Posty w kategorii Cykl

Opowieść helleńska: Demetriusz XVII (Megas Alexandros)

Jean Andre Rixens, "Śmierć Kleopatry"

Jean Andre Rixens, „Śmierć Kleopatry”

Drzwi prowadzące do gynajkejonu, części domu przeznaczonej dla kobiet, rozwarły się z donośnym hukiem. Wpadł przez nie Dionizjusz, rozjuszony i gniewny.

– Gdzie ona jest? – ryknął do pierwszej z niewolnic, którą napotkał. Przerażona dziewczyna rozwarła tylko usta i nic nie odpowiedziała. Zniecierpliwiony strateg odepchnął ją brutalnie i ruszył w głąb niewieścich komnat.

– Eurynome! – zawołał głosem nawykłym do przekrzykiwania bitewnego zgiełku.

WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XVI (Megas Alexandros)

Paul Avril, "Les Sonetts Luxurieux de Pietro Arentini, 5"

Paul Avril, „Les Sonetts Luxurieux de Pietro Arentini, 5”

Tak oto nastał piąty, przedostatni dzień Wielkich Dionizjów Miejskich. Na ulice Aten ponownie wyległy tłumy cudzoziemskich przybyszów, ciekawych festiwalu i samej polis, która wciąż jeszcze nosiła dumne miano Słońca Hellady. Płonący rydwan Heliosa podniósł się na wschodzie i znowu zalał ziemię falami nieznośnego wprost upału. Mimo to ruch na agorze, głównych arteriach handlowych, a także w wielkich portach – Faleronie i Pireusie – zdawał się jeszcze większy i bardziej gorączkowy niż zazwyczaj.

WIĘCEJ… »

Mam do nich słabość II (Karel Godla)

Link do pierwszej części opowiadania

W późniejszych latach młody licealista, a później student, rzadziej miewał kontakt ze służbą zdrowia, a gdy już koniecznie wymagał pomocy medycznej, stwierdzał z rozczarowaniem, iż personel nieco się statystycznie postarzał. Młode, fertyczne pigułeczki napotykał bardzo rzadko. Niemniej pielęgniarki tak jak za czasów chłopięcych nadal stanowiły dla Piotra symbol i kwintesencję kobiecej seksualności.

Po przejściu kilku życiowych zakrętów dojrzały, doświadczony przez los Piotr wiele razy rozmawiał ze swoim przyjacielem na temat pielęgniarek. A może nawet bardzo wiele razy. Pigułeczki stanowiły wdzięczny i nawracający temat męskiego gadulstwa. Przyjaciel został przecież lekarzem. Któż może lepiej znać tajniki pracy dziewczyn w białych fartuszkach, któż może mieć na ich temat rzetelniejszą, wypraną z wszelkiego romantyzmu opinię, niż ich zawodowy partner.

WIĘCEJ… »

Rudowłosa V: Ostatnia prośba (seaman)

Kachima Chanit Han,"Ariovistus",  CC BY-NC-ND 3.0

Kachima Chanit Han, „Ariovistus”,
CC BY-NC-ND 3.0

– Pamiętaj, że w stolicy nie będę mógł cię chronić.

– Rozumiem, dam sobie radę. Nie musisz się martwić.

– I tak będę się martwił.

– Jesteś gorszy niż mój ojciec, niech jego uczta z bogami trwa wiecznie.

– Bo czasami czuję się, jak on.

– Nic mi nie będzie.

– W razie czego…

– Wiem. Zaklęcie wywołujące.

– Jeśli będziesz miała czas. I nie zapominaj o maściach na oparzeliny.

– Tak, ojcze… WIĘCEJ… »

Przekleństwo Ekstazy cz. V [Rework] (Frodli)

Kary ogier stąpał majestatycznie po leśnej ścieżce. Szczerze mówiąc, ciężko byłoby nazwać ścieżką trakt, którego nie widać z wysokości siodła. Aby trafić do serca królestwa Feerii, należało bardziej się postarać. Na szczęście Oron umiał czytać znaki, które zignorowałby przeciętny wędrowiec. Kilkadziesiąt do kilkuset par drzew wyznaczających prosty odcinek, następnie rozwidlenie, na którym suchy konar wskazywał właściwy kierunek. Podróżował w ten sposób od kilku dni. Wiedział jednak, że zbliża się do celu. WIĘCEJ… »

Mam do nich słabość I (Karel Godla)

Dla A., pielęgniarki
z północnego województwa

Piotr dostrzegł Marzenę z daleka. Szła wolno, rozglądając się. Szukała wzrokiem swego potencjalnego pracodawcy. „O la la, fajna laska!” – pomyślał mężczyzna z zadowoleniem i ulgą jednocześnie, pamiętając wczorajszą katastrofę. Wygramolił się z chłodu kabiny i natychmiast uderzył go żar stygnącego popołudnia. Czekał na kobietę, w jednej chwili oblewając się lepkim potem pod biurową koszulą i tak już nieświeżą po całym dniu w pracy. W nawale zajęć zapomniał ją zmienić na zapasową, zabraną rankiem z domu. Spotkali się wzrokiem z daleka i Piotr momentalnie przeczytał w dziewczęcych oczach, że Marzena wcale nie jest taka pewna siebie, jakby się wydawało, sądząc z tonu głosu w telefonie. Raczej nadrabiała miną. „Hmm, fajna” – oceniał figurę. Aprobująca pierwsza fotografia, wstępne prześwietlenie ciała doświadczonym wzrokiem aż do kości, głęboki rentgen sięgający bioder, kolan. Na mężczyznę spłynęła pewność, że ją przeleci. WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XV (Megas Alexandros)

Edouard-Henri Avril, "De figuris veneris 13"

Edouard-Henri Avril, „De figuris veneris 13”

Choć całe Miasto żyło Wielkimi Dionizjami, festiwalem teatru i śpiewu, w gimnazjonach trwały przygotowania do innego panhelleńskiego święta. Wielkimi krokami zbliżały się bowiem Igrzyska Pytyjskie, organizowane co cztery lata w Delfach. Prócz konkursów muzycznych i recytatorskich, ich nieodłącznym elementem były klasyczne dyscypliny sportowe, a więc biegi, wyścigi rydwanów, pojedynki pankrationistów. Ateny zamierzały wystawić swych najlepszych sportowców. Treningi odbywały się zatem codziennie, bez względu na atrakcje, które oferował amfiteatr. WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XIV (Megas Alexandros)

John Reinhard Weguelin, "Lesbia"

John Reinhard Weguelin, „Lesbia”

Poprzedniego wieczoru Demetriusz długo nie mógł zasnąć, a gdy w końcu zamknął oczy, bogowie zesłali mu przerażające wizje. Do późna przewracał się na łóżku, wydając z siebie nieprzytomne jęki – jakby próbował wyrwać się z miejsca zbyt straszliwego, by móc w nim pozostać. W końcu, na krótko przed świtem, zerwał się z posłania, cały zlany potem. Duszna noc, która nastała po upalnym dniu, nie mogła przynieść mu wytchnienia. Wciąż nie do końca świadom, gdzie się znajduje, Falerończyk wymacał miejsce na pościeli, w którym powinna leżeć Raisa. Pragnął przytulić ją mocno do siebie i zapomnieć o tym, co ujrzał we śnie. O śmierci i bólu, o krzykach umierających przyjaciół i o jej błękitnych oczach, które nieubłaganie opuszczało życie.

To tylko majaki, próbował przekonać sam siebie. Nie miał jednak pewności.

WIĘCEJ… »

Przekleństwo Ekstazy cz. IV [Rework] (Frodli)

yotambientengosuperpoderes,  "Ilustración de Conan", CC BY-NC-SA 2.0

yotambientengosuperpoderes,
„Ilustración de Conan”, CC BY-NC-SA 2.0

Kamienie pryskały spod kopyt karego ogiera mknącego przez step. Słońce chyliło się ku zachodowi, błękit nieba mieszał się z czerwienią gorejącego kręgu. Oron pochylał się nad grzywą konia, tuląc do piersi nieprzytomną dziewczynę. „Cholera, jaki ja jestem głupi”, pomyślał.

*** *** *** ***

Jak każdego poranka, Oron przechadzał się uliczkami Guniwy, jednego z wielu miasteczek na pograniczu Imperium Rimonu i Chanatu Narodu. Problem polegał na tym, że Guniwa leżała po stronie wroga, więc nie mógł zbytnio wyróżniać się z tłumu. Niestety mierzący ponad dwa metry wzrostu, szeroki jak futryna Półork wyróżnia się, i to wybitnie. Tym razem jednak dziwnie nikt nie zwracał na jego odmienność uwagi, być może dlatego, że z powodu upału ludziom nie chciało się wznosić głów do góry. Dotarł do rynku, małego placu o powierzchni ćwierć hektara. Miasteczko było na tyle małe, że można było obejść je w ciągu kilkudziesięciu minut, co Oron zrobił już dzisiaj parokrotnie. W ciągu ostatniej godziny coś się jednak zmieniło. Ustawiono naprędce szafot. WIĘCEJ… »

Przekleństwo Ekstazy cz. III [Rework] (Frodli)

Josh P feb 9 2008

Tommaso Galmacci(SOLIDToM), „Plain simple barbarian”, CC BY-NC-ND 3.0

– Bardzo interesujące. – król Efellas pokiwał zadowolony głową.

Oron wrócił z jednej z wielu misji zwiadowczych w Narodzie. Tym razem przynosił wieści, o których mało powiedzieć, że były dobre. Agent zdobył egzemplarz tajnych rozkazów chana, dzięki czemu uzyskali dostęp do wzoru pieczęci używanej tylko na wyżynach władzy odwiecznego wroga. Zanim dzikusy zza bagien się połapią, być może uda się pomieszać im nieco szyki. Dodatkowo Półork pozbył się jednego z generałów korzystającego akurat z wywczasu. Zadziwiające, jak słabo strzeżone bywają najważniejsze osoby w państwie zwłaszcza, gdy korzystają z usług domu uciechy.

– Świetnie się spisałeś. Zgłoś się do skarbnika po zaległy żołd, zabaw się na mieście i wróć za dwa dni.

– Oczywiście, królu. – Oron ukłonił się nieznacznie (właściwie skinął głową) i odwrócił, sposobiąc się do wyjścia z komnaty.

– Oronie, od dawna mam na końcu języka pytanie, które chciałbym w końcu zadać. Pamiętam, że służyłeś już mojemu dziadowi. I jego dziadowi. I wcześniej też. Ile masz lat? WIĘCEJ… »

Drogie Czytelniczki! Drodzy Czytelnicy!

Jak zapewne zauważyliście, w ostatnich dniach Najlepsza Erotyka wyraźnie niedomaga. A to jej oceny znikają, a to ona sama skrywa się za zasłoną komunikatu 404, a to zalogować się do niej nie można... Na szczęście nasza ulubiona strona znajduje się pod troskliwą opieką specjalistów od schorzeń internetowych, co pozwala nam mieć nadzieję na jej szybkie wyzdrowienie :-)

Przepraszamy za wszelkie niedogodności i prosimy o trzymanie kciuków za zdrowie Najlepszej!

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (36)
  • Radosky (18)
  • Megas Alexandros (15)
  • Nefer (11)
  • Mick (6)
  • Patrycja (5)
  • anonim (3)
  • anonim S (3)
  • x (3)
  • Roksana (2)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.