Posty w kategorii Dominacja

Magnetyzm VI (Ania)

Źródło: Maxpixel

Prawdziwy samiec

Baśka nie może wprost uwierzyć, że zaabsorbowana wyczynami gogusi nie zauważyła przyjazdu Arka. Ani zniknięcia Ewy. Na szczęście przyjaciółka wróciła rozluźniona, więc może jednak zrobił jej dobrze. Ma taką nadzieję.

Niechętnie zgodziła się, żeby Anka skorzystała z usług masażysty przed nią, ale dziewczyna jest wyraźnie zmęczona i zapewne zechce wcześnie wracać do domu albo tutaj położyć się spać. Nie wolno jej być aż taką egoistką! WIĘCEJ… »

Ty w mojej klasie uczysz języka angielskiego… (Wiki)

Sameh Saad Ali Mohamad Moussa (sameh1), "the nice teacher", CC BY-ND 3.0

Sameh Saad Ali Mohamad Moussa (sameh1), „the nice teacher”, CC BY-ND 3.0

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 21 września 2013 r.

*

„… I gdy idziesz korytarzem, chłopaki w milczeniu
Oni patrzą za tobą, lecz nigdy tobie w oczy
Oprócz mnie jednego – najbardziej nagrzanego
Spalam się, Dla ciebie spalam się…”

Typowo męska klasa w Technikum Mechaniczno Energetycznym. Gwar i szum, niczym w ulu. Informacja o nowej nauczycielce angielskiego rozniosła się lotem błyskawicy. Korytarze rozbrzmiewały i niemal trzęsły się w posadach od rozmów, oraz nagłych, niekontrolowanych wybuchów męskiego śmiechu. Atmosfera ociekała wręcz testosteronem i adrenaliną. Wszędzie wyczuwało się napięcie rozgrzanych, nastoletnich mięśni. Przecisnąć się przez ten tłum, było prawdziwym wyzwaniem. Należało raczej sprawić, aby sam rozsuwał się z podziwem i zdławionym jękiem. Oj znaleźć się w ciemnym zaułku takiej szkoły… WIĘCEJ… »

Sługa płomieni V: Pan ognia (Nefer)

Rysunek ofiarowany Autorowi

Mury Chrysopolis… Przez ponad dwa miesiące przeciągającego się oblężenia miał okazję dobrze przyjrzeć się tylko tej jednej budowli świetnej stolicy Cesarstwa. Złociste kopuły świątyń i pałaców błyszczały gdzieś z dala, nieosiągalne za ich osłoną. Za to same mury poznał nadzwyczaj dokładnie. Wzniesione jeszcze przez któregoś z cesarzy władających całym światem, uchodziły za cud sztuki fortyfikacyjnej. Podwójne, wzmocnione licznymi basztami i szeroką fosą, oparły się jak dotąd wszelkim wrogom. Jeżeli kiedykolwiek je zdobywano, to tylko zdradą. WIĘCEJ… »

Reżyser w lewym łożu III (TM)

Alessandro Scarcella, „Charo”, CC BY-ND 2.0

– Dawaj chłopie, zbieraj się. Marek nie przyszedł na zmianę. Potrzebuję partnera.

– Ale, kurwa, jak to nie przyszedł? – odpowiadam.

– Nie wiem! Kurwa, no nie przyszedł. Wskakuj w mundur i przyjeżdżaj.

– Ja pierdole. – Rozłączam się. Rzucam telefonem o łóżko. – Muszę jechać na posterunek – mówię do zasypiającej Marty.

– OK. Jedź. Włącz alarm.

Wyrywanie mnie z łóżka w nocy to lekka przesada! – mamrotam pod nosem.

Po trzech interwencjach o trzeciej nad ranem nadszedł czas na kawę i kanapki. Przysiadłem w kuchni ledwo wziąłem kęs pieczywa, a oczy zrobiły się ciężkie. Nawet kawa nie pomogła. WIĘCEJ… »

Sługa płomieni IV: Ogień i woda (Nefer)

Rysunek ofiarowany Autorowi

Słusznie nazywano Lagunę najbardziej niezwykłym i wyrafinowanym miastem Zachodu. Przede wszystkim nie posiadała murów obronnych, co dziwić musiało każdego niemal przybysza. Wkrótce jednak pojmował, że wody zatoki i szerokie, bagniste rozlewiska czynią fortyfikacje zbędnymi. Przynajmniej tak długo, jak flota Laguny panuje nad pobliskimi oraz dalszymi morzami. Zaś tutejsi panowie potrafili o to zadbać, wspomagani przez wzbogaconych handlem mieszkańców. Mienili się szlachtą, ale nie przeszkadzało im to w robieniu interesów i zgarnianiu złota. Potrafili je wyczuć w każdym porcie oraz na każdym wybrzeżu. Wszelkiego rodzaju towary spływały szeroką strugą na place targowe i do domów kupieckich miasta, sprzedawane potem z zyskiem spragnionym egzotycznych luksusów wielmożom zachodnich krain. WIĘCEJ… »

Szkicownik IV (Yan Qwalsky)

Źródło: Pixabay

Następne spotkanie wypadło w środku tygodnia. Trochę zaniedbałem sprawy zawodowe, poza tym poszedłem na jakieś spotkanie w sprawie nowej pracy. Edyta także miała trochę spraw do załatwienia. Przyszła nieco później niż zwykle i wyglądała na zmęczoną.

– Masz coś mocniejszego niż wino? Bo jak się nie napiję, to chyba zaraz ci padnę i tyle będzie z opowiadania. WIĘCEJ… »

Arystokrata V (Violet)

Zbiory własne Autorki

Nie wiedzieć kiedy zasnął, balansując pomiędzy jawą i snem. Otworzył oczy i natychmiast usiadł na łóżku. Rozejrzał się półprzytomnym wzrokiem po celi i spróbował opanować ciało roztrzęsione po gwałtownym rozbudzeniu. Serce kołatało jak oszalałe, przymknął powieki, nasłuchując odgłosów z korytarza, ale zaraz powróciło wspomnienie stojącej nad nim Wiktorii. Nawet we śnie czuł jej okrutne spojrzenie, z czającym się w lekko skośnych oczach narastającym podnieceniem, którego źródłem była świadomość absolutnej władzy nad nim. Sama myśl, że może uczynić z nim wszystko, co tylko zechce, sprawiała jej rozkosz. Ciągle słyszał bezsilne szyderstwo w głosie kobiety i widział oczy lśniące gniewem i nienawiścią WIĘCEJ… »

Sługa płomieni III: Obietnica ognia (Nefer)

Rysunek ofiarowany Autorowi

Jej Cesarska Wysokość, Najjaśniejsza Damarena, Pani Połowy Świata, znała się na sztuce składania darów. Przekonał się o tym po raz pierwszy już w komnacie audiencjonalnej, gdy ambasador bazylissy polecił otworzyć okutą skrzynię i ukazał wypełniające ją księgi.

– To osobisty prezent Najdostojniejszej Cesarzowej dla Waszej Książęcej Wysokości!

Poseł skłonił się lekko. Nazywał się Demetriusz i nosił trudny do zapamiętania oraz wymówienia tytuł, określający jego wysoką rangę na dworze w Chrysopolis. WIĘCEJ… »

Reżyser w lewym łożu II (TM)

Źródło: Pixabay


24 czerwca. Środa. Godzina 23:30.

Tydzień temu miałem sen. Tfu! Koszmar, nie sen! Śniło mi się, że poszedłem do domu uciech. Właściwie zszedłem do piwnicy, gdzie miała czekać na mnie mamuśka. Zamiast niej, był tam młody kolo, który potraktował mamuśkę jak przysłowiową marchewkę na kiju. Pomachał nią przed moim oczami, zakuł mnie w dyby, a potem zerznął moje chude dupsko. Obudziłem się zlany potem. A teraz Marta! Leży na tym łożu, rzuca fochami na lewo i prawo! Domyśl się człowieku, o co jej kurwa chodzi! Gdyby rzuciła obuchem w łeb, poczułbym się jak w domu. WIĘCEJ… »

Arystokrata IV (Violet)

Zbiory własne Autorki

Przeciągnęła szczotką z miękkim włosiem po karku Bagesta i przytuliła policzek do jedwabistej sierści konia. Pachniał sianem, ziołami i mroźnym powietrzem, których woń, przemieszana ze specyficznym zapachem zwierzęcia, jeszcze utrzymywała się po niedawnym spacerze. Zanurzyła dłoń w krótkiej, gęstej grzywie i przejechała po całej długości szyi. Kary opuścił głowę, gdy jej palce dotarły w okolice uszu, i rozciągnął mięśnie grzbietu.

– Dobrze ci, prawda, staruszku? WIĘCEJ… »

Drogie Czytelniczki! Drodzy Czytelnicy!

Jak zapewne zauważyliście, w ostatnich dniach Najlepsza Erotyka wyraźnie niedomaga. A to jej oceny znikają, a to ona sama skrywa się za zasłoną komunikatu 404, a to zalogować się do niej nie można... Na szczęście nasza ulubiona strona znajduje się pod troskliwą opieką specjalistów od schorzeń internetowych, co pozwala nam mieć nadzieję na jej szybkie wyzdrowienie :-)

Przepraszamy za wszelkie niedogodności i prosimy o trzymanie kciuków za zdrowie Najlepszej!

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (35)
  • Radosky (18)
  • Megas Alexandros (15)
  • Nefer (11)
  • Mick (5)
  • Patrycja (4)
  • anonim (3)
  • anonim S (3)
  • x (3)
  • Roksana (2)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.