do domu, w którym już nie mieszkałem. Nagle zauważyłem kątem oka drobną sylwetkę na chodniku i zanim odbiłem w lewo pokryłem ją od stóp do głowy wodą z kałuży. Przejechałem jeszcze dwieście metrów zanim wyhamowałem. Zakląłem cicho, wyłączyłem radio, wrzuciłem wsteczny i wsłuchując się w ryk silnika, zbliżyłem do mojej, sparaliżowanej ofiary. Uchyliłem okno od strony pasażera, zapamiętale kręcąc korbką i krzyknąłem:

– Wsiadaj, podrzucę cię. WIĘCEJ… »

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Aleja 69 (Areia Athene & Foxm)

Wszystkie występujące w tej historii postacie są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo osób, miejsc i zdarzeń – czysto przypadkowe.

Był mroźny majowy poranek. Czarny Chevrolet Impala przemknął przez dawną dzielnicę fabryczną i z piskiem opon zatrzymał się przed bramą do jednej z posesji. Widoczne za ogrodzeniem budynki wyglądały na całkowicie zniszczone i opuszczone wiele lat wcześniej. Na odrapanej ścianie największego gmachu z trudem można było odczytać namalowany farbą napis – Aleja… 69. Środkowa część adresu była niemożliwa do rozszyfrowania.

Po minucie zardzewiała brama drgnęła i otworzyła się zapraszająco. Samochód podjechał pod dawną halę produkcyjną. Kierujący nim młody, przystojny brunet kiwnął głową ochronie i niezatrzymywany przez nikogo spokojnie wjechał do wnętrza starej hali, pełniącej obecnie funkcję parkingu. WIĘCEJ… »

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Po prostu niebo cz. 1 (Santi)

Perry Galahger, Dominique d'Vita "Blinded", CC BY-NC-ND 3.0

Perry Galahger, Dominique d’Vita
„Blinded”, CC BY-NC-ND 3.0

List I

Marie do Stana

Bardzo poza korespondencją zawodową: po mojej opowieści przy kawie, dlaczego nie jestem mężatką i jako autorka zdania „on jest seksowny” wypowiedzianego aż nazbyt głośno w firmowym bufecie, które tyczyło się Pana i jak sądzę do Pańskich uszu dotarło, chciałabym zapytać zupełnie niestosownie o Pańską sytuację partnersko-życiową. Pokrótce i bez pardonu: wolny czy zajęty?

Cechuje Pana rodzaj arogancji, który uważam za szalenie pociągający u mężczyzn. Pewnie powinnam to powiedzieć osobiście (o ile w ogóle), ale okazji nie będzie zbyt wiele. A wolę by temat, jako pozostające w mojej głowie pytanie-możliwość, został domknięty. Zresztą lepiej żałować czynu niż braku jakiejkolwiek próby. WIĘCEJ… »

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Ćma (Sinful Pen)

Fern Rodriguez(Rodfern2011),"The Club", CC BY-NC-ND 3.0

Fern Rodriguez(Rodfern2011), „The Club”, CC BY-NC-ND 3.0

Edyta znała go od czasów liceum. Już wtedy robił na niej duże wrażenie. Przystojny, zdawał się nie zauważać zachwytu w oczach obserwujących go dziewczyn. Niedbała elegancja i dystans do świata. Wydawał się taki inny od reszty jej rówieśników. Lepszy. Tymczasem on nie umawiał się z dziewczynami. Ktoś, gdzieś, widział go czasem w towarzystwie starszych od niego kobiet, których nikt nie znał. Nie pochodziły z ich miasta.

Był tajemnicą, przez co jeszcze bardziej wydawał się pociągający. Jedyny w swoim rodzaju, chodzący własnymi ścieżkami. Jego spojrzenie było głębokie jak studnia, a Edyta już wtedy dałaby wiele, aby w nim utonąć. Tak, Rafał Tokarski był wyjątkowy i wracając myślami do czasów szkoły średniej, Edyta stwierdziła, ze pierwsze o czym wtedy myśli, to właśnie On. WIĘCEJ… »

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Dantin cz. II (Sinful Pen)

Bartolomeo Veneto, "Portret kobiety" (zgodnie z przypuszczeniami Lucrezii Borgii)

Bartolomeo Veneto, „Portret kobiety”
(zgodnie z przypuszczeniami Lucrezii Borgii)

Przeczytaj pierwszą część cyklu

– 1 –

Praca dla rodziny papieskiej nigdy nie była łatwa. Dwiema głównymi przyczynami tego stanu rzeczy były możność rodu, jego znaczenie i potęga oraz trudne borgiańskie charaktery.

Ten drugi powód był obecnie problemem Dantina, chroniącego głowę rodziny Borgiów. Najwyższy rzymski hierarcha zachowywał się tak, jakby próby zamachu na jego życie, dokonanej nieco ponad miesiąc temu, w ogóle nie było.

Nie było też nikogo, kto poparłby Matea, próbującego przemówić papieżowi  do rozsądku. Zadufany w sobie i zazdrosny Michelotto, bezgranicznie i całkowicie nierealnie wierzył, że on sam wystarczyłby do ochrony władcy Państwa Kościelnego. Zbył Dantina wzruszeniem ramion. WIĘCEJ… »

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (23)
  • Megas Alexandros (21)
  • Anonim S (20)
  • Nefer (12)
  • Radosky (9)
  • Karel Godla (5)
  • Areia Athene (4)
  • Mick (4)
  • Rita (4)
  • Czarna Kaczuszka (3)
  • Foxm (2)
  • Lukrecja (2)
  • Xyz (2)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.