Posty w kategorii Humor

Nóżka spółka z o. o. (seaman)

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 30 czerwca 2013 r.

Marta dotarła do pracy lekko spóźniona. Szybkim krokiem przemierzyła pusty korytarz i weszła do swojego pokoju.

– Cholerne korki – mruknęła tonem wyjaśnienia do Malwiny i Jacka.

– Nam się nie tłumacz, stary cię szukał – koleżanka rozłożyła ręce. Ruchem głowy wskazała ścianę, za którą znajdował się pokój kierownika miejskiej placówki Sanepidu, pana magistra (jak kazał się tytułować) Jakuba Wolskiego.

Brrr. Aż się wzdrygnęła na myśl o przełożonym. Obleśny typ, karierowicz i szuja. Cóż, takie życie. WIĘCEJ… »

Brama do raju (Areia Athene)

Hades, władca podziemnego świata zmarłych, siedział wygodnie rozparty w wielkim skórzanym fotelu i bezmyślnie wpatrywał się w płonący w kominku ogień. W prawej ręce trzymał kryształowy puchar wypełniony whisky z lodem, który co kilka chwil unosił do ust. Jego lewa dłoń spoczywała na ogromnej kanciastej głowie czarnego brytana. Drugi z psów spał przy kominku, rozciągnięty na skórze niedźwiedzia.

Hades rozkoszował się ostatnimi chwilami swobody. Za kilka dni do domu miała powrócić jego małżonka, Persefona. Władca podziemi kochał żonę do szaleństwa, ale – jak na prawdziwego mężczyznę przystało – z trudem znosił narzucane przez nią ograniczenia.

WIĘCEJ… »

ONI cz. I (MRT_Greg)

Grafika autorstwa MRT_Grega, publikacja za zgodą Autora

– Szuwar! Szuuuwar! Podaj, Szuwar!

Nie słuchałem. Nie słyszałem. Czułem krew płynącą w żyłach, mocne pulsowanie w skroniach. Rejestrowałem każdy wdech i wydech, rozdęcie i ściągnięcie płuc. Obraz ograniczył się do wirtualnej łamanej, widzianej tylko moimi oczami linii, prowadzącej z miejsca, gdzie stałem, do bramki rywali.  W mojej wyobraźni WIĘCEJ… »

Dziewczyna z klubu go-go (seaman)

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 21 lipca 2013 roku.

Jedno musimy ustalić na początku. Dla jasności. Nie jestem kurwą. Ani striptizerką. Chociaż dla właściwego faceta może i bym zatańczyła, ale nie robię tego dla pieniędzy. Jestem… hostessą. Tak nazywają tę robotę. Czyli dziewczyną do towarzystwa. Przysiądę się do ciebie, porozmawiam. Jeśli będziesz miły, to możesz nawet postawić mi drinka – w końcu dzięki temu zarabiam. Ale nic poza tym. Wolałam jasno określić zasady, żebyście sobie za dużo nie wyobrażali.

Znalazłam dobre określenie dla mojej pracy. Chociaż na historii nie znam się za dobrze, a o Japonii nie wiem prawie nic, to słowo gejsza pasuje do mnie doskonale. Mam nadzieję, że wszystko jasne. Zabawiam facetów rozmową, kusą spódniczką i ładną buzią. Ale rączki proszę trzymać przy sobie. Taka jest zasada.

Złamałam ją tylko raz. I właśnie o tym jest moja opowieść.

WIĘCEJ… »

Nieznajoma nad jeziorem (Autorzy NE)

Źródło: Pixabay

Drogie Czytelniczki! Drodzy Czytelnicy!

Autorzy Najlepszej Erotyki uwielbiają bawić się słowami na wszelkie możliwe sposoby. Tym razem po raz pierwszy postanowiliśmy napisać coś wspólnie, w czasie rzeczywistym, wręcz wchodząc sobie nawzajem w klawiaturę, skreślając, poprawiając, rozbudowując coraz bardziej absurdalną opowieść. Być może uda Wam się wyśledzić w tekście poszczególnych autorów… ale uprzedzamy, że nie będzie to łatwe, bo nad jednym zdaniem mogło pracować jednocześnie kilka osób.

Mamy ogromną nadzieję, że czytając niniejsze opowiadanie, będziecie bawić się choć w połowie tak dobrze jak my podczas jego tworzenia. Życzliwie Wam tego życzymy! WIĘCEJ… »

Akcja ratunkowa III – Nowy kurs miłości (Micra21)

przeczytaj pierwszą część – Akcja ratunkowa

Po wspólnym rejsie, z końcem lipca wrócili do Warszawy. Kuba zajął się pracą, zaplanowane wcześniej spotkanie przyniosło jego firmie duży kontrakt. Przez kilka dni, które zostały Beacie do wyjazdu z matką, widywali się codziennie po pracy. Ciągle byli spragnieni dotyku i bliskości, wciąż nienasyceni sobą. Dziewczyna dopiero przy Kubie poznała, jak wygląda prawdziwa miłość. Leżąc wieczorem w łóżku, snuła fantazje, jak to będą się kochać, gdy już na stałe zamieszkają razem. WIĘCEJ… »

Śpij… – O małej czarnej i kamiennym śnie (Labia)

sleeping-graphic72

Ilustracja własna

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 17 kwietnia 2013 roku.

HEP! hep…hep…hep – głośne czknięcie odbiło się echem, spadając w dół pustej klatki schodowej. W nocnej ciszy zabrzmiało donośnie jak odbijająca się od stopni kamienna kula. Spojrzałem z niedowierzaniem na drobną, uczepioną mojego ramienia postać, która w tej chwili uśmiechnęła się szeroko. WIĘCEJ… »

Miniatury Walentynkowe Autorów NE III

Poniższe Miniatury wzięły udział w Walentynkowej Bitwie na Miniatury. Dziękujemy wszystkim Czytelnikom, którzy przeczytali, zagłosowali i skomentowali nasze teksty!

.

walentyna

Źródło: Pixabay

MRT_Greg – Walentyna Walentynowa (20% Waszych głosów)

14 lutego 2017 roku, Sankt Petersburg, Rosja.

Stukot obcasów niósł się echem wzdłuż całego korytarza, zamierając w oddali – tam, gdzie stalowe wrota prowadziły do podziemnego garażu. Wąska wysoka przestrzeń oświetlona słabymi żarówkami przypominała katakumby w egipskich piramidach.

WIĘCEJ… »

Udane przedstawienie (Gemma)

Jestem prze­ko­nana, że każdy z Was kie­dy­kol­wiek czy­tał lub cho­ciaż sły­szał legendę o Smoku Wawel­skim. WIĘCEJ… »

Podleśna 9 (Sinful Pen)

Fern Rodriguez(Rodfern2011), "Jean Jacket", CC BY-NC-ND 3.0

Fern Rodriguez(Rodfern2011), „Jean Jacket”, CC BY-NC-ND 3.0

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 3 marca 2013 roku.

.

Obecnie, poranek.

Powrót do domu, po długiej nieobecności, zawsze wywołuje wiele emocji. Moja trwała siedem lat. Jeszcze na studiach dostałem propozycję wyjazdu do Stanów na staż. Wielka szansa – z której skwapliwie skorzystałem – rozdzieliła mnie z rodziną na taki właśnie czas. Od jakiegoś czasu jednak czułem potrzebę powrotu do Polski i rodziny. Przyleciałem trzy dni temu – nikt z rodziny o tym nie wiedział –  taka niespodzianka – prosto z lotniska obrałem kierunek na dom. Mówiąc dom, mam na myśli, małą (około dwanaście tysięcy mieszkańców) miejscowość, oddaloną od Warszawy o jakieś czterdzieści kilometrów. WIĘCEJ… »

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Nefer (37)
  • Mick (30)
  • Megas Alexandros (17)
  • Ania (12)
  • Radosky (9)
  • Anonim S (6)
  • Karel Godla (5)
  • Roksana (4)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.