Posty w kategorii Najlepsza Erotyka

Nóżka spółka z o. o. (seaman)

Poniższe opowiadanie jest publikowane powtórnie w ramach cyklu Retrospektywy. Pierwszy raz pojawiło się na portalu Najlepsza Erotyka 30 czerwca 2013 r.

Marta dotarła do pracy lekko spóźniona. Szybkim krokiem przemierzyła pusty korytarz i weszła do swojego pokoju.

– Cholerne korki – mruknęła tonem wyjaśnienia do Malwiny i Jacka.

– Nam się nie tłumacz, stary cię szukał – koleżanka rozłożyła ręce. Ruchem głowy wskazała ścianę, za którą znajdował się pokój kierownika miejskiej placówki Sanepidu, pana magistra (jak kazał się tytułować) Jakuba Wolskiego.

Brrr. Aż się wzdrygnęła na myśl o przełożonym. Obleśny typ, karierowicz i szuja. Cóż, takie życie. WIĘCEJ… »

Nieboska IV – W stronę światła (Radosky)

Henry Fuseli, „The Creation of Eve”

Gdzieś… Kiedyś… W Nadwiślańskim kraju…

Słońce chowało się za horyzontem, posyłając ostatnie promienie światła. Krwawe, czerwone niebo przygasało, zastępowane przez ciemność. Mrok zakrywał bagna. Wycieńczony mężczyzna zatoczył się i upadł tuż obok starej brzozy. Dużym wysiłkiem podniósł tułów i oparł się o drzewo. Z rany na piersi sączyła się krew, znacząc dłonie, które próbowały zatrzymać ją wraz z uciekającym życiem. Wszystko to na nic. – „Daremny trud” – pomyślał mężczyzna.

Ja umieram – rzekł do samego siebie.

Poczuł spokój. Ból już ustąpił i teraz czuł tylko zmęczenie, wielkie zmęczenie.

Zapragnął więc odpocząć.

Już wkrótce, już wkrótce udam się do domu Pana… WIĘCEJ… »

Nowy świat czarownic 5-7 (Nefer)

John William Waterhouse, „Lamia i żołnierz”

5

Pobiegł prosto do stajni, do Demona. Jak mógłby inaczej? To znaczy, chciał pobiec. Okazało się, że ochraniacz jednak w tym przeszkadza i musiał poprzestać na szybkim pokonaniu korytarzy, schodów i dziedzińca. Nadal trochę bolało, ale ten ból dało się już wytrzymać. Zrozumiał, dlaczego wszyscy szlachetnie urodzeni panowie na dworze poruszali się statecznie i dystyngowanie, dlaczego nie jeździli konno i nie polowali. Zajmowali się jakimiś błahymi, nie wymagającymi większego wysiłku czy sprawności czynnościami. Wszyscy, oprócz jego jednego. To znaczy, teraz właśnie do nich dołączył. Jak mogli z tym żyć? Jason zaledwie od roku, zresztą i tak był skończonym dupkiem, ale mężowie margrabiny nawet od wielu lat? I w dodatku sprawiali wrażenie zadowolonych, nadskakiwali swojej pani i małżonce przy każdej okazji, z radością przyjmowali zaproszenie do jej sypialni. Czyżby dlatego, że tam uwalniała ich od tego przeklętego przyrządu? Jeżeli nawet, to tylko po to, by wkrótce nałożyć pierścienie na nowo. Gdy tylko usłużyli Milady w wiadomy sposób. I jeszcze czynili to z ochotą! WIĘCEJ… »

Uratuj mnie VIII (Roksana)

Źródło: MaxPixel

Mila przyglądała się Stefano z niepokojem. Odbył bardzo krótką rozmowę telefoniczną, a potem nie odezwał się już ani słowem. Zniszczył kartę i wyjął z komórki baterię. Dopiero przed samym biurem zwrócił się do narzeczonej z wyrazem zatroskania na twarzy.

 – Będę musiał popracować dzisiaj do późna. Na kolację pójdziemy innym razem, dobrze? WIĘCEJ… »

Bitwa na kolory – dogrywka

Pojedynek na świat bez świata jakim go widzimy. Miłość uwolniona z więzów barw, kształtów i światła. Wszystko co nas otacza, czym zachwycamy się na co dzień konsumując łakomie, bezkarnie i z radością, może być naszym ograniczeniem, może blokować nas przed pełnym poznaniem właściwego. Czym właściwie jest dotyk bez wzroku? Wzrokiem w dotyku? Jak to widzą autorzy następujących opowiadań? Czytajcie i głosujcie, które opowiadanie jest lepsze.

WIĘCEJ… »

Magnetyzm VIII (Ania)

Nikos Vasilakis (nikosalpha), „Mesh”, CC BY-NC-ND 3.0

Badania okresowe

Budzik dzwoni nieco wcześniej niż zwykle, ale Mateusz karnie wstaje i idzie pod prysznic, zadziwiając tym swoją matkę. W końcu zawsze był śpiochem. Teraz jednak myśli kotłują się w głowie. Chciałby znów zobaczyć swoją królewnę. Poszedł pod jej dom w piątek wieczorem, impreza bez wątpienia się odbyła, ale ona nie pokazała się nawet na moment. Jedyne pocieszenie w tym, że zapewne jest cała i zdrowa.

Wczoraj też nic. Wyszła do pracy, zanim przyjechali i wróciła po ich fajrancie. O ile oczywiście wróciła. Po domu krzątała się jedynie gosposia. Miała co robić bidula, bo od piątku nikt nie tknął syfu po imprezie. Nawet w ogrodzie walały się śmieci. WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów CVI-CX, Epilog (Nefer)

Lawrence Alma-Tadema, „Odnalezienie Mojżesza”

CVI

Z dalszego ciągu uczty Nefer zapamiętał niewiele. Głównie to, że opróżnił jeszcze niejeden puchar. Żona podprowadziła go ku loży Królowej Amaktaris i księcia Manetosa, przepchnęli się przez tłum składających gratulacje dworzan. Nie potrafił przypomnieć sobie słów, które wtedy wypowiedział, o ile wypowiedział jakiekolwiek. Z pewnością mówić musiała głównie Ana. Najjaśniejsza lub Jej przyszły Małżonek niewątpliwie coś odpowiedzieli… WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów CI-CV (Nefer)

Frederic Arthur Bridgman, „Procesja byka Apisa”

CI

Namiętności i emocje opadały powoli. Ana tuliła męża w ramionach z niesłabnącą siłą.

– Teraz musi się udać – wyszeptała. – Dzisiaj nadszedł mój czas, a Ona dotrzymała obietnicy… Kiedy, jeśli nie teraz? – urwała, dostrzegając nadchodzącą Amaktaris.

– Trzeba chyba uwolnić naszego arcykapłana? WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów XCVI-C (Nefer)

Hans Makart, „Egipska księżniczka”

XCVI

Ciała dostarczono do pałacu pod osłoną zmroku. Zgodnie z życzeniem Królowej Mistrz osobiście przyniósł tę wiadomość do gabinetu, w którym Władczyni przez cały wieczór zajmowała się jakimiś zwojami. Czyżby przeglądała i uzupełniała listy podejrzanych, których zamierzała pozbawić stanowisk i posłać na wygnanie? Nefer powziął takie przypuszczenie, gdy Bogini zapytała go, co sądzi o arcykapłanie Hethorze z Abydos.

– Nie mam o nim najlepszego zdania, o Pani. To zawistnik i chciwiec.

– Na Mnie również wywarł podobne wrażenie ale spotkałam czcigodnego Hethora tylko raz, podczas wizyty w twoim mieście… A jak oceniasz jego rozum? WIĘCEJ… »

Pani Dwóch Krajów XCI-XCV (Nefer)

Sir Edward Poynter, „Adoracja Ra”

XCI

Mistrz Serpa zachowywał milczenie dopóki nie opuścili murów świątyni Tota, dopiero wtedy uznał za stosowne wyrazić swoje wątpliwości.

– Neferze, te obietnice które dałeś Ahoresowi… Jest moim przyjacielem i nie chciałbym, byś daremnie rozbudzał jego nadzieje. Wierzę, oczywiście, w boską moc naszej Pani, Królowej Amaktaris, sam widzę, że swoją obecnością w szpitalu potrafi czynić cuda, ale nigdy dotąd nie polegały one na przywróceniu komuś wzroku. Musisz mieć na myśli coś innego. Twoja żona, Ana, zajmuje się chorobami oczu, ale przecież nikt nie zdoła sprawić, by ktoś ślepy od lat ujrzał na nowo światło Amona – Ra.

– I tu się mylisz, panie. Ana potrafi uczynić coś takiego przy pomocy igieł oraz swoich zręcznych dłoni. Nie zawsze, ale jednak często. Sam to widziałem, widziałem ślepców, których przyprowadzano do niej w Abydos, a potem odchodzili bez niczyjej pomocy, błogosławiąc Anę i jej sztukę. WIĘCEJ… »

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (23)
  • Megas Alexandros (21)
  • Anonim S (20)
  • Nefer (12)
  • Radosky (9)
  • Karel Godla (5)
  • Areia Athene (4)
  • Mick (4)
  • Rita (4)
  • Czarna Kaczuszka (3)
  • Foxm (2)
  • Lukrecja (2)
  • Xyz (2)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.