Posty w kategorii Cykl

Akcja ratunkowa III – Nowy kurs miłości (Micra21)

przeczytaj pierwszą część – Akcja ratunkowa

Po wspólnym rejsie, z końcem lipca wrócili do Warszawy. Kuba zajął się pracą, zaplanowane wcześniej spotkanie przyniosło jego firmie duży kontrakt. Przez kilka dni, które zostały Beacie do wyjazdu z matką, widywali się codziennie po pracy. Ciągle byli spragnieni dotyku i bliskości, wciąż nienasyceni sobą. Dziewczyna dopiero przy Kubie poznała, jak wygląda prawdziwa miłość. Leżąc wieczorem w łóżku, snuła fantazje, jak to będą się kochać, gdy już na stałe zamieszkają razem. WIĘCEJ… »

Czarownica VII (MRT_Greg)

– Co się dzieje w tym mieście? – spytał jakiś czas później, gdy wtuleni w siebie siedzieli nad brzegiem jeziora. Czule obejmował ją ręką, głaszcząc lekko jej pierś.

– Też to zauważyłeś?

– No… nie było trudno, chociaż miałem nadzieję, że powiesz mi, o co chodzi.

– Nie mam pojęcia – stwierdziła, potrząsając głową. – To się pojawiło jakiś czas temu. W jednej chwili wszystko było w porządku, a nagle zaczęły dziać się dziwne rzeczy. WIĘCEJ… »

Perska Odyseja VII: Gordyjski węzeł (Megas Alexandros)

Paul Avril, „Les Sonetts Luxurieux de Pietro Arentini, 19″

Następnego dnia około południa prowadzony przez Kassandra korpus dotarł do Gordionu, dumnego miasta położonego na frygijskiej wyżynie. Choć znacznie mniejsza od Sardis, antyczna metropolia miała się czym poszczycić. To tutaj rządy sprawował legendarny król Midas o złotym dotyku, tu również król Aleksander przeciął słynny węzeł, którego rozplątanie miało dać temu, kto tego dokona, władzę nad całą Azją. Z daleka już widać było górujące nad niezbyt wysokimi murami bogate świątynie oraz wykwintne pałace arystokracji. Jeden z tych pałaców należał do rodu Sarpedona i Omfale. Tam też miało się odbyć ich wesele. WIĘCEJ… »

Reżyser w lewym łożu I (TM)

Espressolia, bez tytułu, CC0

Upajałem się zapachem jej kruczych włosów. Po każdym umyciu wcierała w nie kropelkę tych zmysłowych, sprzecznych w sobie kompozycji zapachów – skórzany, ale także słodki, pudrowy, czysty zew natury.  Ich woń unosiła się nad naszymi splecionymi w jedno ciałami. Upajałem się widokiem tajemniczej, nieprzeniknionej niewiasty, hipnotyzującej migdałowymi oczami, paraliżującej zmysły jednym słowem i ruchem ciała. WIĘCEJ… »

Kamasutra I (Tłumacze NE)

Ravi Varma, „Shantanu i Matsyagandhi”

„Kamasutra” to staroindyjski traktat o seksualności i szeroko rozumianych praktykach miłosnych. Za autora rozprawy uznaje się Watsjajanę, żyjącego przypuszczalnie między I a IV wiekiem naszej ery. Tekst został spisany w sanskrycie. Poza instrukcjami praktycznymi dostarcza także wielu informacji na temat kultury starożytnych Indii, chociażby odnośnie prostytucji.

„Kamasutra” dotarła do Europy w 1883 roku dzięki sir Richardowi Francisowi Burtonowi, który za niewielką opłatą zlecił jej tłumaczenie dwóm osobom: urzędnikowi hinduskiemu i studentowi. W wydaniu drukowanym wskazał siebie jako jednego z autorów przekładu, który przeredagował i wzbogacił przypisami, mającymi na celu lepszy odbiór utworu przez współczesnych. Należy pamiętać, iż w Wielkiej Brytanii obowiązywało podówczas bardzo surowe prawo, ograniczające niemal do zera obrót treściami pornograficznymi. Z tego względu pierwsze wydanie ukazało się w nakładzie jedynie dwustu pięćdziesięciu egzemplarzy, z których każdy zawierał adnotację: „Wyłącznie do użytku prywatnego”.

WIĘCEJ… »

Zaufaj mi VI (Roksana)

Zbiory własne Autorki

Rozdział 16 (Niedziela)

Katarzyna obudziła się z bólem głowy i spojrzała z niechęcią w okno. Przez niedosunięte rolety sączyło się światło słoneczne, tworząc na kołdrze nieregularne, świetliste wzory. Poprzedniego wieczoru opróżniły z Baśką całą butelkę nalewki, roztrząsając wszystkie „za” i „przeciw”. Wydarzenia ostatniego dnia nie napawały optymizmem. Jeszcze przed południem, podczas rozmowy z Łucją, wszystko wydawało się takie proste. Wieczór zagmatwał wszystko i Katarzyna niczego nie była już pewna. WIĘCEJ… »

Dogonić śmierć II (Batavia)

campfire-1211654_960_720

Ambati, bez tytułu, CC0

przeczytaj pierwszą część cyklu

.

Zaledwie kilka minut spokojnej jazdy, a zabudowania stały się rzadsze i wkrótce odsłoniły w pełni rozległą prerię. Kres tego morza pożółkło zielonej trawy, miękko falującej w podmuchach wiatru, zamykał ciemny masyw gór. Na drgnięcie cugli koń przyspieszył biegu, przechodząc w galop. Pędzili, przecinając gorące, południowe powietrze. Czasami niespodziewanie spośród wysokiej trawy z krzykliwym skrzekiem zrywało się ptactwo spłoszone uderzaniami kopyt. WIĘCEJ… »

Arystokrata III (Violet)

Robert spojrzał na elektroniczny zegar na ścianie. Było dobrze po północy, a on ciągle siedział w biurze w suterenie. Nieprzeniknione podziemia stały się jego domem; azylem, w którym nie musiał niczego udawać ani niczego nikomu udowadniać. W tym miejscu  znajdował wszystko, czym żył od jakiegoś czasu. Tutaj znajdowało się główne centrum zarządzania i tu nie niepokojony przez klientów, w większości zblazowanych perwersów, mógł oddawać się wszelkim przyjemnościom. No, przyjemności i popierdolony świat – tylko to mu zostało. Pieprzyć to wszystko! Nalał sobie wódki do szklaneczki i wypił jednym haustem, lekko się przy tym krzywiąc. Alkohol – jego wierny przyjaciel. Teraz już jedyny…

Był tak bardzo zmęczony – zmęczony beznadziejnym życiem. Cholerne piętno ich rodziny, pieprzona arystokracja z dziada pradziada. W tym domu nikt nigdy nie był szczęśliwy, a chyba nawet normalny. Zawsze liczyło się tylko dobro interesów, za wszelką cenę. WIĘCEJ… »

Sługa płomieni I: Zimowy ogień (Nefer)

Rysunek ofiarowany Autorowi

Rysunek ofiarowany Autorowi

Odkąd pamiętał, zawsze lubił ogień. Potrafił bez końca wpatrywać się w płomienie pożerające gałęzie czy polana. Najpierw niewielkie, pełgające języki, delikatnie, niemal z miłością liżące drewno, potem przylegające doń z narastającym pożądaniem, by w końcu pochłonąć ofiarę z żarem spełnienia, pozostawiając stygnące powoli popioły… Podczas gdy żywioł zwrócił się już ku nowej miłości i nowej ofierze, by płonąć tak długo, jak tylko zdoła znaleźć kolejne obiekty swego krótkiego uwielbienia… Lubił dbać, by tych ofiar nie zabrakło i hojnie dokładał następne polana. WIĘCEJ… »

Dogonić śmierć I (Batavia)

dogonić

Źródło: Pixabay

Uniósł się lekko w strzemionach. Zesztywniałe od długiej jazdy ciało reagowało z ociąganiem. Nie zważając na zmęczenie, rozglądał się z uwagą. Wśród niechlujnie skleconych, kilkunastu parterowych domków ustawionych wzdłuż ulicy wyróżniał się piętrowy budynek. Zjeżdżając ze wzgórz, otaczających miejscowość o dumnie brzmiącej nazwie „Eldorado”, dostrzegł go z dala. Gdy reszta robiła wrażenie baraków gotowych rozpaść się pod lada podmuchem wiatru, on jeden budził zaufanie swoją masywną konstrukcją.

WIĘCEJ… »

Drogie Czytelniczki! Drodzy Czytelnicy!

Jak zapewne zauważyliście, w ostatnich dniach Najlepsza Erotyka wyraźnie niedomaga. A to jej oceny znikają, a to ona sama skrywa się za zasłoną komunikatu 404, a to zalogować się do niej nie można... Na szczęście nasza ulubiona strona znajduje się pod troskliwą opieką specjalistów od schorzeń internetowych, co pozwala nam mieć nadzieję na jej szybkie wyzdrowienie :-)

Przepraszamy za wszelkie niedogodności i prosimy o trzymanie kciuków za zdrowie Najlepszej!

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (36)
  • Radosky (18)
  • Megas Alexandros (15)
  • Nefer (11)
  • Mick (6)
  • Patrycja (5)
  • anonim (3)
  • anonim S (3)
  • x (3)
  • Roksana (2)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.