Posty w kategorii Opowiadanie

Niebieskie majteczki (Batavia)

Simon Jude (sijumon), "Venedicta", CC BY-NC-ND 3.0

Simon Jude (sijumon), „Venedicta”, CC BY-NC-ND 3.0

– Przepraszam, nie wiedziałam, że to tyle kosztuje, zaraz coś odłożę.

– Co? – burknęła zniecierpliwiona kasjerka, niezadowolona z dodatkowego kłopotu.

Odłożyła torebkę ze słodyczami, opakowanie ciasteczek i coś jeszcze.

– Teraz powinno być dobrze.

– Ciociu, a cukierki? Obiecałaś!

– Basiu, kupie ci jutro.

Mała zaczęła płakać.

Stałem w kolejce i zerkałem na śliczny tyłeczek dziewczyny. Przyglądałem się im, a raczej jej, od dłuższego czasu. Wcześniej minęliśmy się miedzy regałami. W zasadzie to wjechała swoim wózkiem w mój. WIĘCEJ… »

Różne rodzaje miłości… (Micra21)

Jezioro Kisajno, wyjście z kanału Łuczańskego, czternasty lipca. Czterdziestojednoletnia Anna, kapitan jachtowy, prowadziła swoje Tango o wdzięcznej nazwie „Bajeczka” w kierunku Sztynortu. W kokpicie siedział z nią niespełna siedemnastoletni syn, Marek. Spędzali wspólnie kolejne wakacje na Mazurach. Od sześciu lat, co roku pływali razem przez miesiąc. To były zawsze ich chwile, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, bez codziennego pośpiechu do szkoły, pracy czy innych zajęć dnia powszedniego. Pogoda piękna, wiał lekki wiaterek ze wschodu. Jacht, nieznacznie pochylony na lewą burtę, płynął cicho na północ. Drobne fale, rozcinane dziobem, pluskały delikatnie o kadłub. W Sztynorcie zamierzali zjeść obiad w tawernie, która oferowała smaczne posiłki dostępne dla kieszeni przeciętnego żeglarza – turysty.

– Mareczku, przejmij ster.

– Już, mamo. WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów XI-XV (Nefer)

Lawrence Alma-Tadema, "Egipscy gracze w szachy"

Lawrence Alma-Tadema, „Egipscy gracze w szachy”

XI

Przed drzwiami prowadzącymi na Jej prywatne apartamenty, Królowa odprawiła świtę. Do znanej już Neferowi komnaty dotarli sami. Irias, ulubienica Władczyni, nadal miała lekcje albo bawiła się w parku. Pod nieobecność Monarchini przyniesiono tace z owocami i jedzeniem; stały teraz na jednym z bocznych stolików. Kapłan uświadomił sobie, że od dawna nie miał nic w ustach. Starał się opanować narastający głód. Amaktaris usadowiła się swobodnie na jednym z siedzisk. WIĘCEJ… »

Diabeł na własność (Seelenverkoper)

Krąg z wpisanym weń pentagramem lśnił w mroku słabym błękitem, przypominając marną animację z amerykańskiej kreskówki stworzonej na przełomie wieków. Tyle tylko, że był narysowany kredą, na parkiecie salonu w willi nad jeziorem Starnberger Seei naprawdę, w żadnym wypadku, nie powinien się tak zachowywać. To miał być żart. Wentyl bezpieczeństwa. Nie sądziła, że te bajdy znalezione w grimmuarze wygrzebanym na strychu, pośród notatek cadyków odpalą. Rytuał nie mógł działać, a jednak wokół dziewczyny działo się coś wyjątkowo niepokojącego. Porywisty wiatr szarpał jej czarne, długie szaty, a ona sama, prawie bezwiednie wykonywała taneczne gesty i skomplikowane ruchy rąk, czując narastającą euforię i moc. WIĘCEJ… »

Miniatury Walentynkowe Autorów NE II

Źródło: Pixabay

Źródło: Pixabay

MiloManara – Opowieść niemiłosna

Z całej czwórki najbardziej lubił Johna. Ringo był najmniej twórczy, a George nazbyt mistyczny. Paula nigdy nie wybrałby do swej drużyny, doceniał wprawdzie jego talent, nucił i lubił także jego piosenki, jednak w tej cichej wojnie, pomiędzy dwoma liderami najsławniejszej grupy w historii WIĘCEJ… »

Miniatury Walentynkowe Autorów NE I

Al_Capone_in_Florida

Źródło: Wikipedia

MINIATURA FOXMA

– Skurwiel! Jak on mógł!? Ten jebany śmieć, karakan! – Pojedyncza kropelka śliny splamiła jasnozielony garnitur mężczyzny siedzącego w wygodnym, skórzanym fotelu. Al Capone nie posiadał się z wściekłości. – Podnieść rękę na samego Dona?!

By ukoić nerwy, sięgnął po szklankę w jednej trzeciej wypełnioną whisky. Wypił jednym haustem. Mocne, dobre, doprawione goryczką nielegalności.

Stojący za plecami pryncypała barczysty goryl poruszył się niespokojnie. Niezwykle rzadko zdarzało się, by wielki człowiek – a takim niewątpliwie był pan Capone – używał tak wulgarnego języka. WIĘCEJ… »

Kangur (MRT_Greg)

Ilustracja: MRT_Greg

Ilustracja: MRT_Greg

Dlaczego kangury nie mają cycków?

Sterczałem w tej samej pozycji już niemal piętnaście minut. Czułem, jak powoli moje ciało zamarza, mimo to nie mogłem się ruszyć. Z jednej strony byłem sparaliżowany myślą, że może jednak ojciec miał rację, z drugiej buntownicza natura, która do tej pory zaprowadziła mnie naprawdę daleko, kazała olać to wszystko i ruszyć w dół. WIĘCEJ… »

Nobody Cares (Ravenheart)

photoduality, "792", CC BY-NC-ND 3.0

photoduality, „792”, CC BY-NC-ND 3.0

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 25 lipca 2013 r.

Taksówka zatrzymała się tuż przed nią. Jak większość aut w tym mieście była brzydka i przeciętna. Średnia i powszednia, modelowy środek komunikacji szarego człowieka. Bogaci mieli własne samochody prowadzone przez szoferów, biedni nie oglądali się za taksówkami. WIĘCEJ… »

Perska Odyseja II: Cisza po burzy (Megas Alexandros)

Guillame Seignac, "Porzucona"

Guillame Seignac, „Porzucona”

Gelon… Mnesarete poznała go pobieżnie w czasie podróży z Koryntu do Aten. Dowodził oddziałem Macedończyków i Tesalów, przydzielonych jej do ochrony przez Kassandra. Gdy przemierzali Koryncję, Megarydę i Attykę, oficer często zrównywał się z jej lektyką i jechał obok niej na swym tesalijskim gniadoszu. WIĘCEJ… »

Epizod z życia Wiktora K. (Ayden)

Pavel Kiselev (photoport), "Angelina", CC BY-NC-ND 3.0

Pavel Kiselev (photoport), „Angelina”, CC BY-NC-ND 3.0

Wiktor otworzył ciężkie powieki i mrugnął nimi kilkakrotnie. Ziewnął, przeciągnął się na łóżku i bardzo, ale to bardzo powoli podniósł swoje ciało. Garbiąc się nieco, przetarł twarz dłonią. Znowu się nie wyspał, ale przecież to u niego norma. Kto by przejmował się czymś, co dzieje się notorycznie? Powoli, noga za nogą, wstał i z markotną miną rozejrzał się po sypialni. Spojrzał na przesuwaną szafę, na plazmowy telewizor, głośniki za dziesięć tysięcy, które tak bardzo kochał, i laptop stojący na biurku obok łóżka. Samo biurko mogło uchodzić za jego królestwo. Oprócz komputera walała się na nim cała masa różnych rzeczy. Płyty, pendrive’y, wizytówki firm komputerowych, kable, ściereczki do czyszczenia sprzętu, dużo śrubek, kilka części, puste kubki po kawie i kilka talerzyków.

Pod biurkiem było jeszcze gorzej. WIĘCEJ… »

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Nefer (37)
  • Mick (30)
  • Megas Alexandros (17)
  • Ania (12)
  • Radosky (9)
  • Anonim S (6)
  • Karel Godla (5)
  • Roksana (4)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.