Posty w kategorii Fantasy

Nowy świat czarownic 5-7 (Nefer)

John William Waterhouse, „Lamia i żołnierz”

5

Pobiegł prosto do stajni, do Demona. Jak mógłby inaczej? To znaczy, chciał pobiec. Okazało się, że ochraniacz jednak w tym przeszkadza i musiał poprzestać na szybkim pokonaniu korytarzy, schodów i dziedzińca. Nadal trochę bolało, ale ten ból dało się już wytrzymać. Zrozumiał, dlaczego wszyscy szlachetnie urodzeni panowie na dworze poruszali się statecznie i dystyngowanie, dlaczego nie jeździli konno i nie polowali. Zajmowali się jakimiś błahymi, nie wymagającymi większego wysiłku czy sprawności czynnościami. Wszyscy, oprócz jego jednego. To znaczy, teraz właśnie do nich dołączył. Jak mogli z tym żyć? Jason zaledwie od roku, zresztą i tak był skończonym dupkiem, ale mężowie margrabiny nawet od wielu lat? I w dodatku sprawiali wrażenie zadowolonych, nadskakiwali swojej pani i małżonce przy każdej okazji, z radością przyjmowali zaproszenie do jej sypialni. Czyżby dlatego, że tam uwalniała ich od tego przeklętego przyrządu? Jeżeli nawet, to tylko po to, by wkrótce nałożyć pierścienie na nowo. Gdy tylko usłużyli Milady w wiadomy sposób. I jeszcze czynili to z ochotą! WIĘCEJ… »

Nowy świat czarownic 3-4 (Nefer)

John William Waterhouse, „I am half-sick of shadows, said the Lady of Shalott”

3

Wykwintnego ubrania pozbył się w swoich komnatach przy pomocy Anity i Ingi. Dziewczęta, nadal trochę naburmuszone, nie próbowały nawet zaczepiać Marcusa w zwykły sposób. Raz jeszcze obiecał sobie naprawić jutro własne winy, ale tego wieczora przyjmował ich udawaną obojętność z ulgą. Nadal odczuwał skutki przemęczenia, chociaż z wolna już ustępowały. Pozostały natomiast niespokojne myśli. Odprawił służki i zamiast ponownej kąpieli obmył się tylko w misce z zimną wodą. Odkąd zrobiło się cieplej, sypiał nago. Sen jednak nie nadchodził, zbyt wiele pytań tłukło się po głowie. Czy Tamara i Sudrun powiadomiły już matkę? Czy znalazła czas, by je przyjąć? To bez znaczenia, margrabina dowie się o wszystkim najdalej jutro. Tylko co Milady wtedy postanowi? Jak ułoży przyszłość dorosłego obecnie syna? A może ułożyła już dawno i posiada jakieś trzymane w tajemnicy plany? WIĘCEJ… »

Czarownica X (MRT_Greg)

Zamyślony nie bardzo odbierał co do niego mówią, zanotował tylko w pamięci, dokąd ma się udać wieczorem, po czym pchnął szklane drzwi do biblioteki. Gdy tylko zamknęły się z cichym mlaśnięciem, otoczyła go cisza. Odetchnął z ulgą. Po całym dniu wrzawy poczuł, jakby znalazł się w innym świecie. Ruszył w kierunku stolika z rozłożonymi na nim gazetami. Rzucił na niego okiem i dostrzegłszy same znane ogólnopolskie i światowe tytuły, rozejrzał się w poszukiwaniu miejscowych.

WIĘCEJ… »

Nowy świat czarownic 1-2 (Nefer)

Herbert James Draper, „The Kelpie”

1

Czuł rozsadzającą go radość życia, gdy słonecznego popołudnia wyrwał się wreszcie poza mury zamku i mógł pognać na złamanie karku, dosiadając równie spragnionego ruchu i swobody Demona. Czarny ogier pędził w zawody z wiatrem, cwałując odkąd tylko wyminęli zbiorowisko chat przed bramą i zapuścili się w nadrzeczne łęgi. Nadeszła wiosna, czuł ją w cieple przygrzewającego słońca, w zieleni trawy, zapachu powietrza, krzyku dzikich gęsi. WIĘCEJ… »

Czarownica IX (MRT_Greg)

– Nie możesz wieszać plakatów po mieście, jak ci się żywnie podoba. W dodatku takich wulgarnych. Istnieje jakaś granica przyzwoitości. Brałeś pod uwagę, że będą to czytać dzieci?!

– Skończyłeś? – Witowski nie był skory do wysłuchiwania reprymendy naczelnika. Siedział cierpliwie i z marsową miną czekał, aż policjant skończy narzekać. – To teraz ja ci coś powiem. To, że możesz codziennie rano wypić spokojnie kawkę, poflirtować z Ewką z kawiarni, zdjąć kota z drzewa i posnuć się radiowozem po zaspanych uliczkach miasta to – o czym dobrze wiesz – nie twoja zasługa. WIĘCEJ… »

Brama do raju (Areia Athene)

Hades, władca podziemnego świata zmarłych, siedział wygodnie rozparty w wielkim skórzanym fotelu i bezmyślnie wpatrywał się w płonący w kominku ogień. W prawej ręce trzymał kryształowy puchar wypełniony whisky z lodem, który co kilka chwil unosił do ust. Jego lewa dłoń spoczywała na ogromnej kanciastej głowie czarnego brytana. Drugi z psów spał przy kominku, rozciągnięty na skórze niedźwiedzia.

Hades rozkoszował się ostatnimi chwilami swobody. Za kilka dni do domu miała powrócić jego małżonka, Persefona. Władca podziemi kochał żonę do szaleństwa, ale – jak na prawdziwego mężczyznę przystało – z trudem znosił narzucane przez nią ograniczenia.

WIĘCEJ… »

Czarownica VIII (MRT_Greg)

– …Adrenus santan per rerum konteneum! Chutla runem perseta kentum diabolo…!

Rozsypując wokół siebie wilcze ziele, przeprowadzał inwokację. W dłoni trzymał papier, na nim wiły się słowa odręcznym pismem, zmieniały się kształty znaków, choć sens pozostawał taki sam. Ornamenty przybierały nieczyste wzory i formy. Kręcone zawijasy, kończyły się drapieżnie ostrymi szpicami. Mógłby przysiąc, że pod opuszkami palców wyczuwał chropowatą, żyjącą strukturę czcionki. WIĘCEJ… »

Przekleństwo ekstazy VIII (Frodli)

Przeczytaj pierwszą część cyklu

Siódmego dnia wiosny, dziesiątego roku panowania króla Efellasa I, wściekłe narodańskie uderzenie od strony Moczarów Śmierci jednym szturmem zdobyło Estin. Potężna, upojona sukcesem armia maszerowała dalej, w stronę Waterii. W tym samym czasie flota orków rozbiła okręty imperialne w Zatoce Słońca i zmierzała na północ, by zablokować miasto od strony morza. Jedenaście dni po upadku Estinu rozpoczęło się oblężenie i blokada morska Waterii. Pierwszej nocy najeźdźca przepuścił szturm na mury i desant w porcie. Miastu groził upadek, ale w krytycznej godzinie bogowie zesłali Orona Półorka i Liona z Estinu. Młody podoficer wespół z królewskim agentem zabili Ghaska, wodza kierującego atakiem od strony morza. Światu objawiła się znów potężna broń Erkona, zaginiona podczas poprzedniego najazdu Wodzów przed dwoma tysiącami lat. Przerażony, skonfundowany Drinum odstąpił od szturmu, porzucił swoją armię i uciekł na wschód, gdzie czekał nań Rimal, najpotężniejszy z przeklętej trójki. WIĘCEJ… »

Sługa płomieni II: Ogień i lód

Rysunek ofiarowany Autorowi

Kruk, nowy koń księżnej, prezentował się znakomicie w ostrym świetle poranka na zaśnieżonym dziedzińcu. Nieskazitelnie czarnej maści, z kształtną, dużą głową osadzoną na umięśnionej szyi, szeroką piersią i zadem oraz masywnymi, znamionującymi siłę i wytrwałość nogami, nie pozbawionymi jednak pewnej gracji gdy niecierpliwie uderzał dużymi kopytami o zalodzone kamienie podworca, wydawał się ucieleśnieniem nieposkromionej potęgi oraz piękna natury. WIĘCEJ… »

Czarownica VII (MRT_Greg)

– Co się dzieje w tym mieście? – spytał jakiś czas później, gdy wtuleni w siebie siedzieli nad brzegiem jeziora. Czule obejmował ją ręką, głaszcząc lekko jej pierś.

– Też to zauważyłeś?

– No… nie było trudno, chociaż miałem nadzieję, że powiesz mi, o co chodzi.

– Nie mam pojęcia – stwierdziła, potrząsając głową. – To się pojawiło jakiś czas temu. W jednej chwili wszystko było w porządku, a nagle zaczęły dziać się dziwne rzeczy. WIĘCEJ… »

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Nefer (37)
  • Mick (30)
  • Megas Alexandros (17)
  • Ania (12)
  • Radosky (9)
  • Anonim S (6)
  • Karel Godla (5)
  • Roksana (4)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.