Posty w kategorii Najlepsza Erotyka

Kamila: Strumień (Smok Wawelski)

Od Autora: Witam wszystkich, którzy czy to błądząc po odmętach internetu, czy też nieco bardziej świadomie, trafili na moje opowiadanie. Uznałem, że przed rozpoczęciem lektury warto byłoby złożyć Czytelnikowi kilka słów wyjaśnienia. Kamila nie jest zwykłym opowiadaniem. Powstała jako eksperyment w zakresie poszukiwania przeze mnie formy, w którą można by ująć myśli, przeżycia i rozterki wewnętrzne bohaterki. Jako eksperyment proszę je też potraktować.

Niech to opowiadanie będzie chwilą wytchnienia przed powrotem do klimatów grozy, które jeszcze w sierpniu znajdą swój punkt kulminacyjny na łamach Najlepszej Erotyki.

Żeby nie przedłużać, zapraszam do lektury i podzielenia się opiniami, dotyczącymi opowiadania. WIĘCEJ… »

Po prostu niebo cz. 3 (Santi)

Perry Galahger, Dominique d'Vita, "Forty Winks", CC BY-NC-ND 3.0

Perry Galahger, Dominique d’Vita, „Forty Winks”, CC BY-NC-ND 3.0

Po prostu niebo cz.2

Marie nie sądziła, że mogłaby się jeszcze zdobyć na spotkanie z tym człowiekiem. Ostatnim razem uciekła w ciemną i pustą Warszawę z niemym krzykiem po napadzie histerii. Przerażona jak zranione zwierzę. W tym wypadku – bezpańska suka. Nie rasowa, a zwykły kundel, o którego się nie zabiega, nie leczy i nie szuka. Od tamtej pamiętnej nocy minęło pięć lat. Choć miała poczucie, że niewiele się zmieniło, to nowe było wszystko. Praca, mieszkanie, realia wokół. W jej życiu dopiero od niedawna zapanował spokój. Tym bardziej zadziwiające, że po osiągnięciu względnej równowagi, ponownie rozważała służbę. WIĘCEJ… »

Seksbeer (MRT_Greg)

Seksbeer2– Piotrek! A co ty jeszcze robisz?

Podniosłem wzrok znad notatek i spojrzałem na Tomka. Wciąż miałem przed oczami pajęczynę kolorowych linii, której znaczenia nie byłem w stanie pojąć i która prawdopodobnie po weekendzie stanie się przyczynkiem do kampanii wrześniowej. Oszołomiony kilkugodzinnym ślęczeniem nad kserówkami, miast charakterystycznego dla naszego pokoju bałaganu, widziałem wszystkie krawędzie pomieszczenia i znajdujących się w nim przedmiotów z taką wyrazistością, jakby ktoś przystroił je neonowymi pasami LED. Nawet mój kolega składał się z siatki krzywych. Na jego cieniu padającym na ścianę dostrzegłem punkty odnośne i przeniosłem je na sylwetkę schylonego nade mną Tomka. Otworzyłem szerzej oczy i powracając tym samym do teraźniejszości, WIĘCEJ… »

Cena zwycięstwa – wersja 2014 (seaman)

Pisk gumowych podeszw butów. Miękkie, mlaszczące odgłosy piłki, odbijającej się o drewniany parkiet. Krótkie, rwane okrzyki, które mają przekazać koledze z drużyny jakąś ważną informację.

– Podaj!

– Szybciej, lewo!

– Pomoc! Ucieka!

Pozornie totalny chaos. Dziesięć osób, biegających w tę i z powrotem, na pierwszy rzut oka bez ładu i składu. Dla koszykarzy raj na ziemi.

Kinga uwielbiała grać. Nie wiedziała, skąd wzięła się ta miłość, i dlaczego do tej akurat gry. Nie była szczególnie wysoka, ledwie metr siedemdziesiąt. Ani nawet specjalnie uzdolniona. Ale lubiła walkę, szybkość i ten jedyny w swoim rodzaju dźwięk, gdy dobrze rzucona piłka wpadała do kosza, nie dotykając obręczy. Amerykanie mieli na to określenie – swish – które pasowało idealnie. WIĘCEJ… »

Piosenka zza rogu ulicy 2/2 (Seelenverkoper)

Źródło: pixabay.com

Źródło: pixabay.com

Przeczytaj pierwszą część cyklu

Usłyszałem szelest kroków stawianych bosymi stopami, parę metrów za mną, na drewnianej podłodze malutkiego tarasu. Mogło to być albo stadko wygłodniałych myszy polnych robiących rajzę na nieostrożnych turystów, albo ona. Moja Maria. Chryste, jak to pięknie brzmi. Odłożyłem brzytwę, którą się goliłem – zresztą za bardzo mi dziś drżały ręce i starłem resztkę piany z twarzy szorstkim ręcznikiem. Znów rozbolało mnie prawe przedramię. Objęła mnie od tyłu w pasie i zamruczała zachwycona.

– Dzień dobry bardzo! WIĘCEJ… »

Ravenscar: Edward I (Smok Wawelski)

– Jeszcze raz serdecznie dziękuję panu za możliwość spotkania, panie Barkley. To dla mnie naprawdę ważne. – Edward Sewart uścisnął dłoń swojego gospodarza i zaproszony jego gestem usiadł w fotelu.

Ted Barkley uśmiechnął się niemal niezauważalnie.

– Zazwyczaj nie spotykam się z dziennikarzami, ale w tej sprawie przyda nam się każda pomoc, nawet dziennikarska. Gdyby nie to, że spotkaliśmy się już, kiedy opisywał pan historię Olivii Raven i wyraźna sugestia burmistrza, że powinienem z panem porozmawiać, pewnie teraz byśmy tu nie siedzieli. Burmistrzowi bardzo spodobał się pana artykuł o żonie Ravena. Dla mnie przyniósł on więcej szkody niż pożytku. Od czasu jego publikacji zjeżdżają do Scarborough poszukiwacze wrażeń, duchów i innych cudów. Hotele mają klientów nawet poza sezonem, podobnie restauracje, ale dla mnie oznacza to zdecydowanie więcej problemów. Nawet pan sobie nie wyobraża, ile razy moi ludzie muszą interweniować przez głupotę przyjezdnych. Przed pana artykułem to było spokojne nadmorskie miasteczko. WIĘCEJ… »

Po prostu niebo cz. 2 (Santi)

David Zayas Jr, Dominique D'Vita, "Thank Goodness It's Monday" CC BY-NC-ND 3.0

David Zayas Jr, Dominique D’Vita,
„Thank Goodness It’s Monday”, CC BY-NC-ND 3.0

Po prostu niebo cz. 1

List XIV

Marie do Stana

Miałam wczoraj nocne koszmary, co sprawiło, że zadałam sobie pytanie, czy relacja z Tobą jest i pozostanie dla mnie dobra. Dzisiaj, jutro, za tydzień, za miesiąc. Odpowiedź zdaje się prosta – powinnam wycofać się jak najszybciej. Za bardzo to wszystko przeżywam. Zazdrosna o czułość, o wyobraźnię. Sądzę, że moje nastawienie ma  związek z Twoją strategią seksu delikatnego, który mocno odsłonił braki w moim życiu.

Myślę, że spotkań prywatnych więcej nie będzie. Za każdą dotychczasową podnietę – dziękuję. Było dobrze. Potraktuj to proszę jak największy komplement, że w głowie zawróciłeś mi zbyt szybko i zbyt intensywnie. Nie było to planowane.

13 sierpnia 20** WIĘCEJ… »

Opowieść helleńska: Demetriusz XXXIII (Megas Alexandros)

Louis Lagrenée, "Herkules i Omfale"

Louis Lagrenée, „Herkules i Omfale”

Noc była upalna, zaś pościel niemal parzyła jej skórę. Zrzuciła z siebie koc i leżała naga w dusznej ciemności. Miała zamknięte oczy i lekko otwarte usta. A także rozchylone nogi. Jej oddech był pospieszny i płytki. Czuła, jak kropla potu spływa w dolinę między piersiami. Jej mokry dotyk był jak leniwa pieszczota. Dłoń sama, jakby kierowana własną wolą, zawędrowała między alabastrowe uda i przesunęła po wewnętrznej stronie jednego z nich, ścierając krople wilgoci. Kobieta wyprężyła się cała, spomiędzy warg dobył się cichy jęk. Tak dawno nie była tam już dotykana… ani przez mężczyznę, ani przez niewiastę. Sama również nie próbowała się zaspokoić. Zbyt wiele było utrapień, zbyt wiele spraw wymagających uwagi. Już niemal zapomniała, czym jest przyjemność… Niemal udało jej się zobojętnieć na potrzeby własnego ciała. WIĘCEJ… »

Przygody Roberta 2 cz. 3 (Coyotman)

Kiedy wszystko układa się po naszej myśli, wydaje się, że ograniczenia nie istnieją. Możemy zrobić, co tylko nam się zachce, mając przekonanie i wiarę w sukces. Zupełnie, jakby pech nie istniał, a szczęście samo odnajdywało do nas drogę. Moje życie, co prawda, wciąż jeszcze nie wróciło do normy po obozie, ale ogólnie sprawy przyjmowały dla mnie pozytywny obrót.

Idąc z Mają do domu, kilka chwil po szalonej akcji w dworcowej toalecie, miałem wrażenie, że mogę góry przenosić. Czułem się lekki jak piórko, ze szczęścia wręcz odrywałem się od ziemi. Szliśmy rozpromienieni, z uśmiechem na twarzy. Kompletnie nie zwracaliśmy uwagi na mijających nas ludzi. Perspektywa całej nocy z piękną blondynką, bez widma surowej kary w razie przyłapania, była niezwykle kusząca. Już nie mogłem się doczekać, kiedy zrzucimy ubrania.

WIĘCEJ… »

Piosenka zza rogu ulicy 1/2 (Seelenverkoper)

Źródło: pixabay.com

Źródło: pixabay.com

To była deszczowa, wrześniowa noc, która nastąpiła po deszczowym, wrześniowym dniu. Właściwie, to woda lała się z nieba bez opamiętania i odrobiny litości od wielu godzin. Gęste strugi odcinały szarymi kotarami moje auto od otaczającego, wiejskiego świata, przez który wlokłem się niemiłosiernie wolno. Smętnie wyrykiwałem piosenkę Waitsa o domu, w którym nikt już nie mieszka i wracałem do domu, w którym już nie mieszkałem. Nagle zauważyłem kątem oka drobną sylwetkę na chodniku i zanim odbiłem w lewo pokryłem ją od stóp do głowy wodą z kałuży. Przejechałem jeszcze dwieście metrów zanim wyhamowałem. Zakląłem cicho, wyłączyłem radio, wrzuciłem wsteczny i wsłuchując się w ryk silnika, zbliżyłem do mojej, sparaliżowanej ofiary. Uchyliłem okno od strony pasażera, zapamiętale kręcąc korbką i krzyknąłem:

– Wsiadaj, podrzucę cię. WIĘCEJ… »

Drogie Czytelniczki! Drodzy Czytelnicy!

Jak zapewne zauważyliście, w ostatnich dniach Najlepsza Erotyka wyraźnie niedomaga. A to jej oceny znikają, a to ona sama skrywa się za zasłoną komunikatu 404, a to zalogować się do niej nie można... Na szczęście nasza ulubiona strona znajduje się pod troskliwą opieką specjalistów od schorzeń internetowych, co pozwala nam mieć nadzieję na jej szybkie wyzdrowienie :-)

Przepraszamy za wszelkie niedogodności i prosimy o trzymanie kciuków za zdrowie Najlepszej!

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (36)
  • Radosky (18)
  • Megas Alexandros (15)
  • Nefer (11)
  • Mick (6)
  • Patrycja (5)
  • anonim (3)
  • anonim S (3)
  • x (3)
  • Roksana (2)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.