Posty napisane przez Megas Alexandros

Perska Odyseja X: Wiarołomna (Megas Alexandros)

Andrei Belloli, „Kąpiąca się”

Po wieczornej naradzie Kassander samotnie udał się nad brzeg Tygrysu. Nie zażyczył sobie towarzystwa żadnego z oficerów, ci zaś, znużeni po ciężkim dniu, nie próbowali mu się narzucać. Zabrał tylko dzban wybornego wina z prywatnej rezerwy swego zastępcy, Jazona, oraz prosty, gliniany kubek. Żołnierzy z osobistej eskorty odprawił gestem. Zbyt dobrze go znali, by którykolwiek domagał się powtórzenia rozkazu.

Nieniepokojony przez nikogo, szybko dotarł na skraj obozowiska. Minął ostatnie posterunki, niedbale odpowiadając na saluty wartowników. Swoje kroki skierował ku cichemu zagajnikowi, porastającemu teren łagodnie schodzący w stronę rzeki. Wkrótce znalazł się na plaży. Dalej podążył piaszczystym brzegiem, aż napotkał kilka większych głazów. Zasiadł na jednym z nich, napełnił kubek winem i pociągnął długi łyk. WIĘCEJ… »

Perska Odyseja IX: Nikczemnicy (Megas Alexandros)

Peter Paul Rubens, „Porwanie córek Leukippa”

Mnesarete była rozgniewana.

Choć wiedziała, że Kassander spędził poprzednią noc w willi (doniósł jej o tym jeden z eunuchów, którego zdołała niedawno przekabacić), nie odwiedził bynajmniej jej łożnicy. Rozczarowana i samotna, przyzwała do siebie swą ulubioną niewolnicę, jasnowłosą Helenę, by ta umiliła jej noc. I tym razem jednak doznała zawodu. Pozostałe służki doniosły, że Heleny z nimi nie ma. Oznajmiły swej pani, że Kassander przysłał po nią jednego z pozbawionych męskości służących. Domyśliła się natychmiast, w jakim celu to uczynił.

Nie zdziwił jej nawet jego wybór. Podobnie jak jej imienniczka, o którą wybuchła Wojna Trojańska, Helena była istną pięknością. Kręcone blond włosy spadały na jej szczupłe ramiona, a w modrych jak morska toń oczach można było się zatracić.

WIĘCEJ… »

Perska Odyseja VIII: W kraju dwóch rzek (Megas Alexandros)

Georges Rochegrosse, „Łupy wojenne”

Kassander ściągnął tunikę przez głowę, cisnął ją na dywan i wszedł na łóżko. Jego penis unosił się już w pełnej erekcji – widok trzech nagich niewiast, dwóch służek i ich pani, bardzo szybko go podniecił. Nigdy nie trwonił zbyt wiele czasu na grę wstępną, pieszczoty i stymulację swojej kochanki. Gdy miał do czynienia z niewolnicą, często pozwalał kierować sobą pożądaniu i brał ją od razu. To on miał czerpać przyjemność ze zbliżenia – w jej przypadku było to absolutnie zbędne. Od niewolnych dziewcząt oczekiwał posłuszeństwa i uległości – a nie tego, że będą szczytować w jego ramionach. Naturalnie pochlebiało mu, gdy doprowadzał kobietę do orgazmu – nie na tyle jednak, by dążyć do tego szczególnie wytrwale. WIĘCEJ… »

Perska Odyseja VII: Gordyjski węzeł (Megas Alexandros)

Paul Avril, „Les Sonetts Luxurieux de Pietro Arentini, 19″

Następnego dnia około południa prowadzony przez Kassandra korpus dotarł do Gordionu, dumnego miasta położonego na frygijskiej wyżynie. Choć znacznie mniejsza od Sardis, antyczna metropolia miała się czym poszczycić. To tutaj rządy sprawował legendarny król Midas o złotym dotyku, tu również król Aleksander przeciął słynny węzeł, którego rozplątanie miało dać temu, kto tego dokona, władzę nad całą Azją. Z daleka już widać było górujące nad niezbyt wysokimi murami bogate świątynie oraz wykwintne pałace arystokracji. Jeden z tych pałaców należał do rodu Sarpedona i Omfale. Tam też miało się odbyć ich wesele. WIĘCEJ… »

Perska Odyseja VI: Zbrodnie i kary (Megas Alexandros)

Kazimierz Przerwa-Tetmajer, "Naga kobieta i grecki wojownik"

Kazimierz Przerwa-Tetmajer, „Naga kobieta i grecki wojownik”

– Andromenes… Chcę, byś mi go podarował – wymruczała mu do ucha Omfale.

Swoją prośbę podkreśliła, przysuwając się doń bliżej, tak że nagą piersią otarła mu się o ramię. Macedończyk nie otworzył oczu ani nie odpowiedział. Odprężając się po miłosnym akcie, nie życzył sobie kłótni ze spoczywającą u jego boku złotowłosą pięknością.

Leżeli w całkiem wygodnym łożu, w najlepszej sypialni przydrożnego zajazdu, na który straż przednia natknęła się na krótko przed zmierzchem. Kassander polecił swemu zastępcy, Jazonowi, poprowadzić oddziały jeszcze dwadzieścia stadiów w stronę Gordionu, by wykorzystać ostatnie światło dnia. Sam zaś, z Omfale oraz niewielką tylko eskortą, zatrzymał się tu na noc. Jutro z łatwością dościgną korpus, a dziś będą się cieszyć wygodą oraz prywatnością, jakiej nie sposób znaleźć w wojskowym obozie.

WIĘCEJ… »

Perska Odyseja V: Pożegnanie z Sardis (Megas Alexandros)

John William Godward, "W łaźni"

John William Godward, „W łaźni”

Korpus Kassandra pozostał w Sardis jeszcze przez tydzień. Dowódca i jego oficerowie nie mogli w tym czasie narzekać na brak zajęć. Należało ułożyć wszelkie sprawy, zadbać o podtrzymanie macedońskiego panowania po obaleniu Andromenesa, naprawić chociaż część szkód wyrządzonych lokalnej ludności przez poprzednią władzę, a także wyznaczyć garnizon miastu i prowincji.

Następcą pokonanego satrapy został dowódca falangi, Menelaos. Miał pełnić swą funkcję tymczasowo, do chwili zatwierdzenia przez króla Aleksandra. Kassander zostawił mu trzystu falangitów, cztery tuziny kawalerzystów oraz stu Traków. W celu uzupełnienia własnych uszczuplonych sił wcielił do armii najemników z Argos, którzy przeżyli bitwę o miasto. Nie byli tym zachwyceni, lecz żaden nie zdecydował się na alternatywę, jaką miała być publiczna egzekucja na sardyjskiej agorze. Argiwów oddano pod komendę Dioksipposa, który prowadził już ateńskich hoplitów.

WIĘCEJ… »

Perska Odyseja IV: Bardzo długa noc (Megas Alexandros)

Charles Désiré Hue, "Mit o królu Kandaulesie"

Charles Désiré Hue, „Mit o królu Kandaulesie”

Perska Odyseja wraca na łamy Najlepszej Erotyki po stanowczo zbyt długiej (przynajmniej z mojej perspektywy) przerwie, za co ponoszę całkowitą i niepodzielną winę. Dlatego też, w trosce o należytą ciągłość opowieści, pozwolę sobie załączyć tutaj link do rozdziału poprzedniego. Wydarzenia „Rozpustnego miasta” i „Bardzo długiej nocy” łączą się ze sobą tak nierozerwalnie, że właściwie powinno się je czytać razem. Bez względu jednak, w którym miejscu rozpoczniecie – życzę Wam udanej lektury!

* * * 

Strażnik uniósł skobel i otworzył drzwi. Nieoliwione od dawna zawiasy wydały z siebie potępieńczy jęk. Blask pochodni padł na brudną słomę zaścielającą podłogę celi, nie zdołał jednak wypędzić głębokiego mroku z jej kątów. Kassander nie miał zresztą czasu się przyglądać. WIĘCEJ… »

Perska Odyseja III: Rozpustne miasto (Megas Alexandros)

John William Godward, "Pompejańska Łaźnia"

John William Godward, „Pompejańska Łaźnia”

Po czterech dniach marszu przez górzystą krainę, armia dotarła do wielkiego miasta Sardis. Metropolia bardzo różniła się od tych, które znało większość żołnierzy. Nie została bowiem wzniesiona przez Hellenów, lecz przez azjatyckich Lidyjczyków. Persowie, którzy przez ponad dwa wieki sprawowali nad nią rządy, również odcisnęli tutaj swoje imperialne piętno. Już z daleka widać było pyszniące się na przedmieściach pałace, otoczone wspaniałymi ogrodami. Mury lidyjskiej stolicy były wysokie i wyglądały na świeżo wyremontowane, ale Kassander wiedział, że mieszkańcy nawet nie próbowali bronić ich przed Aleksandrem. Opłaciła im się szybkość, z jaką otworzyli bramy. Król potrafił docenić i odpowiednio nagrodzić lojalność. Nawet jeśli oznaczała ona zdradę wobec poprzednich panów.

Wojsko maszerowało przyzwoitym, ziemnym traktem prowadzącym tu od samych bram Efezu. Kolumna rozciągnęła się na długim odcinku. Macedończyk udał się na jej koniec, by sprawdzić, czy tabory nie zostają w tyle i czy mają odpowiednio silną eskortę. Inaczej mogłyby paść łupem rabusiów, od których roiła się nadmorska Jonia oraz lidyjskie pogranicze. Wyglądało na to, że podbiwszy te krainy, Aleksander nie zadbał o właściwe ich zabezpieczenie. Bandyci byli równie chciwi, co bezczelni. WIĘCEJ… »

Perska Odyseja II: Cisza po burzy (Megas Alexandros)

Guillame Seignac, "Porzucona"

Guillame Seignac, „Porzucona”

Gelon… Mnesarete poznała go pobieżnie w czasie podróży z Koryntu do Aten. Dowodził oddziałem Macedończyków i Tesalów, przydzielonych jej do ochrony przez Kassandra. Gdy przemierzali Koryncję, Megarydę i Attykę, oficer często zrównywał się z jej lektyką i jechał obok niej na swym tesalijskim gniadoszu. WIĘCEJ… »

Perska Odyseja I: Gniew Posejdona (Megas Alexandros)

Armand Point, "Byblis zamieniona w strumień"

Armand Point, „Byblis zamieniona w strumień”

Tego dnia zdawało się, że całe Ateny zeszły do Pireusu. Setki, tysiące, dziesiątki tysięcy gapiów zapełniały każdą wolną przestrzeń portu, tłoczyły się na nabrzeżu i molach, przepędzane stamtąd przez marynarzy i żołnierzy. Choć wiał porywisty wiatr, a słońce z rzadka tylko wychylało się zza chmur, tłum wcale nie zamierzał szukać schronienia przed chłodem. Wszyscy tylko patrzyli, złaknieni tego, co miało się wydarzyć. Ateńczycy nie widzieli nic podobnego od czasów tragicznej w skutkach Wyprawy Sycylijskiej, czyli od niemal wieku. Teraz nareszcie mogli nasycić swe oczy. Przez bramy w murze okalającym Pireus wlewała się rzeka ludzi, koni, brązu i żelaza. WIĘCEJ… »

BĄDŹCIE Z NAMI NA FACEBOOKU

LOGOWANIE

AKTYWNI KOMENTATORZY

(komentarze z ostatniego miesiąca)
  • Ania (25)
  • Megas Alexandros (21)
  • Anonim S (19)
  • Nefer (13)
  • Radosky (9)
  • Karel Godla (6)
  • Areia Athene (4)
  • Mick (4)
  • Rita (4)
  • Czarna Kaczuszka (3)
  • Foxm (2)
  • Lukrecja (2)
  • Xyz (2)
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się, jak je wyłączyć.