Posty w kategorii Cykl

Akcja ratunkowa II – Niespodzianka na Mazurach (Micra21)

przeczytaj poprzednią część – Akcja Ratunkowa

Beata poszła spakować swoje rzeczy. Kuba, przygotowując Maka do wypłynięcia, rozmyślał o tym, co zaszło między nim a dziewczyną. Nie chodziło mu tylko o seks, bo ten był wspaniały, ale o to, co poczuł spędzając z nią całe popołudnie i noc. I rano, kiedy zaproponował wspólny pobyt na Mazurach do końca lipca. To, że podobała mu się jako kobieta było oczywiste, ale również znakomicie się rozumieli, dobrze im było razem. WIĘCEJ… »

Akcja ratunkowa (Micra21)

Źródło: pixabay.com

tomasdratnal, bez tytułu, CC0 1.0

W lipcowe przedpołudnie Kuba płynął przez jezioro Niegocin na Maku 606. Miał przeprowadzić łódkę z Giżycka do przystani klubu Korektywa koło Rucianego–Nidy. Dwudziestosześcioletni sternik lubił żeglowanie, patent sternika jachtowego uzyskał kilka lat temu. Miał spore doświadczenie na wodzie, a Jeziora mazurskie znał jak przysłowiową własną kieszeń.

Pogoda była wymarzona do żeglowania, wiał niezbyt silny, wschodni wiatr, wzbudzając niewielką falę. Słońce przypiekało dość mocno, lecz wiatr chłodził rozgrzane ciało przyjemnym powiewem. Sporo łodzi różnego typu kręciło się po wodzie. Większość stanowiły załogi rodzinne na wakacjach. Wyglądało na to, że rejs będzie spokojny, można powiedzieć – nudny.

WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz – Epilog (Megas Alexandros)

Edouard-Henri Avril, "De figuris veneris 18"

Edouard-Henri Avril, „De figuris veneris 18”

Walki na ulicach ciągnęły się przez całą noc i następny dzień.

Pomimo ujęcia Dionizjusza z Faleronu znaczna część wojsk tyrana nie zgodziła się skapitulować. Czując, że grunt pali im się pod nogami, najemnicy rozpoczęli systematyczną grabież. Scytowie z miejskiej straży okazali się zbyt słabi, by ich powstrzymać. Kiedy do Aten wkroczyła obywatelska armia pod wodzą strategów, wybuchły chaotyczne starcia, toczone zarówno na głównych traktach, jak i w wąskich zaułkach. WIĘCEJ… »

Po prostu niebo cz. 10 – finał (Santi)

David Zayas Jr, Dominique D'Vita, "Looking", CC BY-NC-ND 3.0

David Zayas Jr, Dominique D’Vita,
„Looking”, CC BY-NC-ND 3.0

Po prostu niebo cz. 9

Stan był ubrany w jasnoszare palto, które chroniło go przed chłodem i deszczem. Środek maja, a jednak wiatr jakiś porywisty, niebo zachmurzone, bardziej jesiennie niż wiosennie. Zresztą pogoda była zgodna z nastrojem mężczyzny – pożegnań, smutku, niewysłowionej straty. Nie mogły tego zmienić pąki na drzewach, zieleń trawy, czy kolory kwiatów na klombach. Szedł powoli, wdychając powietrze o zapachu wilgotnego igliwia. Niespełna miesiąc temu wrócił ze Szwajcarii po serii zabiegów. Aż do zeszłego tygodnia szykował się do powrotu na konia: realizacji pierwszej kampanii od czasu przerwy. W imię zasady – „show must go on” – jak śpiewał niezrównany Freddie Mercury.

Wzrok Stana został uratowany, zagrożenie przynajmniej na kilka kolejnych lat zażegnane – tak powiedział lekarz, Szwajcar o hinduskich korzeniach, mówiący perfekcyjnie czterema językami. Jeśli jego umiejętności okulistyczne dorównywały talentowi lingwistycznemu, nie trzeba się było niczego obawiać. Oczywiście, połatane laserem oczy to już nie sprzęt pierwszej jakości, wymagają więcej odpoczynku, troski, uwagi, wobec pierwszych sygnałów niesprawności. Ale są, a wraz z nimi całe to życie jak dotąd. WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XXXVIII (Megas Alexandros)

Edouard-Henri Avril, "De figuris veneris 4"

Edouard-Henri Avril, „De figuris veneris 4”

Dionizjusz rozglądał się po swoich nowych komnatach, urządzonych we wschodnim skrzydle strategejonu, przylegającym do sali audiencyjnej. Kazał je przygotować nazajutrz po ataku na jego rezydencję. Nie tylko dlatego, że nie czuł się już tam bezpiecznie. Zrozumiał również, że nie będzie w stanie dłużej mieszkać w domu, z którym wiązało się wspomnienie o zgładzonym oblubieńcu.

Młody Eneasz był zapewne ostatnią miłością jego życia. Odszedł w podobnie tragicznych okolicznościach jak jego poprzednicy: Kleantis oraz Kleopatra. WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XXXVII (Megas Alexandros)

Luis Ricardo Falero, "Odpoczywająca naga"

Luis Ricardo Falero, „Odpoczywająca naga”

Nocą nad Miastem przewaliła się ogromna nawałnica. Przywiał ją niespokojny Kajkias, dmący z północnego wschodu wicher, który niósł zwykle ze sobą płaszcz ciężkich, deszczowych chmur. Pioruny uderzały tak gęsto, że niebo było jasne niczym w środku dnia. WIĘCEJ… »

Po prostu niebo cz. 9 (Santi)

niebo92

Dominique D’Vita, „Bliss”, CC BY-NC-ND 3.0

Po prostu niebo cz. 8

List CXIV

Stan do Marie

„Słuchasz komplementów, pozwalasz się kokietować, obserwujesz kobiecą grę gestów i ciał. Oglądasz się za długimi nogami, pięknymi piersiami i ideałem kobiecej sylwetki. Gdybym tam była, płonęłabym z pożądania. Knułabym, jak sprowadzić Cię w jakiś zaułek, by choć przez chwilę posmakować Twojego penisa. Polowałabym na dotyk Twoich dłoni na swoich udach. Flirtowałabym z innymi, by kątem oka łapać Twój wzrok…” Jeden z piękniejszych listów, z piękniejszych fragmentów. Bardzo prawdziwy. WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XXXVI (Megas Alexandros)

R.XXXVI_2

Joseph Solomon, „Ajaks i Kasandra”

Mimo nocnej pory ulice Aten były nadzwyczaj zatłoczone.

Oddziały najemników przeczesywały Miasto. Ich pochodnie rozjaśniały mrok, rzucając na ściany domów migotliwe refleksy. Wydawane okrzykiem rozkazy rozdzierały ciszę, budząc ze snu obywateli. Niektórzy lękliwie wyglądali przez okna, czy to aby nie kolejna fala aresztowań. Większość kuliła się jednak pod kołdrami i kocami, drżąc z lęku. Strach był emocją, którą w ciągu ostatnich tygodni odczuwali bezustannie. Różnił się tylko natężeniem. A teraz było ono wysokie.

Aratos przemykał zaułkami Aten, ciągnąc za sobą Korinnę. Jego ciało skrywała czarna chlamida, na której nie było znać śladów krwi – ani tej, którą sam przelał, ani tej, której mu utoczono. Dziewczyna miała na sobie peplos w barwie wieczornego morza. Kreteńczyk nie powiedział jej, że suknia jeszcze chwilę wcześniej należała do kobiety, którą zgładził. WIĘCEJ… »

Po prostu niebo cz. 8 (Santi)

niebo82

Perry Galahger, Dominique d’Vita, „Serene”, CC BY-NC-ND 3.0

Po prostu niebo cz. 7

 List C

Stan do Marie

Cudnie, że oszalałaś dla mnie. Moje pierwsze wymaganie w ramach bycia Twoim właścicielem to ograniczenie alkoholu. Wykluczenie picia wina przy pisaniu wieczornych listów i eliminacja spożywania jakichkolwiek trunków w samotności. Doskonale wiem, że niemal zawsze na stoliku obok Ciebie stoi pełny kieliszek.

WIĘCEJ… »

Emilia (Blondynka według seamana)

Wprawiającym mnie w nieustanne zadziwienie, a jednocześnie częstym zachowaniem u skazanych jest próba przekonania otoczenia o własnej niewinności. Jakby ktokolwiek im wierzył. Jakby miało to jakiekolwiek znaczenie. Mimo, że brzmi to śmiesznie, większość z nich upiera się, że nie popełnili tego, za co zostali wysłani do więzienia. I w ogóle niczego złego. Według nich albo ktoś inny zmusił ich do niecnych czynów, albo szczególnie pechowe zapętlenie okoliczności jest odpowiedzialne za zło, które się wydarzyło. Innym wytłumaczeniem bywa często chęć przetrwania, ta najbardziej pierwotna i naturalna z ludzkich motywacji, który popycha ich ku popełnieniu czynu, za który trafili do więzienia. Ja, dla odmiany, będę oryginalny. No, w pewnym sensie. Zrobiłem to, o co mnie oskarżono. WIĘCEJ… »

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Nefer (37)
  • Mick (30)
  • Megas Alexandros (18)
  • Ania (12)
  • Radosky (9)
  • Anonim S (8)
  • Karel Godla (5)
  • Roksana (4)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.