Posty w kategorii Fantastyka

Nieboska I – Zrodzony z ognia (Radosky)

Adriaen van der Werff, „Nimfa tańcząca przed pasterzem grającym na flecie”

Eden… Dawno, dawno temu

Wężu, Wężu, proszę porozmawiaj ze mną – rzekła kobieta.

Wąż zeskoczył z drzewa na ziemię i usiadł opierając plecy o pień. Kobieta pomyślała, że aż tak bardzo nie różni się wyglądem od mężczyzny. A skoro jest do niego tak bardzo podobny, musi być równie dobry i pomocny.

Czy rzeczywiście Bóg powiedział: „Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” – zapytał Wąż.

Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy – odpowiedziała niewiasta. – Tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział:  „Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli.”

Wąż podniósł się, sięgnął ręką do gałęzi drzewa i zerwał jeden z owoców, po czym usiadł ponownie. W dłoni trzymał  jabłko. WIĘCEJ… »

4.58 avg. rating (89% score) - 36 votes

Tokamak (jestem)

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 26 marca 2013 r.

Łup! Łup! Bardzo tego nie lubię. Nieprzyjemne jak chodzenie po błocie, które zasysa podeszwy butów. Zostało kilka metrów. Mój wielki cień, ubrany w skafander, hełmem dosięgał już topornego obramowania włazu. Statek był mały, mały w skali kosmicznej. Nie miałem wrażenia, że chodzę po nieskończonej powierzchni, jak to czasami bywa.

WIĘCEJ… »

4.64 avg. rating (89% score) - 25 votes

Warkocz Berenike (JiNn)

Źródło: Pixabay

Mężczyzna podniósł włócznię i wymierzył w gada. Piasek pustyni zerwał się suchym warkoczem, wzbił i oddzielił od siebie walczących. Cień przemknął gdzieś tuż obok skupionego mężczyzny. Włócznia przebiła chmurę pyłu i utkwiła w piasku. Gad przez chwilę rozważał, czy rzucić się na człowieka, ukąsić go, zaszczepić jadem arterie. Zabrakło mu sił. Świat go ograniczał. Ten Który Jest o to zadbał. Gad syknął i zniknął w tumanach.

WIĘCEJ… »

4.70 avg. rating (91% score) - 40 votes

Wyniki bitwy „Wszystko w kosmosie”

Autorzy trzech tekstów postanowili wbić szpony w wiecznie niezaspokojoną żądzę przestrzeni kosmicznej i czerpać z niej inspiracje.

„Wszystko w kosmosie” to myśl przewodnia tej bitwy. Jej regułą jest kosmiczna dowolność. Jedynym ograniczeniem dla autorów był limit obszerności tekstów, który ustalono na nieprzekraczalnym poziomie tysiąca słów.

WIĘCEJ… »

4.47 avg. rating (88% score) - 45 votes

Ona (Batavia)

I. Podarunek

– Ta kobieta mnie nudzi.

Przez chwilę się zastanawiałem: O kim on mówi? Odsunąłem szyjkę butelki od ust i spojrzałem na niego ze zdziwieniem. Twarz wykrzywiona w jakiś bliżej nieokreślony sposób, lekko wydęte w grymasie zniesmaczenia wargi. Tak jakby widok dziewczyny krzątającej się w kuchni budził odrazę. Mimowolnie westchnąłem w duchu z zazdrości. Facet, który ma taką kasę, może sobie pozwolić na każdą. Lecą do niego jak ćmy do światła.

Przyjaźniliśmy się od szkolnej ławy. On doszedł do czegoś, ba! te kilkadziesiąt milionów na kontach to nie jest byle jakie „czegoś”. I ja – pracujący za psie pieniądze specjalista. Niczego to nie zmieniło w naszych relacjach, przez te wszystkie lata nie dał mi odczuć ani przez chwilę „subtelnej” różnicy WIĘCEJ… »

4.60 avg. rating (91% score) - 138 votes

Dogonić śmierć III (Batavia)

przeczytaj pierwszą część cyklu

.

W posępnym półmroku skał zatrzymała wierzchowca i płynnym ruchem zsiadła, zręcznie uwalniając nogi ze strzemion. Była niska i zgrabna, co jeszcze bardziej podkreślał ciemny strój. Ubrana po męsku, zamiast sukni nosiła ciasno opinające nogi spodnie, wsunięte w buty z ciemnej skóry, których cholewy sięgały prawie do kolan. Czarna koszula wystawała spod ciemnobrązowej kurtki. Na głowie nosiła kapelusz z szerokim rondem, skrywający twarz w cieniu. Niesforne włosy kruczej barwy spływały kaskadą loków na plecy. WIĘCEJ… »

4.21 avg. rating (85% score) - 85 votes

Miniatury Autorów NE z okazji Dnia Ukrytej Miłości

Poniższe Miniatury wzięły udział w pierwszej w tym roku „Bitwie na Miniatury”. Tym razem tematem przewodnim tekstów był Dzień Ukrytej Miłości, a w głosowaniu wybraliśmy najbardziej wzruszającą Miniaturę. Dziękujemy wszystkim Czytelnikom, którzy przeczytali, zagłosowali i skomentowali nasze teksty!

.

MiloManara – Biały żar (23% Waszych głosów)

Było zimno. W zewnętrznych murach zamczyska wiatr urządzał sobie ze śniegiem turnieje, o nieodgadnionych zasadach, ze zwycięzcami bez nagród, aż nadto odczuwalnymi konsekwencjami. Hulało, sypało, świszczało.

Do samego zamczyska mróz na szczęście nie rościł sobie praw, obozował na zewnątrz, jednak w starych murach dawało się odczuć, że do wiosny jeszcze bardzo daleko.

WIĘCEJ… »

4.28 avg. rating (86% score) - 68 votes

VHS vol. 4 (Ferrara)

Podniósł rękę, żeby zapukać. Zawahał się. Przecież nawet jej nie lubił. Owszem, była atrakcyjna, nawet więcej, umiała się poruszać i mówić w kuszący, seksowny sposób. Robiła to naturalnie, może wręcz zupełnie nieświadomie. Cóż, na pewno nie po to, żeby przypodobać się jemu czy innym facetom z klubu VHS. Gardziła nimi, nie okazywała tego ostentacyjnie, ale jednak. Estera. Na ile ją znał, była rozpuszczoną, bogatą suczką. WIĘCEJ… »

4.29 avg. rating (86% score) - 68 votes

VHS vol. 3 (Ferrara)

Esterze było gorąco. Czuła, że policzki ma czerwone, a pot splamił bluzkę pod pachami. Przyciskała ucho do białych drzwi, wręcz boleśnie. Zerknęła na telefon trzymany w pogotowiu. Dwudziesta pierwsza pięćdziesiąt dziewięć. Serce tłukło się w piersi.

Stuk.

Przerażona, zagryzła wargi, żeby nie krzyknąć. Nie dam rady – myślała – Nie dam rady, do cholery! A jednak wzięła głęboki wdech i z całej siły naparła na drzwi, otwierając je na oścież. WIĘCEJ… »

4.41 avg. rating (88% score) - 69 votes

Lekcja (Batavia)

„Szczęścia nie szukaj daleko, za siódmą gdzieś górą i rzeką,
odnajdziesz je tu, zwyczajne w tym dniu, ukryte w Twoim uśmiechu.” 1
.

Dla Anny
.

Najpierw pociąg i facet w przedziale, co truł o polityce. Próba ucieczki w czytanie gazety i niezwracania na niego uwagi nic nie dała. On dalej swoje. Ubrany w grafitowy garnitur, do tego obrzydliwy żółty krawat na białej koszuli. Trzymając na kolanach czarną walizeczkę, z niezachwianą pewnością siebie krytykował rząd. Jego monolog był receptą, panaceum na wszystkie bolączki tego świata. Jakby dla podkreślenia znaczenia swoich słów nieznajomy co chwilę uderzał w neseser otwartą dłonią. W końcu wysiadł na jednej ze stacji.
Odetchnął z ulgą. Już za moment zdał sobie sprawę, gdy do wagonu wpakowali się młodzi z plecakami, że złudzeniem była nadzieja na spokój. WIĘCEJ… »

4.71 avg. rating (92% score) - 92 votes

TRWA POJEDYNEK NA BAJKĘ TYLKO DO 28 CZERWCA

LOGOWANIE

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

NAJLEPSZA POLECA

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (22)
  • Mick (20)
  • Nefer (13)
  • Foxm (11)
  • Frodli (11)
  • Radosky (9)
  • violet (9)
  • NoNickName (6)
  • lupus (5)
  • Karel Godla (3)
  • Megas Alexandros (3)
  • Micra21 (3)
  • Patrycja (3)
  • Anonim (2)
  • B. S. (2)
  • Batavia (2)
  • MRT_Greg (2)
  • Roksana (2)
  • Seelenverkoper (2)
  • Areia Athene (1)
  • B.S. (1)
  • karol (1)
  • Mark Arturro (1)
  • Mokra (1)
  • Nazistka (1)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.