Posty w kategorii Klasyczne

Żegnaj Lizbono II (Miss.Swiss)

Autor nieznany, "Ruiny Lizbony"

Autor nieznany, „Ruiny Lizbony”

Słowa te, a może ton, którym zostały wypowiedziane, przepełniły mnie trwogą. Wzdrygnąłem się, czując przebiegający po krzyżu dreszcz. Nie był to dreszcz pożądania, lecz raczej przeczucia nadciągającego niebezpieczeństwa. Znieruchomiałem.

Ucałowawszy chłodne teraz wargi Áurei, podniosłem się z łoża.

– Będzie lepiej, jeśli świt zastanie nas w oddzielnych izbach.

Spojrzała na mnie uważnie i zmrużyła oczy. Nie odpowiedziała. WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Kassander V (Megas Alexandros)

Edouard-Henri Avril, "De figuris veneris 6"

Edouard-Henri Avril, „De figuris veneris 6”

Herakliusz, bo tak było na imię posłańcowi spod Ephyry, wpółleżał na swym łożu i pochłaniał kolejne kawałki pieczonej baraniny. Od dwóch dni i dwóch nocy nie miał w ustach jedzenia i wyglądało na to, że zamierzał podczas tej wieczerzy nadrobić wszelkie zaległości.

Kassander leżał na posłaniu nieopodal, przyglądając się młodemu żołnierzowi. Gdy zmył z siebie pył podróży i przywdział świeży, dorycki chiton z białej wełny, prezentował się całkiem godnie. Był przystojnym mężczyzną o czarnych, kręconych włosach i niemal równie ciemnych oczach. WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Kassander III (Megas Alexandros)

Edouard-Henri Avril, "De figuris veneris 15"

Edouard-Henri Avril, „De figuris veneris 15”

„Teraz, po Gaugameli, nawet Spartanie zmądrzeją”.

Wypowiadając te słowa na bankiecie u Aspazji, Kassander nie wiedział, jak bardzo się mylił. Spartanie bynajmniej nie zmądrzeli. Gdy wieść o kolejnym triumfie Aleksandra dotarła do Lacedemonu, nie wywarła tam żadnego wrażenia. Posłowie króla Agisa nadal krążyli po Peloponezie, szukając poparcia dla idei antymacedońskiej ligi. I poparcie to znajdowali. Prócz mieszkańców Elidy wyrazili je także Arkadyjczycy i Achajowie. WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Kassander II (Megas Alexandros)

Francois Boucher, "Herkules i Ompfale"

Francois Boucher, „Herkules i Ompfale”

– Zdrowie boskiego Aleksandra! – wzniosła toast hetera Aspazja. Upiła łyk z wielkiego, pozłacanego pucharu i przekazała go Kassandrowi. Ten wypił więcej, a następnie puścił puchar w długą drogę dookoła sali.

Był to już trzeci tego wieczoru toast za króla Macedonii, a obecnie już także pana Azji Mniejszej, Syrii, Egiptu i Babilonii.

Pili też dwa razy za jego najzdolniejszego generała, Parmeniona, który zwykł w bitwach dowodzić na lewym skrzydle, podczas gdy Aleksander kierował prawym. A raz nawet – na życzenie Kassandra – za wodza Antypatra, który podczas wschodniej wyprawy monarchy pilnował jego interesów w Helladzie. Sympozjon dopiero się na dobre rozkręcał, a zdążyli już spełnić sześć toastów. WIĘCEJ… »

Żegnaj Lizbono I (Miss.Swiss)

Autor nieznany, "Lizbona 1755"

Autor nieznany, „Lizbona 1755”

Poranne, późnojesienne słońce zajrzało w moje okna około godziny dziewiątej. Siedziałem przy masywnej sekreterze, jeszcze niekompletnie ubrany, tylko w lekkiej batystowej koszuli niezbyt jeszcze przytomny po rozrywkach i uciechach poprzedniej nocy. Dumałem nad listem do najbliższego przyjaciela chcąc na bieżąco zdawać mu sprawę z moich przygód na kontynencie. Wiedziałem, że w dalekim Londynie Charles z niecierpliwością czeka na wszelkie relacje o odwiedzonych w czasie mojej Grand Voyage miejscach, ludziach, a nade wszystko zagranicznych niewiastach i moich z nimi przygodach. Pragnąłem przelać na papier najświeższe wrażenia, nim impresje kolejnych dni zatrą ich kontury w mojej pamięci. WIĘCEJ… »

Wielka gra I (Foxm)

grafika wykonana przez MRT_Grega

grafika wykonana przez MRT_Grega

Obudził się gwałtownie, przez moment nie wiedział, co wyrwało go ze snu. Czuł jak coś ciepłego powoli przesuwa się po jego torsie. Uczucie było całkiem przyjemne. Otworzył oczy. Szczupła dłoń o długich palcach nieśpiesznie gładziła jego nagi tors. Wciąż nieco otępiały zerknął w bok. Leżała obok niego, obserwowała go. Widząc, że się obudził uśmiechnęła się delikatnie, on zaś wiedziony instynktownym odruchem omiótł wzrokiem jej ciało. Teraz mógł podziwiać jej nagość w mdławym świetle wstającego poranka. Średniej wielkości piersi lekko kołysały się w rytm miarowego oddechu kobiety, płaski brzuch był doskonale widoczny, wąskie biodra i wypukłość porośniętego włoskami wzgórka łonowego przyciągały jego wzrok z siłą magnesu. Mimowolnie wrócił wspomnieniami do wczorajszej jakże namiętnej nocy. Poczuł jak jego penis powoli sztywnieje. WIĘCEJ… »

Highway to Hell – drugi krąg (Mefisto)

– Chcesz jakiegoś drinka stary? – z zamyślenia wyrwało mnie pytanie rozbawionego gospodarza, który nie przestając niezgrabnie poruszać biodrami wczuwał się w rytm jakichś klubowych brzmień, z ciężką linią basu rozsadzającą głośniki.

– Dzięki, mam jeszcze – uśmiechnąłem się zdawkowo pokazując prawie pełny kieliszek i całą mimiką twarzy potwierdzając, że wszystko jest jak najbardziej ok.
Usatysfakcjonowany moją odpowiedzią odpłynął tanecznym krokiem w głąb salonu. Impreza osiągnęła chyba swój szczytowy moment. Alkohol zdążył już uszlachetnić krew grającą w żyłach gości, wydobył pełną swobodę ruchów wyzwalając pragnienie szampańskiej zabawy. Za godzinę zaczną się pierwsze zjazdy, ale teraz jeszcze wszyscy są w formie. WIĘCEJ… »

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Nefer (37)
  • Mick (30)
  • Megas Alexandros (18)
  • Ania (12)
  • Radosky (9)
  • Anonim S (8)
  • Karel Godla (5)
  • Roksana (4)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.