Najlepsza Erotyka

Praktyka (Labia)

Piskliwy ton budzika wyrywa mnie z głębokiego snu… Niechętnie wstaję. Kiedy rozchylam żaluzje, by popatrzeć na szare, powoli budzące się do życia miasto, o szybę uderzają pierwsze, ciężkie krople deszczu. Jedna z nich przykuwa moją uwagę na dłużej. Powoli, chwilami przystając, sunie w dół… jak łza. Wracają wspomnienia… Wtedy było podobnie zimno i sennie.

***

Bezśnieżna zima, mgła i monochromatyczny krajobraz zniechęcały do wychodzenia spod cieplutkiej kołdry. Kilka razy naciskałam w budziku “drzemkę”, Read More »

4.25 avg. rating (86% score) - 20 votes

Opowieść helleńska: Demetriusz XXX (Megas Alexandros)

R.XXX_2

Eduard Daege, Odkrycie malarstwa”

Zbocza Olimpu były płowe, strome i nagie. Nieznośne upały, które od wielu tygodni pustoszyły Grecję, niszcząc zasiewy, wysuszając rzeki, powodując śmierć ludzi oraz bydła, nie oszczędziły również świętej góry. Na wyniosłym Panteonie, najwyższym szczycie masywu, dawno już stopniały ostatnie śniegi. Olimp był dobrze widoczny z położonej na wybrzeżu Pydny. Wznosił się na południe od miasta i piął aż pod niebiosa. Mieszkańcy byli dumni z tego, że za sąsiadów mają samych bogów, którzy – jeśli wierzyć kapłanom – tam właśnie urządzili swą siedzibę. Lubili spoglądać w tamtą stronę, sycić oczy surowym pięknem masywu i zastanawiać się, czy Zeus, Demeter albo Hera odwzajemniają ich zainteresowanie.

Read More »

4.67 avg. rating (91% score) - 95 votes

Lizbona – wersja 2014 (seaman)

Czasem miała już dość. Wszystkiego. Tej pracy, własnej twarzy. Choć tak naprawdę nie pamiętała już, jak wygląda naprawdę. Albo raczej, jak wyglądała kiedyś, przed tym wszystkim. Bo mimo, że minęły tylko trzy lata, zmieniła się nie do poznania. Gdyby istniał ktokolwiek, kto mógłby i chciałby ją rozpoznać.

Łazienka była urządzona nowocześnie, po męsku. Brak ozdób, chłodna szarość betonowych ścian i prostota kształtów armatury wywoływały przygnębiające wrażenie.

To pewnie dlatego, pomyślała. Ale wiedziała, że oszukuje samą siebie. Zbyt dobrze znała to uczucie. Gorycz, którą czuła w ustach, towarzyszyła jej coraz częściej. To nie przez otoczenie. Które niemal co miesiąc było inne. Powodem była twarz, która patrzyła na nią z tafli lustra. Jej własna twarz, która już dawno przestała wyglądać znajomo. Kolor i długość włosów zmieniały się tak często, że przestała zwracać na to uwagę. Kształt ust i rysunek oczu również zdążyły zmienić się nie do poznania. Wszystko wyglądało inaczej, niż kiedyś. Na studiach. Przed tym wszystkim.

Zanim została zwerbowana.

Read More »

4.65 avg. rating (89% score) - 17 votes

Pragnienie (Ravenheart)

Leżała w chłodnej pościeli, rozkoszując się dotykiem aksamitnej delikatności, czule okrywającej jej młode ciało. Lekkie wieczorne podmuchy przynosiły z ogrodu słodkawy zapach kwiatów. Przeciągnęła się leniwie, czując przenikający jej ciało miły dreszcz, gdy zwiewna tkanina przesunęła się po niej subtelną pieszczotą. Westchnęła. Uwielbiała, gdy chłodny materiał prześlizgiwał się po jej nagiej skórze. Sen nie nadchodził – zresztą, nie chciało jej się spać. Orzeźwiająca wieczorna bryza odpędzała zmęczenie. Było ciepło, ale nie upalnie. Przeciągnęła się, mrucząc z zadowoleniem jak wygrzewająca się na słońcu kotka.

Wstała. Białe jedwabiste okrycie zsunęło się łagodnym ruchem z jej ciała. Materiał spłynął z cichym szelestem w dół, owijając się lubieżnie wokół smukłych nóg. Nie schyliła się. Nie było jej chłodno. Ciepło letniego wieczoru niosące ze sobą ledwo wyczuwalny słonawy zapach morza otuliło ją niby niewidzialny całun. Wyprostowała się i zupełnie nie przejmując się radosną bezwstydnością swojej nagości rozpostarła szeroko ręce, jakby chciała skąpać się we wpadającym przez okno srebrzystym świetle księżyca. Read More »

4.66 avg. rating (90% score) - 44 votes

Opiekunka Gosia (Frodli)

– Kochanie, długo jeszcze? – spytałem moją lepszą połowę Jolę, wystając pod drzwiami łazienki.

Mieliśmy iść do kina na jakąś komedię romantyczną, a potem się rozstać na osiem godzin. Była lekarką i miała dziś nocny dyżur, od dwudziestej drugiej do szóstej. Film był na dziewiętnastą trzydzieści, potem chciałem odwieźć ją do szpitala i wrócić do domu. Read More »

4.31 avg. rating (87% score) - 16 votes

Żegnaj Kasiu (Helikaon)

Błogosławione niech będą studenckie czasy. Muszę tu zaznaczyć, że miałem szczęście zdobywać tytuł magistra na mocno sfeminizowanym kierunku. Pięknych pań nie brakowało i choć wiele było pośród nich mężatek lub narzeczonych, nieczęsto bywało to dla nich przeszkodą. Byłoby z tego kilka opowieści, ale to opowiadanie traktuje wyłącznie o jednej.

Ostatni semestr na uczelni. Niewiele ćwiczeń, wykładów, kończenie prac dyplomowych. Reorganizacja grup spowodowała, że do mojej trafiła słabo znana mi dziewczyna. Wcześniej nasze relacje nie wyszły poza zdawkowe „cześć”. Teraz jednak siłą rzeczy spędzaliśmy więcej czasu razem. Zajęcia laboratoryjne realizowane były w dwuosobowych zespołach. Nazywała się Kasia i została przypisana do mnie, ponieważ oboje nie mieliśmy przydziału. Pomyślałem wtedy, że to niezbyt dobre dla mnie rozwiązanie: lalka będzie robić słodkie minki, a ja odwalę całą laborkę! Szybko jednak zmieniłem zdanie. Przykładała się do zajęć i żadna z moich obaw się nie potwierdziła. Zyskiwała w moich oczach z każdą wspólnie spędzoną chwilą.

Read More »

4.39 avg. rating (87% score) - 18 votes

Ciemna jest noc I (artimar)

Egon-Schiele-Red-Head-F1

Egon Schiele – Red Head

– A najbardziej to mnie denerwują te brudne kubki w zlewie.

– I tak masz szczęście. Ja zbieram po sześć sprzed komputera.

„Pasjonujące,” burknął złośliwy głosik w jej głowie, gdy wchodziła do służbowej kuchni. Blond tapir w przyciasnej jak zwykle bluzce i Lennon na chudych nogach, których krzywość starannie podkreślała spódniczka do połowy uda, wymieniały macierzyńskie doświadczenia. Krótki rzut oka na stół. Po lewej sałatka z pomidorów i ogórków z gotowanym bez soli kurczakiem, czyli nowa dieta tapira, płonna nadzieja dla walczącego o przetrwanie guzika na pokaźnym biuście. Po prawej nieśmiertelna kanapka z żółtym serem i dziesiąta już chyba dzisiaj kawa, której zapach walczył o lepsze ze smrodem tanich papierosów chudzielca.

Read More »

4.48 avg. rating (88% score) - 50 votes

Zabójczy układ I: W domu panny Boulevard (Coyotman)

Nad Darkville nastał deszczowy dzień. Jesień zbliżała się wielkimi krokami, co widać było po ludziach mijających się na zatłoczonych chodnikach głównych ulic. Wszyscy w podobnym tempie, ze wzrokiem raczej wbitym w chodnik niż do przodu, szli  jak na ścięcie. Niektórym jednak coś odwracało uwagę, coś sprawiało, że zatrzymywali się na chwilę i patrzyli z niedowierzaniem w szyby kiosków czy automatów z prasą. Były to okładki najświeższych gazet z krzyczącymi tytułami. Nagłówki bywały w tym mieście różne. Mieszkańcy przyzwyczaili się już do zbrodni, rozbojów, skandali… Właściwie wszystkiego mogli się spodziewać. Jednak dzisiejszy dzień był wyjątkowy. Wiadomość, że Catherine Harold została zamordowana przez łacińskiego grabarza była równie sensacyjna, co niespodziewana. Ludzie wciąż pytali „ale jak?”,  „Dlaczego ona?”

Jednym z nielicznych, którzy wiedzieli, jakie występki miała na sumieniu panna Harold był Jason Merkin, który właśnie podjeżdżał pod adres zamieszkania jego przyszłej ofiary, Hectora Ejerolli, celem zrobienia ogólnego rozpoznania.

Read More »

4.55 avg. rating (88% score) - 20 votes

Mikst (Frodli)

Półtora miesiąca po naszym życiowym triumfie nadszedł turniej, na który czekali fani tenisa na całym świecie – US Open na kortach Nowego Jorku. Jako deblistki nie ściągałyśmy na siebie takiej uwagi mediów, jak soliści, tym niemniej apetyty na nasz triumf były zauważalne. Już kilka dni przed turniejem zakwaterowałyśmy się w jednym z najlepszych hoteli blisko kortów. Mogłyśmy sobie na to pozwolić – po wygraniu Wimbledonu zgłosiło się kilku sponsorów, poza tym od dwóch miesięcy byłyśmy niepokonane. Upojny wieczór spędzony z partnerką z kortu i jeszcze kilkadziesiąt następnych spowodowało, że rozumiałyśmy się jeszcze lepiej. Komentatorzy zwracali uwagę na nasze niewiarygodne zgranie pozwalające wychodzić cało z największych tarapatów. Chociażby przed tygodniem wygrałyśmy przegrywanego 0:5 seta, broniąc w międzyczasie kilkanaście piłek meczowych.

Dwa dni przed naszym pierwszym meczem przez kompleks przewijało się już całkiem sporo osób – głównie uczestnicy eliminacji i zawodnicy bez wolnego losu w pierwszej rundzie. Read More »

3.58 avg. rating (82% score) - 19 votes

Kraj kwitnącej samotności (Paco_de)

Gabinet szefa był urządzony dokładnie tak, jak sobie to wyobrażała. Surowe meble z ciemnego, egzotycznego drewna nosiły znamiona wieloletniego użycia, na pewno dłuższego niż sięgała historia firmy. Pamiętały zapewne więcej dyrektorów, milionowych transakcji, sukcesów i porażek korporacji, niż Mitsuru Fukukashi, szycha rady nadzorczej, który właśnie podpisywał jej umowę o pracę. Każdy pracownik głównej siedziby chociaż raz przewinął się przez ten pokój, ale mało kto do niego wracał.

– Jest pani pewna, że chce pani związać się z nami aż na cztery lata? – powiedział płynnym angielskim, podsuwając jej umowę wraz z obnażonym piórem wiecznym. – Większość kobiet z Zachodu nie wytrzymuje w Tokio dłużej niż pół roku. Oczywiście są u nas traktowane na równi z innymi, ale… – Długo szukał wyrażenia, które by jej nie uraziło. Read More »

4.39 avg. rating (87% score) - 18 votes

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

NEFER POLECA

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (10)
  • Radosky (10)
  • Foxm (9)
  • Megas Alexandros (8)
  • Mick (8)
  • Karel Godla (7)
  • Nefer (7)
  • Areia Athene (6)
  • Patrycja (4)
  • NoNickName (3)
  • Czarna Kaczuszka (2)
  • Jan (2)
  • Mark Arturro (2)
  • Roksana (2)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.