Posty w kategorii Klasyczne

Ravenscar: Edward II (Smok Wawelski)

– Dzień dobry! – Emma z uśmiechem powitała wchodzącego do kuchni dziennikarza. Był już późny poranek, jednak nikt Edwarda nie obudził. Ted Barkley i jego żona uznali, że po długiej podróży i wieczornym studiowaniu akt, które – jak przypuszczali – zajęło mu sporo czasu, ich gość był zmęczony i należał mu się wypoczynek.

– Nie budziliśmy pana, bo też nie było potrzeby zrywać się o świcie. Z Betsy Norton umówiłem nas w południe, zatem mamy jeszcze sporo czasu. Proszę siadać.

To mówiąc, Ted Barkley, siedzący w jadalni znajdującej się bezpośrednio przy kuchni, wskazał na krzesło po drugiej stronie stołu, przy którym Edward wczorajszego wieczoru jadł kolację z żoną inspektora.

WIĘCEJ… »

Po prostu niebo cz. 4 (Santi)

Perry Galahger, Dominique d'Vita, "Round", CC BY-NC-ND 3.0

Perry Galahger, Dominique d’Vita, „Round”, CC BY-NC-ND 3.0

Po prostu niebo cz. 3

List XXXV

Stan do Marie

Cóż Marie, jak to cudownie mieć tyle lat, co mam. By się nie zatracić. Nie oszaleć… do końca. A „tylko” cieszyć się i podniecać tym, co teraz ma miejsce. Ostatnie dni i historie były niesamowite, ale chyba jestem Ci winny wyjaśnienie. Ciągle pytasz o obrazy u mnie na ścianie. Namalowała je moja partnerka. Spotykamy się dwa razy w tygodniu od kilkunastu już lat. Pomyślałem, że chciałabyś wiedzieć. Póki żadne z nas nic nie straciło.

20 wrzesień 20**

List XXXVI

Marie do Stana WIĘCEJ… »

Kamila: Strumień (Smok Wawelski)

Od Autora: Witam wszystkich, którzy czy to błądząc po odmętach internetu, czy też nieco bardziej świadomie, trafili na moje opowiadanie. Uznałem, że przed rozpoczęciem lektury warto byłoby złożyć Czytelnikowi kilka słów wyjaśnienia. Kamila nie jest zwykłym opowiadaniem. Powstała jako eksperyment w zakresie poszukiwania przeze mnie formy, w którą można by ująć myśli, przeżycia i rozterki wewnętrzne bohaterki. Jako eksperyment proszę je też potraktować.

Niech to opowiadanie będzie chwilą wytchnienia przed powrotem do klimatów grozy, które jeszcze w sierpniu znajdą swój punkt kulminacyjny na łamach Najlepszej Erotyki.

Żeby nie przedłużać, zapraszam do lektury i podzielenia się opiniami, dotyczącymi opowiadania. WIĘCEJ… »

Po prostu niebo cz. 3 (Santi)

Perry Galahger, Dominique d'Vita, "Forty Winks", CC BY-NC-ND 3.0

Perry Galahger, Dominique d’Vita, „Forty Winks”, CC BY-NC-ND 3.0

Po prostu niebo cz.2

Marie nie sądziła, że mogłaby się jeszcze zdobyć na spotkanie z tym człowiekiem. Ostatnim razem uciekła w ciemną i pustą Warszawę z niemym krzykiem po napadzie histerii. Przerażona jak zranione zwierzę. W tym wypadku – bezpańska suka. Nie rasowa, a zwykły kundel, o którego się nie zabiega, nie leczy i nie szuka. Od tamtej pamiętnej nocy minęło pięć lat. Choć miała poczucie, że niewiele się zmieniło, to nowe było wszystko. Praca, mieszkanie, realia wokół. W jej życiu dopiero od niedawna zapanował spokój. Tym bardziej zadziwiające, że po osiągnięciu względnej równowagi, ponownie rozważała służbę. WIĘCEJ… »

Seksbeer (MRT_Greg)

Seksbeer2– Piotrek! A co ty jeszcze robisz?

Podniosłem wzrok znad notatek i spojrzałem na Tomka. Wciąż miałem przed oczami pajęczynę kolorowych linii, której znaczenia nie byłem w stanie pojąć i która prawdopodobnie po weekendzie stanie się przyczynkiem do kampanii wrześniowej. Oszołomiony kilkugodzinnym ślęczeniem nad kserówkami, miast charakterystycznego dla naszego pokoju bałaganu, widziałem wszystkie krawędzie pomieszczenia i znajdujących się w nim przedmiotów z taką wyrazistością, jakby ktoś przystroił je neonowymi pasami LED. Nawet mój kolega składał się z siatki krzywych. Na jego cieniu padającym na ścianę dostrzegłem punkty odnośne i przeniosłem je na sylwetkę schylonego nade mną Tomka. Otworzyłem szerzej oczy i powracając tym samym do teraźniejszości, WIĘCEJ… »

Ravenscar: Edward I (Smok Wawelski)

– Jeszcze raz serdecznie dziękuję panu za możliwość spotkania, panie Barkley. To dla mnie naprawdę ważne. – Edward Sewart uścisnął dłoń swojego gospodarza i zaproszony jego gestem usiadł w fotelu.

Ted Barkley uśmiechnął się niemal niezauważalnie.

– Zazwyczaj nie spotykam się z dziennikarzami, ale w tej sprawie przyda nam się każda pomoc, nawet dziennikarska. Gdyby nie to, że spotkaliśmy się już, kiedy opisywał pan historię Olivii Raven i wyraźna sugestia burmistrza, że powinienem z panem porozmawiać, pewnie teraz byśmy tu nie siedzieli. Burmistrzowi bardzo spodobał się pana artykuł o żonie Ravena. Dla mnie przyniósł on więcej szkody niż pożytku. Od czasu jego publikacji zjeżdżają do Scarborough poszukiwacze wrażeń, duchów i innych cudów. Hotele mają klientów nawet poza sezonem, podobnie restauracje, ale dla mnie oznacza to zdecydowanie więcej problemów. Nawet pan sobie nie wyobraża, ile razy moi ludzie muszą interweniować przez głupotę przyjezdnych. Przed pana artykułem to było spokojne nadmorskie miasteczko. WIĘCEJ… »

Po prostu niebo cz. 2 (Santi)

David Zayas Jr, Dominique D'Vita, "Thank Goodness It's Monday" CC BY-NC-ND 3.0

David Zayas Jr, Dominique D’Vita,
„Thank Goodness It’s Monday”, CC BY-NC-ND 3.0

Po prostu niebo cz. 1

List XIV

Marie do Stana

Miałam wczoraj nocne koszmary, co sprawiło, że zadałam sobie pytanie, czy relacja z Tobą jest i pozostanie dla mnie dobra. Dzisiaj, jutro, za tydzień, za miesiąc. Odpowiedź zdaje się prosta – powinnam wycofać się jak najszybciej. Za bardzo to wszystko przeżywam. Zazdrosna o czułość, o wyobraźnię. Sądzę, że moje nastawienie ma  związek z Twoją strategią seksu delikatnego, który mocno odsłonił braki w moim życiu.

Myślę, że spotkań prywatnych więcej nie będzie. Za każdą dotychczasową podnietę – dziękuję. Było dobrze. Potraktuj to proszę jak największy komplement, że w głowie zawróciłeś mi zbyt szybko i zbyt intensywnie. Nie było to planowane.

13 sierpnia 20** WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XXXIII (Megas Alexandros)

Louis Lagrenée, "Herkules i Omfale"

Louis Lagrenée, „Herkules i Omfale”

Noc była upalna, zaś pościel niemal parzyła jej skórę. Zrzuciła z siebie koc i leżała naga w dusznej ciemności. Miała zamknięte oczy i lekko otwarte usta. A także rozchylone nogi. Jej oddech był pospieszny i płytki. Czuła, jak kropla potu spływa w dolinę między piersiami. Jej mokry dotyk był jak leniwa pieszczota. Dłoń sama, jakby kierowana własną wolą, zawędrowała między alabastrowe uda i przesunęła po wewnętrznej stronie jednego z nich, ścierając krople wilgoci. Kobieta wyprężyła się cała, spomiędzy warg dobył się cichy jęk. Tak dawno nie była tam już dotykana… ani przez mężczyznę, ani przez niewiastę. Sama również nie próbowała się zaspokoić. Zbyt wiele było utrapień, zbyt wiele spraw wymagających uwagi. Już niemal zapomniała, czym jest przyjemność… Niemal udało jej się zobojętnieć na potrzeby własnego ciała. WIĘCEJ… »

Aleja 69 (Areia Athene & Foxm)

Wszystkie występujące w tej historii postacie są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo osób, miejsc i zdarzeń – czysto przypadkowe.

Był mroźny majowy poranek. Czarny Chevrolet Impala przemknął przez dawną dzielnicę fabryczną i z piskiem opon zatrzymał się przed bramą do jednej z posesji. Widoczne za ogrodzeniem budynki wyglądały na całkowicie zniszczone i opuszczone wiele lat wcześniej. Na odrapanej ścianie największego gmachu z trudem można było odczytać namalowany farbą napis – Aleja… 69. Środkowa część adresu była niemożliwa do rozszyfrowania.

Po minucie zardzewiała brama drgnęła i otworzyła się zapraszająco. Samochód podjechał pod dawną halę produkcyjną. Kierujący nim młody, przystojny brunet kiwnął głową ochronie i niezatrzymywany przez nikogo spokojnie wjechał do wnętrza starej hali, pełniącej obecnie funkcję parkingu. WIĘCEJ… »

Po prostu niebo cz. 1 (Santi)

Perry Galahger, Dominique d'Vita "Blinded", CC BY-NC-ND 3.0

Perry Galahger, Dominique d’Vita
„Blinded”, CC BY-NC-ND 3.0

List I

Marie do Stana

Bardzo poza korespondencją zawodową: po mojej opowieści przy kawie, dlaczego nie jestem mężatką i jako autorka zdania „on jest seksowny” wypowiedzianego aż nazbyt głośno w firmowym bufecie, które tyczyło się Pana i jak sądzę do Pańskich uszu dotarło, chciałabym zapytać zupełnie niestosownie o Pańską sytuację partnersko-życiową. Pokrótce i bez pardonu: wolny czy zajęty?

Cechuje Pana rodzaj arogancji, który uważam za szalenie pociągający u mężczyzn. Pewnie powinnam to powiedzieć osobiście (o ile w ogóle), ale okazji nie będzie zbyt wiele. A wolę by temat, jako pozostające w mojej głowie pytanie-możliwość, został domknięty. Zresztą lepiej żałować czynu niż braku jakiejkolwiek próby. WIĘCEJ… »

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Nefer (37)
  • Mick (30)
  • Megas Alexandros (18)
  • Ania (12)
  • Radosky (9)
  • Anonim S (8)
  • Karel Godla (5)
  • Roksana (4)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.