Posty w kategorii Cykl

Przekleństwo Ekstazy cz. IV [Rework] (Frodli)

yotambientengosuperpoderes,  "Ilustración de Conan", CC BY-NC-SA 2.0

yotambientengosuperpoderes,
„Ilustración de Conan”, CC BY-NC-SA 2.0

Kamienie pryskały spod kopyt karego ogiera mknącego przez step. Słońce chyliło się ku zachodowi, błękit nieba mieszał się z czerwienią gorejącego kręgu. Oron pochylał się nad grzywą konia, tuląc do piersi nieprzytomną dziewczynę. „Cholera, jaki ja jestem głupi”, pomyślał.

*** *** *** ***

Jak każdego poranka, Oron przechadzał się uliczkami Guniwy, jednego z wielu miasteczek na pograniczu Imperium Rimonu i Chanatu Narodu. Problem polegał na tym, że Guniwa leżała po stronie wroga, więc nie mógł zbytnio wyróżniać się z tłumu. Niestety mierzący ponad dwa metry wzrostu, szeroki jak futryna Półork wyróżnia się, i to wybitnie. Tym razem jednak dziwnie nikt nie zwracał na jego odmienność uwagi, być może dlatego, że z powodu upału ludziom nie chciało się wznosić głów do góry. Dotarł do rynku, małego placu o powierzchni ćwierć hektara. Miasteczko było na tyle małe, że można było obejść je w ciągu kilkudziesięciu minut, co Oron zrobił już dzisiaj parokrotnie. W ciągu ostatniej godziny coś się jednak zmieniło. Ustawiono naprędce szafot. WIĘCEJ… »

Przekleństwo Ekstazy cz. III [Rework] (Frodli)

Josh P feb 9 2008

Tommaso Galmacci(SOLIDToM), „Plain simple barbarian”, CC BY-NC-ND 3.0

– Bardzo interesujące. – król Efellas pokiwał zadowolony głową.

Oron wrócił z jednej z wielu misji zwiadowczych w Narodzie. Tym razem przynosił wieści, o których mało powiedzieć, że były dobre. Agent zdobył egzemplarz tajnych rozkazów chana, dzięki czemu uzyskali dostęp do wzoru pieczęci używanej tylko na wyżynach władzy odwiecznego wroga. Zanim dzikusy zza bagien się połapią, być może uda się pomieszać im nieco szyki. Dodatkowo Półork pozbył się jednego z generałów korzystającego akurat z wywczasu. Zadziwiające, jak słabo strzeżone bywają najważniejsze osoby w państwie zwłaszcza, gdy korzystają z usług domu uciechy.

– Świetnie się spisałeś. Zgłoś się do skarbnika po zaległy żołd, zabaw się na mieście i wróć za dwa dni.

– Oczywiście, królu. – Oron ukłonił się nieznacznie (właściwie skinął głową) i odwrócił, sposobiąc się do wyjścia z komnaty.

– Oronie, od dawna mam na końcu języka pytanie, które chciałbym w końcu zadać. Pamiętam, że służyłeś już mojemu dziadowi. I jego dziadowi. I wcześniej też. Ile masz lat? WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XIII (Megas Alexandros)

R.XIII_2

Thomas Couture, „Rzymianie w czasach dekadencji”

Trzeci dzień Dionizjów nie był ani odrobinę chłodniejszy od poprzedniego. Od samego rana słońce prażyło bezlitośnie, jakby zamierzało zniszczyć świętą polis Ateny. Mimo to, jak co rano, tłumy ludzi opuściły swoje duszne, lecz oferujące nieco cienia domy i wyszły na ulice oraz place. Kupcy rozstawiali swe stragany, tragarze znosili do nich towary z magazynów w Pireusie, rzemieślnicy otwierali zakłady. WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XII (Megas Alexandros)

Joseph Marie Vien, "Greczynki w kąpieli"

Joseph Marie Vien, „Greczynki w kąpieli”

Nad zmęczonymi upałem Atenami wreszcie zachodziło słońce. Cienie budowli wydłużały się, obejmując we władanie ulice i zaułki wielkiej metropolii. Tysiące ludzi − obywateli, metojków i przyjezdnych − wypełniały wnętrza tawern, domów gry, publicznych łaźni i burdeli, jak również przybytków łączących cechy wszystkich pozostałych. Wino lało się strumieniami, ladacznice siadały na kolanach klientów, a dziesiątki tysięcy drachm przechodziły z rąk do rąk.

Na godzinę przed zmierzchem do willi Dionizjusza z Faleronu przybył Meleager, macedoński ambasador. Jego eskortę stanowiło czterech rosłych barbarzyńców z trackiego plemienia Bizaltów. Towarzyszyła mu również dziewczyna, zgodnie z obyczajami polis odziana w kryjącą całe ciało suknię z błękitnego lnu. Jej twarzy nie zasłaniała wszakże woalka, chroniąca każdą wolno urodzoną kobietę przed bezczelnymi spojrzeniami mężczyzn. WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XI (Megas Alexandros)

Georges Barbier, "Bilitis"

Georges Barbier, „Bilitis”

Drugi dzień Wielkich Dionizjów Miejskich rozpoczął się nadzwyczaj upalnie. Ognisty rydwan Heliosa przesuwał się po nieboskłonie, bezlitośnie prażąc attycką ziemię. Mury Akropolu, wyrastające prosto ze stromej skały wzgórza, zdawały się lśnić od słonecznego blasku. Agora była jakby rozgrzaną patelnią, na której smażyli się coraz liczniejsi przechodnie i kramarze. Szczęśliwcy, którzy rozbili swe stragany pod dachem Stoi Poikile − Portyku Malowanego − jako jedyni mogli zażywać cienia. Reszta ratowała się chłodnym winem sprowadzanym prosto z piwnic niezliczonych ateńskich tawern. Choć wino było mocno rozwodnione, przy tej pogodzie i tak prędko uderzało do głów. Tak więc jeszcze przed południem Miasto wypełniło się osobnikami o niepewnym kroku i błędnym spojrzeniu. WIĘCEJ… »

Przekleństwo Ekstazy cz. II [Rework] (Frodli)

Kary ogier galopował przez ciemną noc. Raz po raz kamień tryskał spod kopyt, ale zwierzę nie myliło kroku, nie okazywało również zainteresowania skrom krzesanym sporadycznie przez podkowy. Wspaniały rumak wyciągał łeb przed siebie, jakby chciał dosięgnąć chrapami ciemnego horyzontu, ku któremu zmierzał. Rozwiany ogon tkwił w pozycji poziomej stanowiąc niemalże przedłużenie kręgosłupa. Koń najlepszej narodańskiej rasy, bożek wszystkich wschodnich wierzchowców. Wyhodowany dla rodziny panującej Cesarstwa Narodu, niósł potężnie zbudowanego jeźdźca nie będącego bynajmniej księciem państwa zza Moczar Śmierci. Oron był żołdakiem Imperium Rimonu, którego obowiązki nieraz zagnały w strony, z których pochodził jego ogier. WIĘCEJ… »

Dom Rossów III (Ferrara)

dom_rossow_32

Rachel Kramer Bussel, „Spanked by Elaisted”, CC BY 2.0

SOBOTA
GOŚCIE

Emily spacerowała po ogrodzie przed domem.

Dziś była jej impreza urodzinowa. Jej matka, Helen i Rose obiecały jej niezapomniane wrażenia.

Od trzech godzin do ich wielkiego domu przybywali niezwykli goście. Większość z nich dziewczyna widziała po raz pierwszy w życiu. Dostojni, bogaci dżentelmeni w średnim wieku wraz z towarzyszkami.

WIĘCEJ… »

Dom Rossów II (Ferrara)

PIĄTEK

PANI JUDITH

Pięć minut przed czasem Jack szybkim krokiem szedł przez rozległy ogród w kierunku głównych drzwi domu Rossów. Za pięć siedemnasta. Jego dłonie pociły się, oddech był krótki i płytki. Umysł rozpalały perwersyjne wizje tym jaskrawsze, że już za chwilę mogły stać się faktem.

Prawie w ogóle nie spał. Całą noc spędził w swoim wynajmowanym mieszkaniu myśląc o tym, co zobaczył. Wspominając dłoń pani Ross w jego slipach… WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz X (Megas Alexandros)

William Bouguerau, "Młodość Bakchusa"

William Bouguerau, „Młodość Bakchusa”

Kiedy Demetriusz i Menander dotarli wreszcie do gaju Akademosa, panował tam już znaczny tłok. Procesja opuściła Eleuthere o świcie, a było już późne popołudnie.

W każdej chwili spodziewano się ujrzeć posąg Dionizosa, niesiony na czele barwnego pochodu. Niewolnicy dekorowali stoły na ucztę ku czci boga, ustawiali na nich potrawy oraz dzbany z winem. WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz IX (Megas Alexandros)

Guillame Seignac, "Fala"

Guillame Seignac, „Fala”

Nadeszły Wielkie Dionizje Miejskie – święto na cześć boga winorośli.

Od wielu dni do Aten ściągały nieprzeliczone tłumy spragnione mistycznych przeżyć, rozrywki, a także – co wcale nie było rzadkie – zarobku. Podróż i tygodniowy pobyt w Mieście (gdzie lokalni i przyjezdni kupcy zgodnie podnieśli ceny wszystkich produktów) kosztował krocie. WIĘCEJ… »

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Nefer (37)
  • Mick (30)
  • Megas Alexandros (18)
  • Ania (12)
  • Radosky (9)
  • Anonim S (8)
  • Karel Godla (5)
  • Roksana (4)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.