Posty w kategorii Cykl

Siła muzyki III (Paco_de)

John Strudwick - In The Golden Days

John Strudwick – In The Golden Days

Przeczytaj pierwszą część cyklu

Przyjęcia bywają różne. Są drętwe, oficjalne bankiety, nudne rodzinne uroczystości, masowe spędy ludności na Sylwestra, huczne spotkania znajomych i szalone imprezy młodzieży. Gdy cofniemy się w czasie, były też obfite rzymskie uczty, szlacheckie pijatyki, podejmowanie znamienitych gości na dworze połączone z polowaniem lub kolorowe chłopskie wesela. Paweł nie mógł powiedzieć, że przeżył je wszystkie chociaż raz, ale tak jak każdy miał w głowie jakieś mgliste wyobrażenie na ich temat.

Zabawa, w której sercu właśnie się znajdował, nijak nie pasowała jednak do stereotypu uczty na królewskim zamku. Być może przez to, że nie odbywało się w romańskiej, nisko sklepionej sali, ozdobionej gobelinami i śmiercionośnym żelastwem przodków. Otwarta sceneria tarasu, wykutego prawie wyłącznie przez naturę w zboczu góry zamkowej, pasowała raczej do romantycznych spotkań młodych par i dworskich intryg. WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XXVI (Megas Alexandros)

R.XXVI_2

Luis Ricardo Falero, „Ulubienica”

Nikt nie próbował zatrzymać ich przy bramie.

Kritias i Alkajos opuścili Ateny na grzbietach wybornych tesalskich wierzchowców. Zwierzęta były nawykłe do trudów, silne i wytrwałe. Jeźdźcy zaś – zdeterminowani, by przed zmrokiem znaleźć się jak najdalej od murów Miasta. W pełnym galopie minęli Kerameikos oraz Akademię. Rzeka Kefisos nie stanowiła dla nich bariery – z powodu upałów jej stan był tak niski, że nawet nie musieli szukać brodu. Konie wpadły do wody i parskając głośno, przedostały się na drugi brzeg. Na zachodzie wznosił się łańcuch Gór Ikaryjskich; ich płowe zbocza były zabarwione na czerwono od płomieni zniżającego już lot rydwanu Heliosa. Powoli nadciągał wieczór.

Przemknęli przez przełęcz i wyjechali na szeroką równinę. O zmierzchu zbliżyli się do Thrii, niewielkiej miejscowości leżącej na północ od Eleuzis. WIĘCEJ… »

Blondynka i cztery tęcze I (Karel Godla)

Szikardon zamienił gruchota w karocę podobną do tej ze zdjęcia, tpsdave, bez tytułu, CC0 1.0

Szikardon zamienił gruchota w karocę podobną do tej ze zdjęcia,
tpsdave, bez tytułu, CC0 1.0

Inspiracja Panem Samochodzikiem, acz w mojej bajce pojazd(?) jest magiczny i potężniejszy od swojego użytkownika. Opowiadanie nadałoby się także do cyklu Blondynki, gdyby samo nie było krótkim cyklem wyjętym z większego tekstu. Akcja buduje się wolno przez trzy początkowe rozdziały, brak w tekście mainstreamowej erotyki, raczej alkowiane śmichy-chichy.

Rozdział 51. Blondynka i cztery tęcze

Kiedy zbliżyli się do doliny, dostrzegł zamieszanie na czystym dotąd niebie. Chmurki poczęły śmigać nad głowami. Gonitwa sprawiała wrażenie, jakby gdzieś w oddali za horyzontem otwarto odpływ w wannie i całe niebo zaczęło nagle płynąć do stworzonego ujścia.

WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XXV (Megas Alexandros)

William Etty, "Kobieta"

William Etty, „Kobieta”

Wiatr wydymał żagle okrętów. Ich smukłe dzioby cięły fale. Attyckie wybrzeże było coraz bliżej.

Trzy ateńskie trójrzędowce – „Salamina”, „Dar Posejdona” i „Złota strzała” – wysunęły się na prowadzenie. Były lżejsze i bardziej śmigłe niż piętnaście transportowców wyładowanych po brzegi żołnierzami, ich dobytkiem oraz bronią.

Spartanin Lizander stał na dziobie „Daru Posejdona”. Jego jasne oczy uważnie lustrowały obydwa ateńskie porty: Pireus i Faleron. Pierwszy wydawał się spokojny, ale nad drugim unosiły się ciężkie kłęby dymu. Domyślał się, co było tego przyczyną. Rozumiał też, że jego ludzie będą musieli być w pełnej gotowości bojowej od momentu zejścia na brzeg. W Mieście toczyła się bezpardonowa walka. Z tej odległości nie sposób było stwierdzić, kto ma przewagę. WIĘCEJ… »

Max Malycki II (Foxm)

Lies Thru a Lens, "Natasha", CC BY 2.0

Lies Thru a Lens, „Natasha”, CC BY 2.0

Restauracja hotelu D’Angleterre cieszyła się w pełni zasłużoną sławą. Liczący sobie blisko sto pięćdziesiąt lat obiekt położony był w jednym z najbardziej malowniczych miejsc w całym kraju. Na tle gór kompleks hotelowy wydawał się śmiesznie mały, nic w tym jednak dziwnego – żaden twór wzniesiony ludzką ręką nie mógł równać się z majestatyczną wielkością Alp Szwajcarskich.

Rysujący się w oddali szczyt Mont Blanc królował nad okolicą i uzmysławiał gościom własną małość w obliczu geniuszu natury. Wpatrując się w górskie stoki łatwo można było popaść w refleksyjny nastrój. Ciągły pośpiech, nieodłączny kompan nowoczesności, wydawał się szerokim łukiem omijać ten zakątek Alp.

Max Malycki lubił wpatrywać się w najbliższy łańcuch górski, siedząc bezpiecznie w ciepłej restauracji, najlepiej z kubkiem parującej jeszcze kawy w zasięgu ręki. Wybrał hotel D’Angleterre nie tyle ze względu na pięć gwiazdek i świetną kuchnię – urzekł go nade wszystko panujący w tym miejscu klimat. WIĘCEJ… »

Siła muzyki II (Paco_de)

Hans Holbein Młodszy, „Ambasadorowie” (fragment)

Hans Holbein Młodszy, „Ambasadorowie” (fragment)

Przeczytaj pierwszą część cyklu

pierwszy rzut oka skrzynia zawierała około dwudziestu przedmiotów. Paweł pospiesznie przejrzał je wszystkie, w razie wątpliwości czytając opisy, ale żaden z nich z pewnością nie pochodził z jego rodzinnego świata. Strach mieszał się w nim z podnieceniem. Zrobiło mu się gorąco na myśl, jakie możliwości właśnie się przed nim otwierały. Każdy z elementów kolekcji dawał przecież dostęp do całkiem innego życia! W głębi duszy czuł jednak, że powinien szukać drogi powrotnej do domu. Jego rodzice i znajomi na pewno niedługo zaczną się o niego martwić. Zagłuszył sumienie, rozważając, że przecież jedyny przedmiot umożliwiający mu powrót do domu zabrała Aida. WIĘCEJ… »

Max Malycki I (Foxm)

Irytujące ćwierkanie interkomu narastało. Prelegentka straciła rytm. Ciche, jednostajne uderzenia w klawiatury wszelkiej maści sprzętu elektronicznego również ustały. Po trzecim sygnale jeden z mężczyzn w końcu wdusił przycisk na interkomie i warknął do miniaturowego głośniczka:

– Kazałem nie łączyć żadnych rozmów. Mamy spotkanie rady. WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XXIV (Megas Alexandros)

Edouard-Henri Avril, „De figuris veneris 8″

Edouard-Henri Avril, „De figuris veneris 8″

O poranku niebo nad Atenami było zasnute dymem. Ze szczytu Akropolu można było dostrzec, że większość pożarów już ugaszono, lecz w Faleronie – mniejszym z dwóch ateńskich portów – wciąż jeszcze szalały płomienie. Miasto wydawało się poranione. Przez całą noc toczyły się w nim walki – między demokratami i niedobitkami oligarchów, a także między zbirami na usługach dwóch przestępczych hersztów: Jednookiego Akristosa i Ophiona Dziobatego. Scytyjska straż miejska praktycznie zniknęła z ulic. WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XXIII (Megas Alexandros)

Antonio Parreiras, "Fryne Hetera"

Antonio Parreiras, „Fryne Hetera”

Demetriusz szybkim krokiem przemierzał wąskie uliczki Aten. Głowę miał pochyloną, ręce zaciśnięte w pięści. Nie zwracał uwagi na nielicznych przechodniów, ci zaś omijali go szerokim łukiem, instynktownie czując, że lepiej nie wchodzić mu w drogę. Kilka razy potrącił kogoś barkiem, lecz nawet tego nie zauważył. Ignorował również przekleństwa, które posyłali za nim potrąceni, choć w myślach ciskał znacznie bardziej plugawe. Zaciskał usta, a przecież miał ochotę krzyczeć. WIĘCEJ… »

Siła muzyki I (Paco_de)

Sameh Saad Ali Mohamad Moussa, bez tytułu, CC BY-ND 3.0

Sameh Saad Ali Mohamad Moussa, bez tytułu,
CC BY-ND 3.0

Sny nigdy nie przedstawiały dla niego dużej wartości. Po prostu niczym nie skrępowana, rozbujana wyobraźnia czyniła co do niej należało, podsuwając w nocy obrazy, dźwięki i wydarzenia, mające nikły związek z rzeczywistością. Nikt nie będzie mu wmawiał, że każdy sen ma znaczenie, w nocnych marach można odczytać swoje pragnienia, ukryte lęki i strach pomyśleć co jeszcze.

Dziś jednak było inaczej. Dzisiaj to on był panem swych snów. Mógł robić to, na co tylko miał ochotę. Bez żadnych konsekwencji gwałcić i rabować, albo za darmo udać się na zasłużony odpoczynek na Karaiby. Na dodatek wszystko było takie… hiperrealistyczne. Każdy dotyk odczuwał po stokroć, kontrast barw był tak wyraźny, że aż raził, a dźwięki brzmiały wewnątrz jego głowy. Nieraz tracił jednak kontrolę i był prowadzony przez nieznane krainy przez kogoś innego. Tajemniczy nieznajomy oprowadzał go po dziwnych światach pełnych księżniczek rycerzy, smoków i dinozaurów. Nie do końca podobało mu się tracenie kontroli, ale z drugiej strony jego wyobraźnia mogła w końcu odpocząć. WIĘCEJ… »

Drogie Czytelniczki! Drodzy Czytelnicy!

Jak zapewne zauważyliście, w ostatnich dniach Najlepsza Erotyka wyraźnie niedomaga. A to jej oceny znikają, a to ona sama skrywa się za zasłoną komunikatu 404, a to zalogować się do niej nie można... Na szczęście nasza ulubiona strona znajduje się pod troskliwą opieką specjalistów od schorzeń internetowych, co pozwala nam mieć nadzieję na jej szybkie wyzdrowienie :-)

Przepraszamy za wszelkie niedogodności i prosimy o trzymanie kciuków za zdrowie Najlepszej!

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (36)
  • Radosky (18)
  • Megas Alexandros (15)
  • Nefer (11)
  • Mick (6)
  • Patrycja (5)
  • anonim (3)
  • anonim S (3)
  • x (3)
  • Roksana (2)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.