Posty w kategorii Uratuj mnie

Uratuj mnie IX (Roksana)

Źródło: MaxPixel

Łucja wpatrywała się w ekran swojego ultrapłaskiego laptopa z zaciętą miną.

– Ty skurwielu! – krzyknęła nagle, waląc pięścią w blat hotelowego biurka. – Ty pieprzony sukinsynu!

Trzeci raz logowała się na tajne konto i trzeci raz mogła jedynie sprawdzić jego stan. Nie brakowało ani centa. Co z tego, skoro nie miała możliwości wykonania żadnej operacji. Rafał Zawadzki zdążył zablokować elektroniczny dostęp do pieniędzy. WIĘCEJ… »

Uratuj mnie VIII (Roksana)

Źródło: MaxPixel

Mila przyglądała się Stefano z niepokojem. Odbył bardzo krótką rozmowę telefoniczną, a potem nie odezwał się już ani słowem. Zniszczył kartę i wyjął z komórki baterię. Dopiero przed samym biurem zwrócił się do narzeczonej z wyrazem zatroskania na twarzy.

 – Będę musiał popracować dzisiaj do późna. Na kolację pójdziemy innym razem, dobrze? WIĘCEJ… »

Uratuj mnie VII (Roksana)

Źródło: Maxpixel

Mila krzątała się po kuchni, starając się nie hałasować. Dopiero po wstawieniu rogalików i nakryciu do śniadania, wróciła do sypialni. Stefano jeszcze spał. Usiadła po turecku na brzegu materaca i przyjrzała się ukochanemu, przekrzywiając głowę. Musiał wrócić bardzo późno, ale wyglądał na wypoczętego. Pachniał winem i wodą kolońską. Wyciągnęła dłoń, żeby dotknąć jego włosów, ale zatrzymała się wpół drogi. Obróciła się ostrożnie, żeby wstać. WIĘCEJ… »

Uratuj mnie VI (Roksana)

Źródło: Maxpixel

Źródło: Maxpixel

Kiedy za Milą i Stefano zamknęły się drzwi, dziewczyna odwróciła się tyłem i odgarnęła włosy, czekając, aż otworzy małą zapinkę połyskującą między jej łopatkami. Zrobił to, a ona opuściła ręce i sukienka bezszelestnie spłynęła po jej ciele w dół, jakby nagle zmieniła się w płynny metal. Nie miała na sobie stanika, a cieliste paseczki majtek trudno było nazwać bielizną. Srebrne szpilki dodawały tylko pikanterii jej rozstawionym w niewielkim rozkroku nogom. Stefano spojrzał w bok, gdzie dwie sylwetki odbijały się w przyciemnionym lustrze. WIĘCEJ… »

Uratuj mnie V (Roksana)

Źródło: Max Pixel

Jasny poranek zbudził Milę świergotem ptaków i pierwszymi, nieśmiałymi promieniami słońca. Przeciągnęła się leniwie i rozejrzała wokół siebie. Leżała w łóżku sama, ale pognieciona poduszka obok pachniała wodą kolońską Stefano. Poprzedniego wieczora zasnęła odprężona i ukołysana łagodnym szumem prysznica, zanim wrócił z łazienki. Drzwi w korytarzu skrzypnęły cicho i domknęły się z charakterystycznym stuknięciem. Czekała w napięciu. Po chwili do sypialni wszedł Stefano. Miał na sobie przepoconą koszulkę i luźno zwisające spodnie od dresu.

– Cześć śpiochu – rzucił od drzwi, jak gdyby nigdy nic. – Dawno się obudziłaś?

– Przed chwilą, a ty? – Usiadła, opierając się o wezgłowie łóżka.

– Już jakiś czas temu – odpowiedział, skręcając do łazienki. WIĘCEJ… »

Uratuj mnie IV (Roksana)

Źródło: Pixabay

Cztery osoby opuściły niezwłocznie czarnego SUV–a, gdy tylko samochód zaparkował na tyłach hotelu.

– Luca, podejdź do wejścia z przodu. Marco, idziemy. – Fabio włożył do ucha słuchawkę i ujął Caterinę za rękę. Szybko pokonali kilka metrów dzielące ich od bocznych drzwi dla pracowników i znaleźli się w niewielkim przedsionku. Marco poprowadził ich pewnym krokiem do schodów. WIĘCEJ… »

Uratuj mnie III (Roksana)

Źródło: Maxpixel

Przez okno samochodu Katarzyna obserwowała szare budynki nowej części Turynu. Nie dostrzegła tu ani grama śniegu. – „Może to i lepiej?” – pomyślała – „Łatwiej będzie się przestawić.” Szybkie śniadanie, pożegnanie z przyjaciółmi i z Fabiem… Wszystko wydarzyło się kilka godzin wcześniej, a wydawało jej się, że minęło już kilka dni. W drodze do domu spała. Po przyjeździe szybko wskoczyła w „normalne” ubranie, które przy sportowych strojach z ostatniego tygodnia wydały jej się nieco zbyt eleganckie. –„Pozostali pewnie już siedzą w samolocie.”– pomyślała z roztargnieniem. Fabio zadzwonił, gdy dojeżdżali do Mediolanu. Przed oczami stanęła jej Mila. Wydawała się bardzo cicha.

– Nie jestem taka dzielna i zdeterminowana, jak ty – wyszeptała, kiedy się żegnały. WIĘCEJ… »

Uratuj mnie II (Roksana)

Źródło: Maxpixel

– Długo jeszcze będziesz się tak krzątać? – Fabio śledził żonę pożądliwym wzrokiem, nie mogąc się doczekać, aż ta dołączy do niego w łóżku.

– Jestem dziś jakaś rozbita – oświadczyła, rozglądając się bezsilnie po sypialni. – Miałam tu taką książkę… – Urwała, widząc, że Fabio odrzuca kołdrę.

– Nie szukaj. I tak nie dam ci czytać. – Podszedł do Cateriny i objął ją w pasie. – Bądź dzisiaj dobrą żoną. – Musnął delikatnie odsłoniętą szyję.

Zamruczała zmysłowo w odpowiedzi, ale jej mięśnie nadal wydawały się spięte. WIĘCEJ… »

Uratuj mnie I (Roksana)

Rozdział 1

Rok 2007. Adriatyk.

Dobrze zbudowany młody mężczyzna siedział na brzegu podwójnego łóżka, w którym leżała pogrążona we śnie kobieta. Patrzył na nią z czułością, z jaką patrzy się na śpiące dziecko. Nieco ostre rysy pięknej twarzy łagodziły pełne usta i wyjątkowo długie rzęsy, rzucające cienie na blade policzki. Całość okalały kasztanowe loki rozrzucone niedbale na poduszce. Mężczyzna przeniósł wzrok na lewe ramię dziewczyny, pokryte starannie założonym opatrunkiem. Kołdra ledwie zakrywała pełne piersi, tak by nie urażać okolicy osłoniętej gazą. Śpiąca oddychała głęboko i spokojnie. WIĘCEJ… »

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (23)
  • Megas Alexandros (21)
  • Anonim S (20)
  • Nefer (12)
  • Radosky (9)
  • Karel Godla (5)
  • Areia Athene (4)
  • Mick (4)
  • Rita (4)
  • Czarna Kaczuszka (3)
  • Foxm (2)
  • Lukrecja (2)
  • Xyz (2)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.