Posty w kategorii Najlepsza Erotyka

Pogrzebywacz II: Martwy kruk (Man in Black)

Przeczytaj pierwszy odcinek cyklu

Poranek przyniósł chłód i kolejną porcję szarzyzny, rozlewającej się po przedmieściach i siejącej w umyśle Wojtka psychodeliczny nastrój. Wiatr gnał suche liście, które płożyły się po skutej mrozem ziemi. Lgnęły do domu niczym zmarznięte polne myszy. Czuł w kościach, że tego roku jesień przyniesie ze sobą coś znacznie więcej niż tylko ziąb. Tuje kołysały się za oknem, kpiąc z jego niepokoju. WIĘCEJ… »

Łowca jeleni (Foxm)

Słyszałem sapanie, syk uszczelek, a na koniec zobaczyłem zapalające się światła stopu. Szybciej, kurwa, szybciej! Trzeba było wziąć taksówkę. Ja pierdolę, co za dzień. Wdusiłem ten przycisk chyba z pięć razy, zanim drzwi w końcu się otworzyły. Zdążyłem. Uff…

Przywitało mnie życzliwe spojrzenie kierowcy. Uśmiechnął się kwaśno pod wąsem.

– Złapiemy opóźnienie – wymruczał. – Lubicie biegać… Jest rozkład jazdy? Jest. Ale ciężko go przestrzegać.

– Spieprzaj, dziadu! Prowadzisz autobus za minimalną krajową. Ból dupska musi być duży. Ale widocznie tylko do tego się nadajesz. Więc jedź!

Kaznodzieja za dychę się znalazł. Mahomet wśród Januszy. WIĘCEJ… »

Walkiria (Boober)

Stefano Corso, "Too late to beg you", CC BY-NC-ND 2.0

Stefano Corso, „Too late to beg you„, CC BY-NC-ND 2.0

Pierwszy kontakt z nią? To było na jakimś przyjęciu. Mniejsza o to, kto je organizował i z jakiej okazji. W każdym razie gdzieś w okolicy baru. Stała i rozmawiała z jakimś nudnawym typem. Niby taka „ładna buzia”, ale miała w sobie coś, co nie pasowało do całości. Potem jeszcze raz, przy szwedzkim stole. Nienagannie skrojona, ciemnogranatowa garsonka, ołówkowa spódnica, szpilki… No niby typowa „młoda zdolna”, ale coś w niej nie pasowało. Potem wypadła poza radar, przyjęcie rozpłynęło się w nijakości, a ona – zlała z innymi twarzami.

Na kolejny raz przyszło czekać z pół roku, jak nie lepiej. Parapetówka w nowym domu dobrego przyjaciela. Sporo znajomych, jeszcze więcej znajomych znajomych, głośna muzyka, tańce w ogrodzie, alkohol w ilościach hurtowych. No wszystko to, co mieści się w kategorii „gruba balanga”. Czas jakiś zajęło mi wykopanie w czeluściach pamięci twarzy. Ale za to wiele dało się przy okazji zaobserwować. WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów I-V (Nefer)

John William Waterhouse, "Kleopatra"

John William Waterhouse, „Kleopatra”

I

Nefer nie spodziewał się wezwania. Nie o tej porze. Ukończył właśnie nocne czuwanie w sanktuarium i zmierzał na kwaterę, gdy jeden z akolitów przekazał mu wiadomość, że arcykapłan wzywa go do swego gabinetu.

„Ciekawe, co znowu wymyślił ten stary dureń” – przemknęło Neferowi przez głowę. Młodszy kapłan Nefer nie należał do ulubieńców zwierzchnika świątyni Izydy Objawionej w Abydos i dobrze o tym wiedział. Był synem zaledwie rzemieślnika, a swoją obecną pozycję w świątyni zawdzięczał zdolnościom, ciężkiej pracy i doskonale zdanym egzaminom. Arcykapłan Hethor był natomiast potomkiem pomniejszej rodziny prowincjonalnej arystokracji i uważał, że do stanu kapłańskiego powinno się przyjmować tylko synów i córki szlachty. WIĘCEJ… »

Rozluźnij się, Mała (Rita)

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 28 kwietnia 2013 r.

Dla Heli – w podzięce za inspirację 🙂

Na ścianie wisiał jeleń. To znaczy, nie jeleń w całej jeleniej okazałości, lecz jego imponująca głowa z jeszcze bardziej imponującym porożem.

WIĘCEJ… »

Miniatury Noworoczne Autorów NE

Wepet-renpet

Jean-Leon Gerome, „Kleopatra i Cezar”

MEGAS ALEXANDROS – WEPET RENPET

Sala królewska pałacu w Memfis tonęła w świetle.

Blask dnia wlewał się do środka przez wysokie i wąskie otwory, umieszczone po obu stronach ogromnego pomieszczenia. Podtrzymujące strop filary rozmieszczono względem okien w taki sposób, by nie hamować promieni słońca. Ściany i kolumny pokrywały niezwykle bogate freski. Choć wiek tych malunków sprawił, że kolory były nieco wyblakłe, nie zdołał jednak zatrzeć ich kunsztu i precyzji, z jaką opowiadały historie bogów i demonów starego niczym kości świata Egiptu.

Jak zwykle w porze audiencji, salę wypełniały nieprzebrane tłumy. Helleńscy nomarchowie i urzędnicy niższego szczebla, wybrani spośród lokalnej ludności. WIĘCEJ… »

O semantyce – Smok Wawelski o pisaniu

types-738846_1280

Źródło: Pixabay

Trochę zachęcony przez Redakcyjną Koleżankę, a trochę na bazie własnych zainteresowań, postanowiłem zająć się semantyką. Hasło znane lub nie, jednak dla pełnej przejrzystości pozwolę sobie przytoczyć jego znaczenie, którego będę używał w odniesieniu do tego tekstu. Słownik języka polskiego wyróżnia dwa podstawowe znaczenia semantyki. WIĘCEJ… »

Miniatury Sylwestrowe Autorów NE

MICRA21 – SYLWESTER W GÓRSKIEJ CHACIE

Mroźna, gwiaździsta sylwestrowa noc. Chata na polanie, u podnóża góry wznoszącej się na prawie dwa i pół tysiąca metrów, przez okno dostrzec można było lampę naftową, która stała na stole emanując ciepłym światłem. Wokół panowała kompletna cisza, księżyc w pełni na tle granatowego, usianego gwiazdami nieba rozjaśniał nieco otoczenie domku zimnym blaskiem. WIĘCEJ… »

Sto tysięcy jednakowych mikołajów (Seelenverkoper)

Cicho zgrzytnął zamek i czterech mikołajów konspiracyjnie, stąpając na paluszkach i klnąc pod nosami o mało co nie zabiło się, złażąc po schodach. Mieli czerwone, grube kubraki, czarne buciory sięgające do połowy łydek, obszerne czapy obszyte króliczym futerkiem i puszyste, srebrne brody. Wszystko made in China i prawie jak naturalne. Pierwszy w rzędzie zatrzymał się i rozpoczął metodyczne obmacywanie ściany. Powstał mały karambol, gdy nafaszerowane hormonem wzrostu, przerośnięte krasnale wpadły na siebie. Iskrami strzelił kontakt, sygnalizując konieczność rewitalizacji instalacji elektrycznej i zalał ich jaskrawy potok światła. Trzech mikołajów zasiadło na wysokich, barowych stołkach, a jeden, ciągle drapiąc się po twarzy, wszedł za kontuar i sięgnął po trunek i kieliszki. Postawił cztery literatki na blacie, odkręcił butelkę czystej, nalał i wpatrzył się w szkło.

Wypili. WIĘCEJ… »

Codzienna miałkość życia (Rita)

Ostatnie lata minęły za szybko. Stanowczo za szybko jak na mój gust. Nie wiem, kiedy skończyłam studia i zupełnie bezwolnie poddałam się szeroko pojmowanej dorosłości. Skończyły się czasy szalonych imprez do białego rana, dziwnych dżentelmenów i jeszcze dziwniejszych dam wychodzących o poranku spod rozkopanej kołdry śmierdzącej petami, alkoholem i tym czymś, co niektórzy nazywają zapachem seksu. Wtedy też to tak nazywałam, rumieniąc się przy tym. Dziwne, biorąc pod uwagę moją mało pruderyjną konduitę. WIĘCEJ… »

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (25)
  • Megas Alexandros (21)
  • Anonim S (19)
  • Nefer (13)
  • Radosky (9)
  • Karel Godla (6)
  • Areia Athene (4)
  • Mick (4)
  • Rita (4)
  • Czarna Kaczuszka (3)
  • Foxm (2)
  • Lukrecja (2)
  • Xyz (2)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.