Posty w kategorii Klasyczne

Buntownik – Początek (Foxm)

Źródło: pixabay.com

Źródło: pixabay.com

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 30 maja 2013 r.

Avalon City 12:00 Cmentarz Miejski

Pogrzeby wyprawiane przez mafię są podporządkowane pewnemu, ściśle określonemu, rytuałowi.

Tego rodzaju ceremonia przyciąga zazwyczaj na cmentarz wszystkich członków danej rodziny. W tłumie żałobników stłoczonych w wąskich alejkach – tak charakterystycznych dla takich miejsc – można nie tylko opłakiwać zmarłego. Można dyskutować o interesach.

WIĘCEJ… »

Miniatury Batavii (Wzrok, Jak, Bunt)

Wzrok

Wszystko przesiąknięte mocnym zapachem… tego czegoś. Sam nie potrafił określić czego. Nie umiał go nazwać, choć zapach był oczywisty. Nieodłącznie kojarzył się ze szpitalem. Nie, nie był to szpital. No… może trochę inny, w końcu za coś płacił. Gdzieś wewnątrz jego organizmu jakiś trybik funkcjonował inaczej. Któryś z organów wzbudził niepokój lekarza. Badania, badania… Miał okazję poznać bezduszność medycznej machiny. Kolejni medycy wypisywali nowe skierowania. Każdy specjalista stawiał jedynie słuszną i prawdziwą diagnozę. Wyniki urosły do rozmiarów akt zawiłego procesu sądowego. W końcu się przeciwstawił i trafił tutaj. Był zdecydowany zapłacić, żeby tylko dostać ten świstek papieru. Siedział w kompletnej ciszy. WIĘCEJ… »

Macocha (Helikaon)

Stan Lieberma(stanjean257), "Passion", CC BY-NC-ND 3.0

Stan Lieberma(stanjean257), „Passion”, CC BY-NC-ND 3.0

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 4 marca 2014 r.

Rówieśnicy Piotra Skoteckiego zazdrościli mu życia, jakie prowadził. Przystojny blondyn, syn dyrektora dużej firmy budowlanej, zawsze „przy kasie”. Nieliczni znający go bliżej wiedzieli, że on sam wcale nie jest szczęśliwy. Otoczony gronem fałszywych przyjaciół i wdzięczących się panienek zapatrzonych w jego pieniądze, był w istocie bardzo samotny. Od śmierci matki zagubił gdzieś prawdziwego siebie i na stałe przywdział maskę beztroskiego nastolatka. WIĘCEJ… »

Gambit Agnieszki (Batavia)

Siedziałem w kuchni nad kubkiem kawy i spoglądałem w okno. Był piękny, słoneczny poranek. Zapowiadała się kolejna upalna, czerwcowa sobota. Na zegarze dochodziła piąta. Za chwilę zjawią się kumple i pojedziemy na ryby. Sobotnie wypady na wędkowanie stały się naszą wspólną ucieczką od codzienności. Po całym tygodniu męczącej pracy z zadowoleniem zasiadaliśmy nad wodą. Nieważne było dla nas, że pada deszcz, czy – tak jak dzisiaj – będzie piękny słoneczny dzień. Cała nasza czwórka cieszyła się z możliwości spędzenia wspólnie paru godzin.

Ranek i przedpołudnie spędziliśmy nad wodą „mocząc kije”. Czas pomiędzy kolejnymi nieudanymi próbami zapełnienia siatki wypełnialiśmy opowiadaniem anegdot i najświeższych historyjek o wspólnych znajomych. WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów XXVI-XXX (Nefer)

Georges Rochegrosse, "Lustro"

Georges Rochegrosse, „Lustro”

XXVI

Tereny pałacowe opuścili przez niewielką furtę, ukrytą w załomie murów. Strzegło jej dwóch żołnierzy, najwidoczniej wtajemniczonych, bez zbędnych pytań otworzyli bowiem wrota przed panią Nerisą i jej niewielkim orszakiem. Nefer pomyślał, że to rozsądne, by ktoś zaufany wiedział jednak o wycieczce Królowej i pilnował drogi powrotu. Furta wychodziła na ledwie widoczną ścieżkę, wiodącą w dół zbocza, w stronę pałacowej przystani i dalej położonych, ogólnodostępnych nabrzeży. Poprowadzono ją tak, by w miarę możliwości kryła się za załomami skał, kępami krzewów czy, już poniżej, pierwszymi budynkami. Dzięki temu dotarli niezauważeni do drogi łączącej miasto z przystanią i wmieszali się pomiędzy nadal liczne grupki przechodniów. WIĘCEJ… »

Perska Odyseja III: Rozpustne miasto (Megas Alexandros)

John William Godward, "Pompejańska Łaźnia"

John William Godward, „Pompejańska Łaźnia”

Po czterech dniach marszu przez górzystą krainę, armia dotarła do wielkiego miasta Sardis. Metropolia bardzo różniła się od tych, które znało większość żołnierzy. Nie została bowiem wzniesiona przez Hellenów, lecz przez azjatyckich Lidyjczyków. Persowie, którzy przez ponad dwa wieki sprawowali nad nią rządy, również odcisnęli tutaj swoje imperialne piętno. Już z daleka widać było pyszniące się na przedmieściach pałace, otoczone wspaniałymi ogrodami. Mury lidyjskiej stolicy były wysokie i wyglądały na świeżo wyremontowane, ale Kassander wiedział, że mieszkańcy nawet nie próbowali bronić ich przed Aleksandrem. Opłaciła im się szybkość, z jaką otworzyli bramy. Król potrafił docenić i odpowiednio nagrodzić lojalność. Nawet jeśli oznaczała ona zdradę wobec poprzednich panów.

Wojsko maszerowało przyzwoitym, ziemnym traktem prowadzącym tu od samych bram Efezu. Kolumna rozciągnęła się na długim odcinku. Macedończyk udał się na jej koniec, by sprawdzić, czy tabory nie zostają w tyle i czy mają odpowiednio silną eskortę. Inaczej mogłyby paść łupem rabusiów, od których roiła się nadmorska Jonia oraz lidyjskie pogranicze. Wyglądało na to, że podbiwszy te krainy, Aleksander nie zadbał o właściwe ich zabezpieczenie. Bandyci byli równie chciwi, co bezczelni. WIĘCEJ… »

Instruktor (Turgon)

Śnieg, góry – dużo śniegu i dużo gór. Val d’Isere – raj dla narciarzy. Karol nie mógł się już doczekać kiedy włoży narty, i ruszy na niezliczone trasy słynnej doliny. Czasem zastanawiał się, co bardziej go w tej podróży ciągnęło – spełnienie marzeń narciarza, czy kobieta u jego boku.

A kobieta była także spełnieniem marzeń – niejednego mężczyzny, niekoniecznie narciarza. Nie była wysoka, lecz jej blond włosy opadające luźno na białe ramiona i zielone oczy  uwodzące  spojrzeniem, potrafiły oczarować każdego. WIĘCEJ… »

W rytm portugalskiego fado (Ravenheart)

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 9 czerwca 2013 r.

*

Historia ta jest oparta na faktach. Może nie wszystkie rzeczy tu opisane zdarzyły się naprawdę, ale też nie wszystkie są fantazją…

To był ostatni dzień przed moim wyjazdem. Mieszkałem sam, w moim niewielkim mieszkaniu w dużym mieście, którego nigdy nie poznałem na tyle, aby poczuć się w nim swojsko. WIĘCEJ… »

Niebieskie majteczki (Batavia)

Simon Jude (sijumon), "Venedicta", CC BY-NC-ND 3.0

Simon Jude (sijumon), „Venedicta”, CC BY-NC-ND 3.0

– Przepraszam, nie wiedziałam, że to tyle kosztuje, zaraz coś odłożę.

– Co? – burknęła zniecierpliwiona kasjerka, niezadowolona z dodatkowego kłopotu.

Odłożyła torebkę ze słodyczami, opakowanie ciasteczek i coś jeszcze.

– Teraz powinno być dobrze.

– Ciociu, a cukierki? Obiecałaś!

– Basiu, kupie ci jutro.

Mała zaczęła płakać.

Stałem w kolejce i zerkałem na śliczny tyłeczek dziewczyny. Przyglądałem się im, a raczej jej, od dłuższego czasu. Wcześniej minęliśmy się miedzy regałami. W zasadzie to wjechała swoim wózkiem w mój. WIĘCEJ… »

Różne rodzaje miłości… (Micra21)

Jezioro Kisajno, wyjście z kanału Łuczańskego, czternasty lipca. Czterdziestojednoletnia Anna, kapitan jachtowy, prowadziła swoje Tango o wdzięcznej nazwie „Bajeczka” w kierunku Sztynortu. W kokpicie siedział z nią niespełna siedemnastoletni syn, Marek. Spędzali wspólnie kolejne wakacje na Mazurach. Od sześciu lat, co roku pływali razem przez miesiąc. To były zawsze ich chwile, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, bez codziennego pośpiechu do szkoły, pracy czy innych zajęć dnia powszedniego. Pogoda piękna, wiał lekki wiaterek ze wschodu. Jacht, nieznacznie pochylony na lewą burtę, płynął cicho na północ. Drobne fale, rozcinane dziobem, pluskały delikatnie o kadłub. W Sztynorcie zamierzali zjeść obiad w tawernie, która oferowała smaczne posiłki dostępne dla kieszeni przeciętnego żeglarza – turysty.

– Mareczku, przejmij ster.

– Już, mamo. WIĘCEJ… »

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Nefer (37)
  • Mick (30)
  • Megas Alexandros (18)
  • Ania (12)
  • Radosky (9)
  • Anonim S (8)
  • Karel Godla (5)
  • Roksana (4)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.