Posty w kategorii Fantasy

Nowy świat czarownic 1-2 (Nefer)

Herbert James Draper, „The Kelpie”

1

Czuł rozsadzającą go radość życia, gdy słonecznego popołudnia wyrwał się wreszcie poza mury zamku i mógł pognać na złamanie karku, dosiadając równie spragnionego ruchu i swobody Demona. Czarny ogier pędził w zawody z wiatrem, cwałując odkąd tylko wyminęli zbiorowisko chat przed bramą i zapuścili się w nadrzeczne łęgi. Nadeszła wiosna, czuł ją w cieple przygrzewającego słońca, w zieleni trawy, zapachu powietrza, krzyku dzikich gęsi. WIĘCEJ… »

Czarownica IX (MRT_Greg)

– Nie możesz wieszać plakatów po mieście, jak ci się żywnie podoba. W dodatku takich wulgarnych. Istnieje jakaś granica przyzwoitości. Brałeś pod uwagę, że będą to czytać dzieci?!

– Skończyłeś? – Witowski nie był skory do wysłuchiwania reprymendy naczelnika. Siedział cierpliwie i z marsową miną czekał, aż policjant skończy narzekać. – To teraz ja ci coś powiem. To, że możesz codziennie rano wypić spokojnie kawkę, poflirtować z Ewką z kawiarni, zdjąć kota z drzewa i posnuć się radiowozem po zaspanych uliczkach miasta to – o czym dobrze wiesz – nie twoja zasługa. WIĘCEJ… »

Brama do raju (Areia Athene)

Hades, władca podziemnego świata zmarłych, siedział wygodnie rozparty w wielkim skórzanym fotelu i bezmyślnie wpatrywał się w płonący w kominku ogień. W prawej ręce trzymał kryształowy puchar wypełniony whisky z lodem, który co kilka chwil unosił do ust. Jego lewa dłoń spoczywała na ogromnej kanciastej głowie czarnego brytana. Drugi z psów spał przy kominku, rozciągnięty na skórze niedźwiedzia.

Hades rozkoszował się ostatnimi chwilami swobody. Za kilka dni do domu miała powrócić jego małżonka, Persefona. Władca podziemi kochał żonę do szaleństwa, ale – jak na prawdziwego mężczyznę przystało – z trudem znosił narzucane przez nią ograniczenia.

WIĘCEJ… »

Czarownica VIII (MRT_Greg)

– …Adrenus santan per rerum konteneum! Chutla runem perseta kentum diabolo…!

Rozsypując wokół siebie wilcze ziele, przeprowadzał inwokację. W dłoni trzymał papier, na nim wiły się słowa odręcznym pismem, zmieniały się kształty znaków, choć sens pozostawał taki sam. Ornamenty przybierały nieczyste wzory i formy. Kręcone zawijasy, kończyły się drapieżnie ostrymi szpicami. Mógłby przysiąc, że pod opuszkami palców wyczuwał chropowatą, żyjącą strukturę czcionki. WIĘCEJ… »

Przekleństwo ekstazy VIII (Frodli)

Przeczytaj pierwszą część cyklu

Siódmego dnia wiosny, dziesiątego roku panowania króla Efellasa I, wściekłe narodańskie uderzenie od strony Moczarów Śmierci jednym szturmem zdobyło Estin. Potężna, upojona sukcesem armia maszerowała dalej, w stronę Waterii. W tym samym czasie flota orków rozbiła okręty imperialne w Zatoce Słońca i zmierzała na północ, by zablokować miasto od strony morza. Jedenaście dni po upadku Estinu rozpoczęło się oblężenie i blokada morska Waterii. Pierwszej nocy najeźdźca przepuścił szturm na mury i desant w porcie. Miastu groził upadek, ale w krytycznej godzinie bogowie zesłali Orona Półorka i Liona z Estinu. Młody podoficer wespół z królewskim agentem zabili Ghaska, wodza kierującego atakiem od strony morza. Światu objawiła się znów potężna broń Erkona, zaginiona podczas poprzedniego najazdu Wodzów przed dwoma tysiącami lat. Przerażony, skonfundowany Drinum odstąpił od szturmu, porzucił swoją armię i uciekł na wschód, gdzie czekał nań Rimal, najpotężniejszy z przeklętej trójki. WIĘCEJ… »

Sługa płomieni II: Ogień i lód

Rysunek ofiarowany Autorowi

Kruk, nowy koń księżnej, prezentował się znakomicie w ostrym świetle poranka na zaśnieżonym dziedzińcu. Nieskazitelnie czarnej maści, z kształtną, dużą głową osadzoną na umięśnionej szyi, szeroką piersią i zadem oraz masywnymi, znamionującymi siłę i wytrwałość nogami, nie pozbawionymi jednak pewnej gracji gdy niecierpliwie uderzał dużymi kopytami o zalodzone kamienie podworca, wydawał się ucieleśnieniem nieposkromionej potęgi oraz piękna natury. WIĘCEJ… »

Czarownica VII (MRT_Greg)

– Co się dzieje w tym mieście? – spytał jakiś czas później, gdy wtuleni w siebie siedzieli nad brzegiem jeziora. Czule obejmował ją ręką, głaszcząc lekko jej pierś.

– Też to zauważyłeś?

– No… nie było trudno, chociaż miałem nadzieję, że powiesz mi, o co chodzi.

– Nie mam pojęcia – stwierdziła, potrząsając głową. – To się pojawiło jakiś czas temu. W jednej chwili wszystko było w porządku, a nagle zaczęły dziać się dziwne rzeczy. WIĘCEJ… »

Nigdy ci na to nie pozwolę! (MałaMi)

Słońce chyliło się wolno ku zachodowi, ale upał wciąż był niemiłosierny. Wszędzie dookoła panowała niesamowita duchota.

„Jeszcze tylko kilkadziesiąt metrów” pomyślała kobieta i przyciskając zawiniątko do piersi, wolno ruszyła w stronę widzianych w oddali drzew.

Przeszła już kilkanaście kilometrów. Nie mogła sobie teraz pozwolić na odpoczynek. Nie tutaj, na zielonej polanie, bo była zbyt widoczna. Wlokąc się noga za nogą, podążała przed siebie. Sama nie wiedziała dokąd.

W końcu dotarła do upragnionego skraju drzew. Tu usiadła, z myślą o odpoczynku. Z dużej, niedbale przerzuconej przez ramię sakwy wyjęła menażkę z wodą. Piła łapczywie, ale uważnie – woda bowiem była zbyt cenna, by móc ją nieostrożnie marnować. Delikatnie odchyliła zawiniątko, które właśnie zakwiliło. Pochyliła się nad nim i coś szeptała. Po chwili przystawiła dziecko do piersi. A sama zamykając oczy, oparła głowę o pień drzewa i zapadła w krótki, niespokojny sen. WIĘCEJ… »

Sługa płomieni I: Zimowy ogień (Nefer)

Rysunek ofiarowany Autorowi

Rysunek ofiarowany Autorowi

Odkąd pamiętał, zawsze lubił ogień. Potrafił bez końca wpatrywać się w płomienie pożerające gałęzie czy polana. Najpierw niewielkie, pełgające języki, delikatnie, niemal z miłością liżące drewno, potem przylegające doń z narastającym pożądaniem, by w końcu pochłonąć ofiarę z żarem spełnienia, pozostawiając stygnące powoli popioły… Podczas gdy żywioł zwrócił się już ku nowej miłości i nowej ofierze, by płonąć tak długo, jak tylko zdoła znaleźć kolejne obiekty swego krótkiego uwielbienia… Lubił dbać, by tych ofiar nie zabrakło i hojnie dokładał następne polana. WIĘCEJ… »

Czarownica VI (MRT_Greg)

Czarownica -I-

– Ach, tu pan jest! – Zofia wyrosła jak spod ziemi, tuż koło różanej pergoli. – Wszędzie pana szukałam.

– Ja się nie zgubiłem – skłamał gładko, odwracając powoli głowę w jej kierunku – to pani wypruła do przodu jak…

Zagapił się na nią. Staruszka stała wyraźnie zadowolona, po raz kolejny dokładnie go lustrując. WIĘCEJ… »

Drogie Czytelniczki! Drodzy Czytelnicy!

Jak zapewne zauważyliście, w ostatnich dniach Najlepsza Erotyka wyraźnie niedomaga. A to jej oceny znikają, a to ona sama skrywa się za zasłoną komunikatu 404, a to zalogować się do niej nie można... Na szczęście nasza ulubiona strona znajduje się pod troskliwą opieką specjalistów od schorzeń internetowych, co pozwala nam mieć nadzieję na jej szybkie wyzdrowienie :-)

Przepraszamy za wszelkie niedogodności i prosimy o trzymanie kciuków za zdrowie Najlepszej!

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (35)
  • Radosky (18)
  • Megas Alexandros (15)
  • Nefer (11)
  • Mick (5)
  • Patrycja (4)
  • anonim (3)
  • anonim S (3)
  • x (3)
  • Roksana (2)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.